Aby wyjaśnić powody tak długiej rozłąki Misāne z ojczyzną, należy przenieść się o kilkanaście lat wstecz. Obywatelka Łotwy od 2003 roku mieszkała i pracowała w Mozambiku, gdzie założyła i prowadziła przynoszący zyski biznes – hotel. W międzyczasie urodziła swoje pierwsze dziecko (syna), jednak małżeństwo kobiety nie przetrwało. Misāne w 2011 roku poznała mężczyznę pochodzącego z Republiki Południowej Afryki i para po czterech latach związku doczekała się córeczki. Między obojgiem rodziców rozpoczęły się jednak konflikty, które na początku motywowane były kwestiami finansowymi. Łotyszka odmówiła pożyczenia dużej sumy pieniędzy partnerowi, co sprawiło że on postanowił jednostronnie zakończyć związek i zaczął znęcać się zarówno nad Kristīne, jak i dziećmi. W miarę eskalacji konfliktu mężczyzna gotów był oddać córkę na wychowanie bliskim Misāne, domagając się wpłaty 500 000 euro na swoje konto, co miało zapewnić pokrycie kosztów jego podróży związanych z odwiedzaniem dziecka. Później ta kwota zmalała do 200 000 euro. Mężczyzna nadal prześladował, groził i próbował wyłudzać pieniądze. Obawiając się o bezpieczeństwo i życie swoje oraz dzieci, w 2017 roku Misāne uzyskała tymczasową ochronę prawną, jednak nie przeszkodziło to jej byłemu partnerowi w dalszym poniżaniu i zastraszaniu rodziny. Ojciec w pewnym momencie uzyskał od południowoafrykańskiego sędziego pozwolenie na odebranie córki matce, nie mając przy tym żadnych protokołów czy decyzji. W maju 2018 roku Kristīne została zaatakowana w RPA, napastnicy zgwałcili kobietę, a następnie zagrozili, że zrobią to samo z dzieckiem. Misāne podjęła natychmiastową decyzję o ucieczce na Łotwę. W grudniu 2018 roku koszmar Łotyszki rozpoczął się na nowo, gdy musiała polecieć do Mozambiku w celu uporządkowania spraw służbowych. Podróż zakończyła się jednak na kopenhaskim lotnisku, gdzie została zatrzymana podczas przekraczania granicy na podstawie listu gończego Interpolu – w RPA podano, że powodem wniosku o ściganie jest uprowadzenie dziecka. Od tamtej pory rozpoczęła się walka o wolność i, być może, życie kobiety, ponieważ w Afryce groziło jej 15 lat więzienia. Możliwość sprowadzenie Misāne do kraju pojawiła się już w styczniu 2019 roku, ponieważ strona duńska wysłała list do Łotewskiej Prokuratury Generalnej z pytaniem, czy Łotwa, w związku z zarzutami wobec kobiety w RPA, mogłaby rozpocząć ściganie. Wtedy Kristīne zostałaby przekazana Łotwie, jako jej obywatelka, a nie organom w Afryce. Łotewska prokuratura jednak odmówiła, motywując swoją decyzję faktem, że aby mieć podstawy do żądania przekazania obywatela Łotwy z innego kraju, przestępstwo powinno być tak poważne, że możliwym wyrokiem byłby co najmniej rok więzienia. Prokurator Kaspars Kalniņš, który podjął tę decyzję, wyjaśnił, że wywiezienie dziecka nie…
Treść dostępna dla prenumeratorów
Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!

