Tam, gdzie kończy się Łotwa. Przylądek Kolka i Park Narodowy Slīteres

Niezadeptana kraina Przylądka Kolka i Parku Narodowego Slīteres przyciąga miłośników natury. Odkrywców innych kultur zainteresuje Wybrzeże Liwów – skrawek dawnego świata odchodzącego już do historii ugrofińskiego ludu Liwów. Masowa turystyka jeszcze w te strony nie zawitała, można się tu poczuć jak na końcu świata.

|

Łotwa staje się coraz popularniejszym kierunkiem wyjazdów turystów z całego świata. Tylko w 2023 roku odwiedziło ten kraj ponad 7 milionów osób z zagranicy, przy czym 2 miliony z nich zdecydowało się spędzić na terenie Łotwy więcej niż jeden dzień. W czołowej dziesiątce narodowości najchętniej przyjeżdżających nad Dźwinę znajdują się również Polacy. Chociaż dla sporej części z nich podróż na Łotwę sprowadza się do wizyty w Rydze i Jurmali, to rośnie grono śmiałków chętnych odkrywać coraz to odleglejsze zakątki „środkowej” z republik bałtyckich. Jednym z zakamarków Łotwy, o którym możemy słyszeć coraz częściej, jest przylądek Kolka – skrawek lądu będący najbardziej na północ wysuniętym fragmentem Półwyspu Kurlandzkiego. Przyglądając się mapie kraju, znajdziemy go bez problemu. Przylądek Kolka zdecydowanie można nazwać najbardziej charakterystycznym punktem na całym łotewskim wybrzeżu. Wraz z estońską wyspą Saremą tworzy on Cieśninę Irbe oddzielającą wody otwartego Bałtyku od Zatoki Rysk...

Pozostało jeszcze 92% artykułu.

Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!

Zyskaj dostęp do setek eksperckich artykułów poświęconych państwom regionu Morza Bałtyckiego.

WYBIERZ I ZAMÓW!

Dostęp jednorazowy

Zaloguj się