Żeby zrozumieć, o co toczy się spór, spróbujcie eksperymentu myślowego. Wyobraźcie sobie, że wasi przodkowie byli gangsterami. Na długo przed waszymi narodzinami, sprzymierzyli się oni z inną bandą i zaatakowali sąsiadów, zniewolili ich i wymordowali. Potem oba gangi się skłóciły i zmusiły niewinnych sąsiadów do opowiedzenia się po jednej ze stron. Ostatecznie, wasi przodkowie wygrali i zajęli domy sąsiadów – mimo zaciętego oporu. Kiedy wasi przodkowie w końcu zmarli, sąsiedzi odzyskali swą własność. Przeczytaj także: Dlaczego Kreml bardziej wystraszył się krótkiego filmu NATO o leśnych braciach niż czołgów? Pytanie brzmi teraz, jak się zachować. Czy powinniście przeprosić, za to, co minęło, ignorować to, czy czcić to? To właśnie, mówiąc brutalnie, jest problem dzisiejszej Rosji w jej stosunkach z krajami bałtyckim. Z punktu widzenia Kremla, jedynym istotnym faktem jest to, że Związek Sowiecki (nasza banda) pobiła nazistowskie Niemcy (ich bandę). Ktokolwiek walczył przeciwko Zwią...
Pozostało jeszcze 76% artykułu.
Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!
Zyskaj dostęp do setek eksperckich artykułów poświęconych państwom regionu Morza Bałtyckiego.


