Po latach neutralności Z drugiej wojny światowej Szwecja wyszła relatywnie bez szwanku. Polityka neutralności i balansowania pomiędzy wrogimi siłami wykształciła jednak jeszcze mocniejsze poczucie, podsycane przez rozkręcająca się Zimną Wojnę, że Szwecja powinna trzymać się na uboczu. Przyjęta polityka bezstronności powodowała, że Szwecja nie angażowała się zbyt mocno w sprawy międzynarodowe. Jednym z nielicznych przykładów może być zaangażowanie Folke Bernadotte w negocjacje izraelsko-palestyńskie w 1948 roku z mandatu ONZ. Folke Bernadotte, wnuk króla Oskara II oraz ojciec chrzestny obecnego króla Karola XVI Gustawa, miał mediować pokojowe rozwiązanie kwestii palestyńskiej. Bernadotte opowiadał się za utworzeniem dwóch państw – arabskiego i żydowskiego oraz m.in. autonomicznym statutem Jerozolimy. Stało to na przeszkodzie syjonistom, których marzeniem było utworzenie Wielkiego Izraela. 17 września 1948 roku Yehoshua Cohen, członek syjonistycznej organizacji terrorystycznej Lehi, zastrzelił Bernadotte w Jerozolimie. Odpowiedzialni za zamach nigdy nie zostali ukarani przez Izrael, a wręcz zrobili w następnych latach zaskakujące kariery. Jeden z nich Icchak Szamir został nawet premierem Izraela. Morderstwo królewskiego bratanka wstrząsnęło opinią publiczną. Folke Bernadotte, jako wiceprezes szwedzkiego Czerwonego Krzyża, organizował w czasie II wojny światowej transporty więźniów obozów koncentracyjnych i Żydów do bezpiecznej Szwecji przy pomocy tzw. Białych Autobusów (De vita bussarna), negocjując je m.in. osobiście z Heinrichem Himmlerem. Mimo to do dziś Bernadotte nie został uznany przez Instytut Jad Waszem za Sprawiedliwego wśród Narodów Świata. Zbrodnia Lehi ochłodziła stosunki Szwecji z Izraelem, jednak nie zamroziła ich całkowicie. W 1949 roku faktycznie, a w 1950 roku formalnie Szwecja uznała państwo Izrael. Folke Bernadotte w Jerozolimie w 1948 r. Zdj. Moshe Marlin Levin / Meitar Collection / National Library of Israel / The Pritzker Family National Photography Collection / CC BY 4.0. Dwie generacje polityków Po nagłej śmierci Pera Albina Hanssona, premiera rządu zgody narodowej czasu wojny, w 1947 roku premierem został Tage Erlander, który miał przejść do historii jako najdłużej urzędujący pierwszy minister Szwecji. Okres jego kadencji był dla szwedzkiej polityki zagranicznej okresem pragmatyzmu. To na czasy Erlandera przypadł rozwój szwedzkiego programu jądrowego, który doprowadził to pozyskania przez szwedzkie ośrodki badawcze zdolności uzbrojenia własnych głowic jądrowych (program jednak zarzucono).
W okresie rządów Erlandera doszło też do podpisania umowy ze Stanami Zjednoczonymi Ameryki gwarantujących interwencję w przypadku inwazji na Szwecję ze strony ZSRR, z możliwym dodatkowym tajnym protokołem osłaniającym skandynawskie państwo amerykańskim parasolem jądrowym. Erlander nie zrywał jednak bynajmniej z „bezaliansowym” aksjomatem szwedzkiej polityki. Starał się on o zacieśnienie współpracy wojskowej z krajami…Treść dostępna dla prenumeratorów
Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!

