Krótka historia rodziny Ballów
Wszystko przez tatusia – tak można w skrócie opisać całe zamieszanie, które zostało wywołane za Oceanem. LaVar Ball jest ojcem trzech synów – Lonzo, LiAngelo oraz LaMelo. Głośno o Ballach stało się w zeszłym roku, kiedy to do draftu w NBA szykował się najstarszy z braci – Lonzo. Jego ojciec postanowił „pomóc” synowi w karierze koszykarskiej poprzez masę kontrowersyjnych komentarzy, m.in. na temat wyższości Lonzo nad Stephenem Currym (dwukrotny mistrz NBA) z Golden State Warriors lub o przewidywaniu, że jego potomek będzie lepszy niż sam legendarny Magic Johnson, a więc jeden z najlepszych koszykarzy w historii tego sportu. Efekt był taki, że Lonzo Ball trafił w tym roku do upragnionych Los Angeles Lakers, jednak „dzięki” ojcu oczy wielu zawodników i kibiców są skierowane na tego pierwszoroczniaka, zaś on sam nie zawsze radzi sobie z presją.
Nie sposób oprzeć się wrażeniu, że LaVar Ball robił wszystko, aby stać się postacią medialną. Przyczyniły się do tego wspomniane wyżej wypowiedzi, a także np. przekonanie o tym, że w młodości pokonałby Michaela Jordana jeden na jeden. Nie miało to odzwierciedlenia w faktach, ponieważ Ball w swojej karierze na Uniwersytecie Stanu Michigan notował średnio… 2,2 punktu na mecz! Nie przeszkodziło to jednak Ballowi w ferowaniu kontrowersyjnych sądów, a niedawno w dyskusję z nim wdał się nawet Donald Trump. Miało to związek z jego dwoma młodszymi synami, a epilogiem tej historii na dzień dzisiejszy są nieduże Preny.
Droga braci na Litwę
Jak to w ogóle możliwe, że mający potencjał na gwiazdy NBA młodzi koszykarze trafiają do miasta w okręgu kowieńskim? Powody są różne, jednak oba bardzo burzliwe.
19-letni LiAngelo był członkiem koszykarskiego składu Uniwersytetu Kalifornijskiego w Los Angeles (UCLA), który wybrał się na tournée po Chinach. Średniemu z potomków LaVara nie było dane wystąpić w jakimkolwiek spotkaniu, ponieważ w Państwie Środka przyłapany został na… kradzieży okularów! Razem z dwójką innych graczy trafił do chińskiego aresztu. Po zwolnieniu za kaucją trójka zawodników nadal nie mogła opuszczać azjatyckiego kraju i musiała czekać w hotelu do czasu zakończenia sprawy. Za kradzież groziło im od 3 do 10 lat więzienia! Kilka dni później udało im się wrócić do Stanów Zjednoczonych, a niemały wpływ na to mógł mieć Donald Trump, któremu LiAngelo dziękował podczas konferencji prasowej. Przyznał się wtedy również do kradzieży.
To nie był koniec całego zamieszania, ponieważ Ball został zawieszony przez swoją uczelnię, a ojciec zdecydował się wypisać go z listy studentów. LaVar nie był…
Prenumeruj, wspieraj i czytaj bez ograniczeń!
Dołącz do naszej społeczności. Dzięki prenumeracie rozwijamy portal i publikujemy nowe artykuły.
Patron
17 zł miesięcznie
- Dostęp do 1190+ tekstów Premium
- 100 Monet na start i 15 co miesiąc
- 5% stałej zniżki w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Wspierasz niezależne dziennikarstwo!
Przyjaciel
27 zł miesięcznie
- Dostęp do 1190+ tekstów Premium
- 200 Monet na start i 30 co miesiąc
- 10% stałej zniżki i bezpłatna dostawa w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Dzięki Tobie możemy się rozwijać!
Roczna
149 zł rocznie
- Dostęp do 1190+ tekstów Premium
- 100 Monet na start i co roku
- 5% zniżki w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Wspierasz niezależne dziennikarstwo!
Na zawsze
799 zł jednorazowo
- Dożywotni dostęp do wszystkich tekstów Premium
- 500 Monet na start
- 5% zniżki w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Dzięki Tobie możemy się rozwijać!
Twoja organizacja potrzebuje jednego lub wielu dostępów?
Poznaj ofertę dla firm i instytucjiCzytelnicy o Przeglądzie Bałtyckim
Robicie dobrą robotę, tylko się nie zniechęcajcie!
Z zainteresowaniem czytam Wasz portal - świetna robota!
Bardzo podoba mi się Wasza strona. Są na niej bardzo ciekawe artykuły o regionie, małych miastach i kulturze, którymi bardzo się interesuję. Pomaga mi ona również w nauce polskiego :) Dziękuję!
Przegląd Bałtycki jest super. Jedno z niewielu sensownych mediów o krajach nadbałtyckich.


