Nieudana integracja Od objęcia władzy w 1994 roku celem Alaksandra Łukaszenki była integracja Białorusi z Rosją w ramach jednego państwa związkowego. Nie jest tajemnicą, że białoruski przywódca liczył, że uda mu się przejąć stanowisko z rąk schorowanego prezydenta Rosji Borysa Jelcyna. Sytuacja zmieniła się diametralnie, gdy Jelcyn na swojego następcę wyznaczył Władimira Putina. Od tego czasu w stosunkach rosyjsko-białoruskich nie brakuje napięć, sporów i wzajemnych oskarżeń. Białoruś pozostaje jednak uzależniona od Rosji w wielu sferach, przede wszystkim w gospodarce i energetyce. Oczywiste są też wpływy kulturowe, językowe i informacyjne Rosji na Białorusi. Ilekroć w relacjach Mińska i Moskwy dochodzi do pogorszenia, Łukaszenka równolegle zaczyna wysyłać porozumiewawcze sygnały pod adresem Zachodu. Tak było w latach 2008-2010, po rosyjskiej agresji przeciwko Gruzji,…
Treść dostępna dla prenumeratorów
Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!


