LNG nad wschodnim Bałtykiem

Jedną z odpowiedzi Komisji Europejskiej na kryzys ukraiński była zapowiedź stworzenia programu rozwoju rynku gazu skroplonego w Europie, który ma zostać przedstawiony na przełomie lat 2015-16. Jednak rozwój infrastruktury niezbędnej do odbioru LNG na Bałtyku rozpoczął się dużo wcześniej.

|

Przeczytaj także:  Polska pomostem energetycznym dla krajów bałtyckich Pierwszy, funkcjonujący terminal do odbioru LNG to litewski obiekt stacjonujący w Kłajpedzie. „Stacjonujący” – ponieważ chodzi o pływający obiekt do magazynowania i regazyfikacji LNG (FSRU) czyli statek, na którym można zamienić gaz odebrany od dostawcy z postaci płynnej na gazową. Nazywa się on Niepodległość, ponieważ w przekonaniu Litwinów zapewni im prawdziwą niezależność od dostaw gazu z Rosji, które do tej pory stanowiły sto procent portfela zamówień. Obecnie przepustowość terminalu wynosi 1 mld m3, w przyszłości ma powstać naziemny terminal LNG o przepustowości 5 mld m3. Ma to znaczenie polityczne, bo Wilno oskarża Rosję o nieuczciwą manipulację ceną gazu ziemnego. Jednak aby było to możliwe, musiałyby się zmienić realia rynkowe, które utrudniają funkcjonowanie nawet małemu FSRU. Gaz dostarcza norweski Hoegh LNG. Jednostka została wydzierżawiona na 10 lat. Po tym okresie Litwini zdecydują czy chcą jej uży...

Pozostało jeszcze 85% artykułu.

Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!

Zyskaj dostęp do setek eksperckich artykułów poświęconych państwom regionu Morza Bałtyckiego.

WYBIERZ I ZAMÓW!

Dostęp jednorazowy

Zaloguj się