Z drugiej strony, podczas tych rozważań zdecydowanie nie wszystkie problemy otrzymały odpowiednią dawkę uwagi. Wśród nich jest coraz trudniejsza w ostatnich latach kwestia Wileńszczyzny oraz mieszkających tu litewskich Polaków[1]. Gdyby na te kwestie zwrócono należytą uwagę podczas jubileuszowych obchodów, prawdopodobnie musianoby przyznać, że władze Litwy nie są w stanie porozumieć się z litewskimi Polakami i reprezentującą ich Akcją Wyborczą Polaków na Litwie (AWPL) w temacie oryginalnej pisowni imion i nazwisk, dwujęzycznych nazw ulic i miejscowości, oświaty polskiej na Litwie i zwrócenia nieruchomości znacjonalizowanych w swoim czasie przez ZSRS i narodowosocjalistyczne Niemcy. Te spory wpływają też na relacje Litwy z Polską, które w chwili obecnej nie są najlepsze.
Jednak na stosunki niepodległej Litwy z litewskimi Polakami można spojrzeć też inaczej, z perspektywy polskiej wspólnoty. Takie spojrzenie ukazałoby, że pomimo tych wszystkich znanych sporów, w samej społeczności Polaków litewskich zachodziły inne, o wiele ważniejsze procesy, które dotykają i zmieniają nie tylko tę wspólnotę, ale i całą Litwę, a na które media, politycy i naukowcy zwracają zbyt mało uwagi. Można je nazwać „prawdziwymi” problemami litewskich Polaków.
W rzeczywistości dzisiejsze problemy Wileńszczyzny determinuje pięć czynników: mizerne środowisko kulturalne, brak polityki historycznej, pogarszająca się sytuacja demograficzna litewskich Polaków, kiepski stan gospodarczy regionu i pogląd polityków litewskich na Wileńszczyznę. Nawet po rozwiązaniu kwestii nazewnictwa i podobnych, te okoliczności nie znikną i z biegiem czasu mogą doprowadzić do kolejnych napięć pomiędzy Polakami litewskimi a resztą Litwy.
Chcąc temu zapobiec, musimy lepiej zrozumieć dzisiejszy stan Wileńszczyzny i jej prawdziwe problemy.
Próżnia kulturalna
Rozmawiając o dzisiejszych litewskich Polakach, a na potrzeby tego artykułu za „litewskiego Polaka” uważam każdego obywatela Republiki Litewskiej, który w spisie powszechnym zadeklarował narodowość polską, za punkt wyjścia musimy uznać rok 1945. Właśnie ta data oznacza koniec dotychczasowego świata litewskich Polaków. Cała była Wileńszczyzna wtedy dostała się definitywnie w skład ZSRS i rozpoczął się proces tak zwanej repatriacji miejscowych Polaków do Polski[2]. W ciągu dziesięciu lat litewscy Polacy stracili praktycznie całą elitę kulturalną – w Wilnie pozostała zaledwie garstka przedwojennych intelektualistów. Mała ich liczba i nacisk sowieckiej władzy doprowadziły po II wojnie światowej do prawie całkowitego zaniku życia kulturalnego litewskich Polaków w Wilnie, as we used to know it.
Absolutna większość Polaków, którzy zostali na Litwie, była pochodzenia chłopskiego, słabo wykształcona. Spora część rozmawiała tylko po białorusku lub mieszanką białoruskiego i polskiego. Podczas sowieckiej okupacji litewscy Polacy wpadli pod przemożny wpływ kultury rosyjskiej. Sporo Polaków wysyłało swoje dzieci do szkół rosyjskich, w mieszanych rodzinach dominowała rosyjska kultura.
Nie patrząc na to, polska kultura na Litwie w czasach sowieckich przetrwała. Po pierwsze, działała sieć polskich szkół, którą sowiecka władza rozwijała w rejonach wileńskim, trockim i solecznickim (dlaczego Sowieci wspierali polskojęzyczne szkolnictwo – to temat na inne opracowanie). Po drugie, do przetrwania polskiej kultury na Litwie walnie się przyczynił Kościół Katolicki. Po trzecie, w czasach sowieckich istniało kilka dodatkowych – sowieckich – źródeł polskiej kultury: prasa, katedra języka polskiego na Wileńskim Instytucie Pedagogicznym i różne zespoły folklorystyczne typu sowieckiego.
Jednak w czasach sowieckich nie uformowała się nowa inteligencja litewskich Polaków – Polacy nadal byli jedną z najmniej wykształconych grup narodowych na Litwie. Większa część należała do klasy robotniczej lub pracowała w kołchozach. Taka sytuacja utrzymała się do końca sowieckiej okupacji. Na przykład, w roku 1990, gdy Litwa ogłosiła niepodległość, w kraju było tylko dwóch Polaków, którzy mieli stopień naukowy doktora nauk. Natomiast sowietyzacja litewskich Polaków była bardzo potężna, co najjaskrawiej się przejawiło w 1990 roku w postulacie utworzenia polskiej autonomii w składzie ZSRS.
Po 1990 roku – nie zważając na te konwulsje minionej epoki – litewscy Polacy rozpoczęli nowy etap życia kulturalnego na Litwie. W pierwszych latach niepodległości rzeczywiście czuć było odrodzenie narodowe Polaków na Litwie: więcej osób…
Prenumeruj, wspieraj i czytaj bez ograniczeń!
Dołącz do naszej społeczności. Dzięki prenumeracie rozwijamy portal i publikujemy nowe artykuły.
Patron
17 zł miesięcznie
- Dostęp do 1190+ tekstów Premium
- 100 Monet na start i 15 co miesiąc
- 5% stałej zniżki w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Wspierasz niezależne dziennikarstwo!
Przyjaciel
27 zł miesięcznie
- Dostęp do 1190+ tekstów Premium
- 200 Monet na start i 30 co miesiąc
- 10% stałej zniżki i bezpłatna dostawa w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Dzięki Tobie możemy się rozwijać!
Roczna
149 zł rocznie
- Dostęp do 1190+ tekstów Premium
- 100 Monet na start i co roku
- 5% zniżki w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Wspierasz niezależne dziennikarstwo!
Na zawsze
799 zł jednorazowo
- Dożywotni dostęp do wszystkich tekstów Premium
- 500 Monet na start
- 5% zniżki w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Dzięki Tobie możemy się rozwijać!
Twoja organizacja potrzebuje jednego lub wielu dostępów?
Poznaj ofertę dla firm i instytucjiCzytelnicy o Przeglądzie Bałtyckim
Przegląd Bałtycki jest super. Jedno z niewielu sensownych mediów o krajach nadbałtyckich.
Robicie dobrą robotę, tylko się nie zniechęcajcie!
Z zainteresowaniem czytam Wasz portal - świetna robota!
Bardzo podoba mi się Wasza strona. Są na niej bardzo ciekawe artykuły o regionie, małych miastach i kulturze, którymi bardzo się interesuję. Pomaga mi ona również w nauce polskiego :) Dziękuję!


