W 1933 roku Litwini Steponas Darius i Stasys Girėnas przelecieli szybowcami nad Atlantykiem, lecz rozbili się w okolicach Kuhdamm (obecnie Pszczelnik w Polsce, w województwie zachodniopomorskim). W odrodzonej Litwie ich rekord był symbolem determinacji i ambicji całego narodu. Pozostaje żywy do dziś. Trzej współcześni lotnicy postanowili go upamiętnić w jego dziewięćdziesiątą rocznicę.
Nad krajami bałtyckimi przelecieli w ciągu jednego dnia. Dotarcie nad Morze Czarne zajęło im pięć dni. Cały Stary Kontynent zamierzają przemierzyć w dziesięć dni. Portugalię wybrali, ponieważ ze wszystkich krajów europejskich jest położona najdalej od Litwy. Pilotów ekscytują i motywują odległość oraz historia ich poprzedników.
„Przelot do Portugalii jest największym wyzwaniem, jakie dotychczas podjęliśmy. Bardzo chcę przelecieć nad Europą, jej różnymi krajami i kulturami, i w ten sposób wzbudzić w Europejczykach poczucie wolności i odwagę” – wyjaśnił kapitan Algirdas Šimoliūnas.
Trasa lotu uzależniona jest od warunków pogodowych
Piloci planują pokonać trasę: Litwa–Polska–Niemcy–Francja–Hiszpania–Portugalia. Założyli, że pokonanie czterech tysięcy kilometrów zajmie im dziesięć dni, trasa może jednak ulec zmianie w zależności od pogody. Szybowce poruszają się lotem ślizgowym wraz z prądami ciepłego powietrza, a na powstawanie odpowiednich warunków wpływają ukształtowanie terenu i klimat. Mocne wiatry utrudniają przelot, deszczu należy unikać.
Algirdas Šimoliūnas opowiedział o szczegółach przedsięwzięcia: „W trakcie lotu wszystko zależy od warunków atmosferycznych, dlatego musimy być przygotowani na różne scenariusze, nie wystarczą plany A i B. Na razie opracowaliśmy południową trasę przez Polskę, Czechy i Szwajcarię oraz północną przez Niemcy i Francję. Wytypowaliśmy dziesięć lotnisk w różnych krajach, gdzie w razie potrzeby możemy lądować. Trasę będziemy korygować w trakcie lotu”.
Litewscy piloci jeszcze przed rozpoczęciem wyprawy skontaktują się ze wszystkimi lotniskami na trasie, poinformują o swoim przelocie, dowiedzą się, czy lotniska dysponują sprzętem do wynoszenia szybowców, jak długie są pasy startowe i czy na lotnisku można przenocować. Samochodami pojedzie grupa wsparcia dla pilotów.
Plany lotu trzeba uzgadniać w dniu lotu
Dodatkowa żmudna praca czeka pilotów już w trakcie wyprawy – codziennie będą musieli uzgadniać plan lotu, czyli podawać informacje o zaplanowanej trasie.
„My nie latamy na co dzień przez granice, dlatego ustalanie planów będzie wyzwaniem. Każdego dnia będziemy obowiązkowo wypełniać dane lotu w programie. Plany są zazwyczaj zatwierdzane w ciągu godziny, jeśli więc plan wysyła się o godzinie dziesiątej, wylot można zaplanować dopiero na dwunastą” – kontynuuje wyjaśnienia Algirdas Šimoliūnas.
Wyzwań będzie dużo, więc najważniejsza jest cierpliwość. „Wszystko należy przemyśleć przed wylotem, różne scenariusze. W trakcie lotu trzeba być konsekwentnym i zachować spokój”.
Jak działa szybowiec?
Treść dostępna dla prenumeratorów
Dołącz do naszej społeczności. Dzięki Twojej prenumeracie rozwijamy portal i publikujemy nowe artykuły.

