Ryga „bez Zgody”, ale z nowym merem – Bardzo go szkoda – pisze do mnie w pierwszy poniedziałek lipca mój ryski znajomy Elvis Burdājs, gdy po powrocie z Kowna sięgam do internetu i widzę, że mer podał się do dymisji, motywując to m.in. sporami w koalicji. Bezpośrednią przyczyną był skandal związany z Departamentem Transportu, o czym w prostokątnym dodatku do tego artykułu. Staķis został merem późnym latem 2020 roku. Akurat szalała pandemia, a Ryga zafundowała sobie przyspieszone wybory do rady miejskiej, po tym jak poprzedni układ, kierowany przez Niła Uszakowa (mer w latach 2009–2019) oraz Olega Burowa (mer w latach 2019–2020), został naruszony w wyniku działań KNAB, a także łotewskiego rządu, który opróżnił stanowisko mera, mianując w to miejsce czasowego…
Treść dostępna dla prenumeratorów
Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!


