Wśród bohaterów nagrań są byli politycy – charyzmatyczny lider chrześcijańsko-konserwatywnej partii LPP/LC Ainārs Šlesers, były przewodniczący Partii Ludowej Andris Šķēle, a także osoby, które do dziś działają w łotewskim życiu publicznym. W czwartek Sejm wybrał członków komisji śledczej, którzy będą badać aferę. Doszło do kolejnego, po opublikowaniu taśm, skandalu – na jej czele stanie była kontroler państwowa Inguna Sudraba, obecnie posłanka i liderka partii politycznej „Od Serca dla Łotwy”. Sęk w tym, że sama Sudraba była wspominana w nagraniach z hotelu „Rīdzene”. Widocznie jednak głosującym za jej kandydaturą posłom to zupełnie nie przeszkadzało. Tło polityczne Służby specjalne Łotwy zaczęły nagrywać rozmowy polityków w hotelu „Rīdzene” jeszcze przed słynnymi wyborami do Sejmu jesienią 2010 roku. Dlaczego słynnymi? W 2008 roku zaczął…
Treść dostępna dla prenumeratorów
Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!

