Polityczna Ryga reaguje na zwycięstwo PiS w wyborach

W poniedziałek Przegląd Bałtycki opublikował obszerny materiał red. Dominika Wilczewskiego poświęcony reakcjom litewskich publicystów na zmianę władzy w Polsce. Było z czego wybierać, bo na wygraną PiS zareagował nawet sam minister spraw zagranicznych Linas Antanas Linkevičius. Za pióra chwycili publicyści, a część z tych, którym nie udało się oficjalnie wypowiedzieć, dopytał Przegląd Bałtycki.

|

Tym razem pozwoliliśmy sobie na zebranie głosów politycznej Rygi. Nie było ich wiele, a polityków musieliśmy dopytywać o to, co sądzą o wygranej partii Jarosława Kaczyńskiego w polskich wyborach. Łotysze bowiem rzadko wypowiadają się o polskich sprawach. W maju 2015 r., komentując wygraną Andrzeja Dudy w wyborach prezydenckich, łotewski politolog Andris Sprūds radził, żeby nie przywiązywać zbytniej wagi do partyjnych etykietek. "Na Łotwie są ludzie, którzy szanują to, co robił Jarosław Kaczyński. Przede wszystkim wymaganie respektu dla „nowych krajów” UE. To nie było złe. Po 2004 r. byliśmy nowymi członkami Unii Europejskiej i czasem wypadało trochę bardziej podnieść głos. To najbardziej robiła Polska… Z drugiej strony ten styl PiS nie do końca i nie zawsze pomagał. Dlatego na Łotwie nie ma jednoznacznej oceny rządów Kaczyńskiego. Uważa się, że raczej powinniśmy iść w tym kierunku, w którym szliśmy ostatnie lata. Gdzie Polska była bardziej aktywna w Europie Zachodniej i mogła rozmawiać ze wszystkimi" – powiedział dyrektor Łotewskiego Instytutu Polityki Zagranicznej w rozmowie z niżej podpisanym.

"Ja myślę, że gdyby doszedł do władzy PiS jakiejś wielkiej politycznej zmiany w naszych relacjach by nie było. Dla Łotwy nie liczy się to czy PiS dojdzie czy nie dojdzie do władzy, ale jaki będzie styl prowadzenia polityki zagranicznej" – mówił na wiosnę 2015 r. Andris Sprūds.

Wygrana PiS – smutny dzień dla Polski

Najszybciej na temat wyborów w Polsce zdążył się wypowiedzieć jeden z polityków młodego pokolenia, 30-letni Krišjānis Bušs, przewodniczący młodzieżówki konserwatywno-liberalnej partii Vienotība (Jedność), która od 2009 roku jest największą partią prawicową na Łotwie. Z jej szeregów wywodzą się premierzy Valdis Dombrovskis i Laimdota Straujuma. Na Facebooku Bušs – kiedyś asystent byłego szefa antykorupcyjnego biura KNAB – napisał: "Smutny dzień dla Polski, smutny dzień dla Europy. Obawiam się, że nowy rząd Polski przeniesie ją z jądra Unii Europejskiej na obrzeża. Mocny głos na rzecz regionu bałtyckiego i jedności europejskiej może zostać utracony". Młody polityk twierdzi, że za rządów PO Polska była mocno obecna w Unii Europejskiej i stała się "kluczowym graczem". Razem z Niemcami i Francją budowała europejski konsensus, który łączył interesy starej i nowej Europy, co było także korzystne dla Łotwy. "Europa może zostać posunięta do przodu tylko przez tych, którzy tego chcą. Tak nie jest z Prawem i Sprawiedliwością. Niestety obecne okoliczności międzynarodowe są bardziej sprzyjające dla radykalnej, ideologicznej agendy. Widzimy to wszędzie w Europie, także na Łotwie" – mówi Krišjānis Bušs Przeglądowi Bałtyckiemu.

Nie dla kłótni z Niemcami

Veiko Spolītis, poseł na Sejm z ramienia partii rządzącej Łotwą Vienotība, łotewski ekspert ds. polityki zagranicznej, wylicza jakie ma oczekiwania wobec nowego rządu PiS. "Ścisła współpraca wojskowa, gospodarcza i polityczna musi pozostać. PiS nie powinien inaczej prowadzić stosunków z Rosją niż PO, a jeśli PiS będzie w stanie wyjść z sensowną propozycją reformy Komisji Europejskiej, byłoby to korzystne także dla pozostałych państw Europy Środkowej i państw bałtyckich" – powiedział Przeglądowi Bałtyckiemu były wiceminister obrony Łotwy (2010-2014).

Spolītis ma jednak także zastrzeżenia: "polityka obstrukcji wobec Niemiec i Unii Europejskiej nie jest w interesie Łotwy, a jeśli nowy polski rząd będzie chciał mieć sojuszników dla takiej "polityki", to będzie ciężko liczyć na wsparcie ze strony krajów bałtyckich" – ostrzega poseł na Sejm z ramienia Jedności. "Tak czy inaczej musimy czekać do momentu, gdy pani Szydło sformuje nowy rząd, ale empirycznie patrząc na siły konserwatywne osiągające absolutną większość w krajach Unii Europejskiej, one później prowadzą politykę bardziej centrową" – mówi Spolītis.

Pytany, czy ma jakieś inne troski związane z dojściem partii Kaczyńskiego do władzy, polityk odpowiada: jedyna troska dotyczy europejskiej jedności, a jeśli Kaczyński będzie wybierał politykę "Polska na pierwszym miejscu i tylko Polska", to ograniczy polskie pole manewru. "Konsensus w UE oznacza negocjacje, by…

🔒Widzisz tylko 33% tekstu. Cała historia jeszcze przed Tobą.
🔒

Treść dostępna dla prenumeratorów

Dołącz do naszej społeczności. Dzięki Twojej prenumeracie rozwijamy portal i publikujemy nowe artykuły.

Pakiety jednorazowe i cykliczne. Płacisz tylko za to co czytasz!
Dostęp jednorazowy 5 zł
Pakiet miesięczny 10 zł miesięcznie
Wybierz Szczegółowe porównanie
Twoja organizacja potrzebuje jednego lub wielu dostępów?
1 dostęp 200 zł
5 dostępów 675 zł
10 dostępów 1200 zł
Poznaj ofertę dla firm i instytucji Szczegółowe porównanie

Dodaj Przegląd Bałtycki jako preferowane źródło w Google

Nasze treści będą częściej wyświetlać się w Twoich wynikach Google

Strona głównaPolitykaPolityczna Ryga reaguje na zwycięstwo PiS w wyborach
Prenumeruj, aby utworzyć konto. Masz konto? Zaloguj się, aby skomentować.
Subskrybuj
Powiadom o
0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów