Uczestnicy powstania styczniowego na ziemiach dawnego Wielkiego Księstwa Litewskiego, których szczątki złożono na Rossie, na godny pogrzeb czekali ponad półtora stulecia. – Tak naprawdę to nie jest ponowny pochówek, gdyż potajemnego zrzucenia rozstrzelanych i powieszonych na Placu Łukiskim dowódców i żołnierzy powstania styczniowego przez carskich żołnierzy w ukrytym miejscu nie można nazwać pierwszym pochówkiem – tłumaczy prof. Jarosław Wołkonowski, polski historyk z Wilna. – Było to raczej zatarcie śladów zbrodni carskiej Rosji przed społecznością i przed rodzinami zamordowanych. Tajemnica Góry Giedymina Do odkrycia zbiorowego grobu ofiar carskiego terroru i ich pogrzebu prawdopodobnie nie doszłoby, gdyby nie osunięcie się zboczy wileńskiej Góry Giedymina w 2016 roku. Gdy na początku 2017 roku rozpoczęto prace mające zabezpieczyć zbocza przed dalszym osuwaniem, w jednym ze stanowisk odkryto zbiorową mogiłę. W toku dalszych badań udało się ustalić, że spoczywają tam powstańcy, stracen...
Pozostało jeszcze 94% artykułu.
Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!
Zyskaj dostęp do setek eksperckich artykułów poświęconych państwom regionu Morza Bałtyckiego.


