Krab a sprawa norweska. Spór o zasoby Svalbardu

Norweski Sąd Najwyższy (Høyesterett) zabrał decydujący głos w długotrwałej dyskusji wokół uprawnień przysługujących obywatelom państw-stron traktatu svalbardzkiego. Do rozstrzygnięcia kwestii eksploatacji wód wokół archipelagu popchnęła Norwegów łotewska spółka SIA North Star zajmująca się połowem krabów, domagająca się licencji na ich połów. Po dwóch nieudanych próbach przekonania sądu okręgowego, a następnie apelacyjnego, armator znad Zatoki Ryskiej rozbił się o mury Sądu Najwyższego. Łotysze starali się przekonać, że zasada niedyskryminacji cudzoziemców w zakresie eksploatacji bogactw wysp wynikająca z traktatu z 1920 roku ma zastosowanie także poza wodami terytorialnymi archipelagu.

|

Łotewski temperament Bieżący spór zaczął się ponad sześć lat temu, kiedy w styczniu 2017 roku norweska straż przybrzeżna przechwyciła należący do łotewskich przedsiębiorców statek „Senator”. W momencie wejścia straży przybrzeżnej na pokład, trałowiec znajdował się w strefie ochrony rybołówstwa ustanowionej przez Norwegię wokół Svalbardu. Sterowany przez rosyjskiego kapitana statek prowadził na Morzu Barentsa połów krabów śnieżnych, legitymując się unijnym zezwoleniem na tego typu działalność. Oslo postrzegało jednak pozyskiwanie krabów nie jako działalność rybołówczą, ale eksploatację gatunku osiadłego na szelfie kontynentalnym, co nie było przedmiotem porozumień między Norwegią i Unią Europejską. W rezultacie statek został „aresztowany”, a spółce wytoczono postępowanie karne w związku z nielegalną eksploatacją zasobów. Sprawa dotarła przed Sąd Najwyższy, który 14 lutego 2019 roku potwierdził, że opierając się o konwencję prawa morza z Montego Bay z 1982 roku, w tym przepisy odnoszące ...

Pozostało jeszcze 94% artykułu.

Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!

Zyskaj dostęp do setek eksperckich artykułów poświęconych państwom regionu Morza Bałtyckiego.

WYBIERZ I ZAMÓW!

Dostęp jednorazowy

Zaloguj się