Czy rządzący na Łotwie odzyskają zaufanie?

Jak można zmarnować kapitał społecznego zaufania, pokazuje przykład Łotwy. Rządząca centroprawicowa partia Vienotība (Jedność) jeszcze w 2014 roku cieszyła się poparciem 46,2% wyborców. Tyle głosów uzyskała w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Dziś w sondażach partia ledwo przekracza pięcioprocentowy próg wyborczy, a wewnątrz ugrupowania trwa ożywiona dyskusja, kto jest winien.

|

Na początku 2016 roku partia, która jeszcze do niedawna wystawiała własnych premierów (Valdisa Dombrovskisa i Laimdotę Straujumę), musiała pogodzić się z kolejnym policzkiem od życia: na czele rządu stanął reprezentant konkurencyjnej partii centrowej Związku Zielonych i Rolników Māris Kučinskis. Po pięciu latach pracy na czele ugrupowania ze stanowiska odeszła była marszałek Sejmu Solvita Āboltiņa, którą wewnętrzna liberalna opozycja obwiniała o zniszczenie zaufania wobec Jedności. Na początku czerwca na lidera Vienotīby wybrano byłego komisarza Unii Europejskiej i byłego ministra w dwóch rządach Andrisa Piebalgsa. Czy nowy przewodniczący pomoże partii wyciągnąć się z dołka? Przeciw oligarchom Jest marzec 2010 roku, sala Teatru Narodowego w Rydze. To ten sam budynek, w którym w 1918 roku ogłoszono niepodległość Łotwy. Podniosła atmosfera, przyjechało paruset delegatów trzech umiarkowanie prawicowych partii. Oprócz politycznych delegatów, autorytety takie jak pisarki Anna Žīgure czy Lai...

Pozostało jeszcze 96% artykułu.

Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!

Zyskaj dostęp do setek eksperckich artykułów poświęconych państwom regionu Morza Bałtyckiego.

WYBIERZ I ZAMÓW!

Dostęp jednorazowy

Zaloguj się