Podstawowym problemem wszystkich państw bloku wschodniego po jego rozpadzie było pozyskanie kapitału na rozwój gospodarek i dostosowanie ich do standardów zachodnich. To wyzwanie dało impuls do zakładania giełd krajowych, będących łącznikami między inwestorami a przedsiębiorcami.
Giełdy w Wilnie i Rydze zostały założone w 1993 r., zaś tallińska w 1995. W procesach prywatyzacji szczególne znaczenie miała ryska, która jako agent Łotewskiej Agencji Prywatyzacji była odpowiedzialna za przechodzenie własności przedsiębiorstw państwowych w ręce prywatne. Większość spółek obecnie notowanych w Rydze to właśnie sprywatyzowane podmioty państwowe.
Początkowo wszystkie trzy giełdy działały w całości w trybie notowań jednolitych. Oznaczało to, że cena akcji była ustalana raz dziennie, na podstawie zleceń kupna i sprzedaży złożonych wcześniej. Dopiero pod koniec lat 90. zaczęły one przechodzić na system mieszany notowań jednolitych i ciągłych, czyli takich, jakie współcześnie stosuje się powszechnie na głównych parkietach.
W pierwszych latach działalności istotnym problemem była niska płynność akcji. Inwestorzy ryzykowali, że na zakupione akcje nieprędko znajdą kupca. To odstraszało kapitał zagraniczny. Dodatkowo w przypadku Litwy rozwój giełdy hamowała niechęć rządu w Wilnie do prywatyzacji poprzez ten kanał. Wolał on prowadzić bezpośrednie negocjacje, dotyczące konkretnych przedsiębiorstw, czy też wyposażać w udziały ich pracowników. Jednak w przypadku giełdy wileńskiej niższe bariery wejścia na nią nowych spółek spowodowały, że u progu XXI wieku wybiła się na pierwsze miejsce. W 1999 r. jej kapitalizacja wyniosła 3470,5 mln dolarów, wobec 1837 mln giełdy tallińskiej i zaledwie 393,1 mln giełdy ryskiej.
Początek XXI w. przyniósł fuzję giełdy w Tallinnie ze swą odpowiedniczką w Helsinkach i przyjęcie używanego przez tą drugą systemu transakcyjnego HEX. Na parkiecie tallińskim zaznaczył się też wzrost ilości inwestorów instytucjonalnych, zwłaszcza funduszy emerytalnych. Według danych za marzec 2003 r., ponad 215 tys. Estończyków zakupiło jednostki uczestnictwa w tych funduszach. W skali tego małego kraju była to duża liczba.
W 2003 r. doszło do fuzji HEX ze szwedzkim OM AB, animatorem rynku handlu opcjami w Szwecji. Rok później przyjęto nazwę OMX. Spółka zakupiła pakiety kontrolne wszystkich trzech giełd krajów bałtyckich, a następnie w 2007 r. sama została przejęta przez NASDAQ, amerykańskiego operatora giełd w kilkunastu krajach świata. W tej formie giełdy bałtyckie pozostają do dzisiaj, formalnie zarządzane przez wydzieloną spółkę NASDAQ OMX. Pod wspólnym zarządem doszło do ich unifikacji, dzięki czemu zmniejszyły się koszty inwestowania na nich.
Co ciekawe, w 2003 r. konkurencyjną ofertę przejęcia wileńskiej giełdy zgłaszała polska GPW. Jej prezes Wiesław Rozłucki przewidywał w razie udanej transakcji wprowadzenie tam bardziej wówczas zaawansowanego systemu Warset,…
Prenumeruj, wspieraj i czytaj bez ograniczeń!
Dołącz do naszej społeczności. Dzięki prenumeracie rozwijamy portal i publikujemy nowe artykuły.
Patron
17 zł miesięcznie
- Dostęp do 1190+ tekstów Premium
- 100 Monet na start i 15 co miesiąc
- 5% stałej zniżki w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Wspierasz niezależne dziennikarstwo!
Przyjaciel
27 zł miesięcznie
- Dostęp do 1190+ tekstów Premium
- 200 Monet na start i 30 co miesiąc
- 10% stałej zniżki i bezpłatna dostawa w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Dzięki Tobie możemy się rozwijać!
Roczna
149 zł rocznie
- Dostęp do 1190+ tekstów Premium
- 100 Monet na start i co roku
- 5% zniżki w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Wspierasz niezależne dziennikarstwo!
Na zawsze
799 zł jednorazowo
- Dożywotni dostęp do wszystkich tekstów Premium
- 500 Monet na start
- 5% zniżki w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Dzięki Tobie możemy się rozwijać!
Twoja organizacja potrzebuje jednego lub wielu dostępów?
Poznaj ofertę dla firm i instytucjiCzytelnicy o Przeglądzie Bałtyckim
Bardzo podoba mi się Wasza strona. Są na niej bardzo ciekawe artykuły o regionie, małych miastach i kulturze, którymi bardzo się interesuję. Pomaga mi ona również w nauce polskiego :) Dziękuję!
Przegląd Bałtycki jest super. Jedno z niewielu sensownych mediów o krajach nadbałtyckich.
Robicie dobrą robotę, tylko się nie zniechęcajcie!
Z zainteresowaniem czytam Wasz portal - świetna robota!


