W regionie Wschodniej Wironii (est. Ida-Viru), znany w całym kraju krajobraz lasów, łąk i bagien oraz rozproszonej zabudowy, ustępuje miejsca budynkom przemysłowym, miejscami górniczym hałdom i odkrywkom oraz szarym blokowiskom. To całkiem inna Estonia, także społecznie. 75% mieszkańców liczącego 134 tys. osób regionu stanowią rosyjskojęzyczni – dzieci i wnuki robotników, techników i inżynierów osiedlających się tu w okresie przynależności Estonii do ZSRS.
Region ten przypomina Śląsk. Ze swoją złożonością kulturową, z kopalniami, przemysłem i z trudną do zaplanowania przyszłością. Tak jak na Śląsku stale obniża się opłacalność wydobycia węgla, tak we Wschodniej Wironii na horyzoncie majaczy zakończenie eksploatacji łupków bitumicznych. Zmiany klimatu i potrzeba transformacji energetycznej, częściowo narzucona przez unijną politykę, wymusza stopniową zmianę roli i znalezienie innej ścieżki rozwoju regionu.
Łupkowe złoto
Początki łupkowego eldorado we Wschodniej Wironii sięgają czasów carskich. Pra-ojcem całego sektora był Mikołaj Fjodorowicz Pogriebow (ros. Николай Фёдорович Погребов), petersburski hydrolog i inżynier, pracownik carskiego Komitetu Geologicznego. Przez lata prowadził on prace w „nadbałtyckim basenie łupkowym” (Прибалтийский сланцевый бассейн), który w większości znajduje się na terytorium dzisiejszej Estonii.
Pogriebow badania nad łupkami rozpoczął na początku XX wieku. Dopiero jednak w 1916 roku na zlecenie władz Komitetu Geologicznego zaczął swoje badania przekuwać w realne działania. Latem 1916 roku Pogriebow wraz z grupą naukowców w okolicach dworu w Kukruse uruchomił pierwszą eksperymentalną odkrywkę. Pierwsze prace zakończyły się pozytywnym efektem a grupa Pogriebowa rozpoczęła wydobycie w nowych miejscach. W ten sposób powstały kolejne „kopalnie” w okolicach siedlisk Järve i Pavandu, będąc zaczątkiem dzisiejszego Kohtla-Järve.
Szeroko zakrojone plany wydobycia łupków, choć spotkały się z uznaniem cara Mikołaja II, a następnie rządu tymczasowego, za sprawą toczącej się wojny musiały zostać porzucone. Sytuacja polityczna uniemożliwiła wielkie inwestycje.
Wydobycie łupków mogło ruszyć na przemysłową skalę dopiero po wywalczeniu sobie przez Estonię niepodległości. Spadkobiercami idei rosyjskiego geologa było dwóch mieszkających w Petersburgu Estończyków. Prace Pogriebowa znał Märt Raud, a tego wsparł Juhan Kukk. Kukk należał do najważniejszych postaci międzywojennego estońskiego establishmentu politycznego – pełnił on funkcje m.in. ministra finansów, ministra handlu i przemysłu, marszałka Riigikogu oraz szefa Banku Estonii.
Raud i Kukk posiadając środki i narzędzia polityczne przystąpili do organizacji wydobycia łupków. Jesienią 1918 roku w tym celu utworzono przedsiębiorstwo państwowe. Esimene Eesti Põlevkivitööstus, daleki przodek dzisiejszej spółki Viru Keemia Grupp, było główną firmą sektora łupkowego do utraty niepodległości przez kraj w 1940 roku.
Firma Rauda przejęła to co zostawili po sobie Rosjanie oraz rozpoczęła intensywne prace nad kolejnymi odkrywkami. Te trwały przez całe…
Prenumeruj, wspieraj i czytaj bez ograniczeń!
Dołącz do naszej społeczności. Dzięki prenumeracie rozwijamy portal i publikujemy nowe artykuły.
Patron
17 zł miesięcznie
- Dostęp do 1188+ tekstów Premium
- 100 Monet na start i 15 co miesiąc
- 5% stałej zniżki w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Wspierasz niezależne dziennikarstwo!
Przyjaciel
27 zł miesięcznie
- Dostęp do 1188+ tekstów Premium
- 200 Monet na start i 30 co miesiąc
- 10% stałej zniżki i bezpłatna dostawa w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Dzięki Tobie możemy się rozwijać!
Roczna
149 zł rocznie
- Dostęp do 1188+ tekstów Premium
- 100 Monet na start i co roku
- 5% zniżki w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Wspierasz niezależne dziennikarstwo!
Na zawsze
799 zł jednorazowo
- Dożywotni dostęp do wszystkich tekstów Premium
- 500 Monet na start
- 5% zniżki w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Dzięki Tobie możemy się rozwijać!
Twoja organizacja potrzebuje jednego lub wielu dostępów?
Poznaj ofertę dla firm i instytucjiCzytelnicy o Przeglądzie Bałtyckim
Z zainteresowaniem czytam Wasz portal - świetna robota!
Bardzo podoba mi się Wasza strona. Są na niej bardzo ciekawe artykuły o regionie, małych miastach i kulturze, którymi bardzo się interesuję. Pomaga mi ona również w nauce polskiego :) Dziękuję!
Przegląd Bałtycki jest super. Jedno z niewielu sensownych mediów o krajach nadbałtyckich.
Robicie dobrą robotę, tylko się nie zniechęcajcie!


