Duchy przeszłości krążą nad Wilnem. Litwini spierają się o swoich bohaterów

Wnioski do prokuratury, oskarżenia o sprzyjanie Kremlowi, demonstracje, antysemickie wpisy, zamknięta (tymczasowo) synagoga – w minionych tygodniach w Wilnie nie brakowało emocji. Wywołały je decyzje stołecznych władz o likwidacji upamiętnień dwóch kontrowersyjnych bohaterów. Pierwsza fala oburzenia zdaje się już opadać. Czy na długo?

|
|

„Jakiekolwiek pomniki czy pozytywne publiczne upamiętnienia takiej osoby powinny być natychmiast usunięte. Nie da się zadośćuczynić popełnionym zbrodniom heroicznymi czynami dla narodu. (…) Zbrodnia to zbrodnia. Wymaga to jednak obniżenia temperatury dyskusji” – mówił mi litewski historyk pracujący w Stanach Zjednoczonych prof. Saulius Sužiedėlis, z którym przeprowadzałem wywiad dla czasopisma „Nowa Europa Wschodnia”. Pytałem go wówczas, co zrobić, gdy okazuje się, że czczony dotąd bohater okazuje się być kolaborantem, że brał udział w zbrodniach na cywilach. Wygląda jednak na to, że nie wszyscy na Litwie podzielają jego pogląd, że zasługami dla narodu nie da się usprawiedliwić grzechów i przewin. A temperatura dyskusji – zamiast maleć – ostatnio wydaje się jedynie rosnąć. W tych warunkach każda decyzja i każda wypowiedź może…

🔒Czytasz tylko 4% artykułu. Pozostałe 96% treści jest ukryte.
🔒

Treść dostępna dla prenumeratorów

Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!

Zmieniamy się dla Ciebie. By korzystać z nowości prenumeruj nas. Czytaj i wspieraj Przegląd Bałtycki!
Kod promocyjny: PB2026
20% zniżki za zawsze!
Pakiety jednorazowe i cykliczne. Płacisz tylko za to co czytasz!
Pakiet jednorazowy 5 zł
Pakiet cykliczny 7 zł miesięcznie
Wybierz Szczegółowe porównanie
Twoja organizacja potrzebuje jednego lub wielu dostępów?
1 dostęp 200 zł
5 dostępów 675 zł
10 dostępów 1200 zł
Wybierz Szczegółowe porównanie