Na tle innych jednostek pływających w promach urzeka mnie uniwersalność. Zapewniają one tranzyt towarowy poprzez przewóz samochodów ciężarowych, a jednocześnie umożliwiają one transport większej grupy pasażerów w bardziej lub mniej komfortowych warunkach pokładowego hotelu. Wobec zaniku nieodżałowanych statków liniowych, którymi pasażerowie mogli przemieszczać się pomiędzy kontynentami, historia morskiej żeglugi pasażerskiej poszła w dwie strony. Jedną z tych stron są statki wycieczkowe, mobilne centra rozrywki i prestiżu, a drugą promy, bardziej skupione na spełnianiu funkcji transportowej. Jedną z większych wyrw w lądowej substancji Europy jest Morze Bałtyckie. Od każdej jego strony znajdują się lądy. Nie sposób przecenić transportu morskiego w akwenie Bałtyku. W nieco wyrywkowy i nieskrycie subiektywny sposób postaram się dotknąć temat żeglugi pasażerskiej na tym morzu. Skupię się głównie na własnych doświadczeniach podróżnych i własnych poszukiwaniach dotyczących pływania po Bałtyk...
Pozostało jeszcze 94% artykułu.
Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!
Zyskaj dostęp do setek eksperckich artykułów poświęconych państwom regionu Morza Bałtyckiego.


