Głosowanie na trzeźwo, czyli jak wybrano i jak obradował litewski Sejm Ustawodawczy

-

Z okazji setnej rocznicy wyborów do Sejmu Ustawodawczego, litewska telewizja LRT opublikowała krótki artykuł, w którym zawarto najciekawsze informacje o tej przedwojennej elekcji. Wybory do konstytuanty przeprowadzone w dniach 14-16 kwietnia 1920 r. dawały możliwość głosowania kobietom i mężczyznom, co w Europie wcale nie było oczywiste. Pozwoliły wyłonić Sejm, który uchwali obowiązującą przez kilka lat konstytucję, a także wybrać nowego prezydenta. Na miesiąc przed wyborami zarządzono zakaz sprzedaży alkoholu, by ludzie mogli głosować „na trzeźwo”. Niestety LRT nie wspomina o jednym ważnym aspekcie – w tych wyborach wzięli udział nie tylko Litwini, ale także przedstawiciele mniejszości narodowych zamieszkujących kraj: Polacy, Żydzi i Niemcy.

Wybory bez Wilna, Kłajpedy i Połągi

Z oczywistych względów wybory nie mogły się odbyć na całym terytorium, do którego pretendowało młode państwo litewskie, nieuznane jeszcze na arenie międzynarodowej (a rozmach Litwini mieli ogromny, domagając się przyłączenia m.in. Suwałk, Białegostoku czy Grodna). Prawa głosu zostali pozbawieni mieszkańcy Wileńszczyzny, w tym czasie będącej pod administracją Polaków, litewskich Prus Wschodnich, a także Połągi, która znajdowała się pod władzą łotewską. Ogółem Sejm Ustawodawczy miał być wielki i liczyć 229 posłów, jednak na terytoriach kontrolowanych przez państwo litewskie udało się wybrać o połowę mniej.

Kolejka głosujących w Radziwiliszkach w czasie wyborów do Sejmu Ustawodawczego w kwietniu 1920 r. Zdj. LCVA.

Przeczytaj także:  Litewska flaga na Kurfürstenstraße. Sto lat stosunków litewsko-niemieckich

Mimo to, a może także dla tego, wyborcy stawili się do urn licznie – oblicza się, że w dziesięciu okręgach głosować poszło nawet 90% obywateli. W wyborach przeprowadzonych na mocy ustawy z 1919 r. w dniach 14-15 kwietnia 1920 r. (ostatecznie rząd zdecydował się je przedłużyć, już w trakcie ich trwania, o jeden dzień) zgłoszono 31 list. Udział wzięli praktycznie wszyscy, poza Komunistyczną Partią Litwy, która głosowanie zbojkotowała, dążąc wówczas do stworzenia związanej na śmierć i życie z Rosją Sowiecką „rewolucyjnej i postępowej” Litwy. Co ważne, wyborom nadano charakter nie tylko powszechny, bezpośredni, tajny i równy, ale także proporcjonalny. Przedwojenna Litwa, podobnie jak Łotwa i Estonia, nie znała okręgów jednomandatowych, które na dobre przyjmą się dopiero w czasach sowieckich (po 1990 r. Łotwa i Estonia odejdą znów od głosowania większościowego, Litwini męczą się z nim do dzisiaj).

Plakaty propagandowe przed wyborami do Sejmu Ustawodawczego w kwietniu 1920 r. Zdj. LCVA.

Przeczytaj także:  Jak głosują Rosjanie za granicą? Przykład z Litwy, Łotwy i Estonii

Teatr Miejski w Kownie

Pierwsze posiedzenie Sejmu odbyło się 15 maja, w drodze pewnego wyjątku, w Teatrze Miejskim w Kownie. Jednak jak wspomina działacz polski z Kowieńszczyzny Bohdan Paszkiewicz „na siedzibę litewskiego parlamentu została przeznaczona duża, dwupiętrowa kamienica, znajdująca się w jednej z zacisznych ulic Starego Miasta. Był to gmach dawnego, rosyjskiego, męskiego gimnazjum państwowego (…)  Budynek był obszerny, nawet za obszerny jak na potrzeby, którym miał obecnie służyć. Poza tym ani architekturą, ani wspaniałością wewnętrznego wystroju nie imponował i nie odpowiadał randze pierwszej instytucji państwowej”. Budynek znajdował się przy ulicy Gimnazjalnej 3, obecnie ma tu siedzibę Gimnazjum Uniwersyteckie Maironisa.

Gabrielė Petkevičaitė-Bitė

Obrady Sejmu Ustawodawczego otworzyła najstarsza wiekiem posłanka Gabrielė Petkevičaitė-Bitė, pisarka i publicystka, działaczka litewskiego odrodzenia narodowego, feministka, urodzona w 1861 r. Przedstawiciel mniejszości żydowskiej Simonas Rozenbaumas był co prawda o rok starszy, ale urodzony na Polesiu nie opanował dostatecznie języka litewskiego, więc tę funkcję mu odebrano. Później zostanie on m.in. ministrem ds. żydowskich – była specjalna teka przeznaczona dla Żydów i Białorusinów w rządzie Litwy – następnie zaś pierwszym konsulem Litwy w Tel Awiwie.

Chadecja versus lewica

W Sejmie znalazło się 112 posłów, z czego większość, bo aż 59 mandatów wzięła partia „krikszczońska”, a więc blisko związana z kościołem katolickim chrześcijańska demokracja. 29 miejsc zajęli ludowcy, zaś 14 – Litewska Partia Socjaldemokratyczna. Ta słabość lewicy na Litwie będzie się zaznaczać przez całe dwudziestolecie, co będzie różniło tę bałtycką republikę od Łotwy. U północnego sąsiada, znacznie bardziej uprzemysłowionego, z wpływową klasą robotniczą, łotewska lewica wygrała śpiewająco wybory do Zgromadzenia Ustawodawczego, będzie ona zresztą zwyciężać we wszystkich elekcjach. Na Litwie lewica zaś odegra istotną rolę jedynie w trzeciej kadencji Sejmu (1926-1927), gdy będzie współrządzić z ludowcami, przy cichym lub głośnym wsparciu mniejszości narodowych.

Frakcja lewicy w Sejmie Ustawodawczym

Przeczytaj także:  Pod czerwonym sztandarem. Łotewska socjaldemokracja przed wojną

Najsilniejsza w Sejmie Ustawodawczym okazała się frakcja chadecka, której sporą część stanowili księża katoliccy. „Litewscy księża pochodzący przeważnie z rodzin chłopskich, propagowali litewskość z żarliwością graniczącą z fanatyzmem. Litewski kler przypisywał sobie tak wielkie na tym polu zasługi, iż sięgnął niemal po monopol patriotyzmu, a po ogłoszeniu niepodległości i po hegemonię polityczną w kraju. Tak w procesie kształtowania się prądów społeczno-politycznych powstały na Litwie dwa obozy, dwie przeciwstawne sobie ideologie, które z niezwykłą zajadłością nawzajem się zwalczały”, napisze po latach Bohdan Paszkiewicz. Wybory przebiegły pod przemożnym wpływem kościoła katolickiego. „Każda plebania, każda kazalnica, każdy konfesjonał w okresie kampanii przedwyborczej przekształcał się w punkt agitacyjny, z którym trudno było nawet porównać beczkę na placu targowym, służącą podczas wiecu jako trybuna do przemówień agitatorów i kandydatów na posłów innych partii”, tyle Paszkiewicz.

Mandaty w wyborach z kwietnia 1920 r. rozdzielono między trzy listy litewskie, aczkolwiek trzeba zaznaczyć, że zarówno blok chadecki, jak i ludowy, były koalicjami wyborczymi, zawieranymi raczej z pobudek programowych, gdyż ordynacja wyborcza nie przewidywała progów.

Kobiety, rolnicy i księża

Jaki był skład społeczny Sejmu Ustawodawczego? Były w nim reprezentowane praktycznie wszystkie warstwy społeczne. Zanotowano 15 rolników, 4 rzemieślników, 10 księży, jednego rabina, 13 pedagogów, 11 prawników, 11 lekarzy i farmaceutów, 7 wojskowych, 15 urzędników, 3 pisarzy, 3 inżynierów, 3 agronomów i 9 przedstawicieli innych zawodów. W Sejmie znalazły się także kobiety, inaczej niż w wielu ówczesnych parlamentach europejskich. Przełomowa okazała się decyzja z 2 listopada 1918 roku – wtedy prawo kobiet do głosowania zapisano w czasowej konstytucji państwa. Rok później, gdy przygotowywano rozporządzenie o organizacji wyborów do Sejmu Ustawodawczego, znalazło się w nim prawo wyborcze kobiet. W wyborach mogli uczestniczyć wszyscy obywatele Litwy, bez względu na narodowość, płeć i wyznanie.

Kobiety-katoliczki w Sejmie Ustawodawczym

W skład Sejmu Ustawodawczego weszły nie tylko działaczki ludowców Felicija Bortkevičienė i Gabrielė Petkevičaitė-Bitė, ale także sześć katoliczek: Magdalena Draugelytė-Galdikienė, Emilija Spudaitė-Gvildienė, Ona Muraškaitė-Račiukaitienė, Salomėja Stakauskaitė, Morta Lukošytė oraz Veronika Mackevičiūtė. Zdominowanie przedstawicielstwa kobiet przez katoliczki było czymś oczywistym, skoro największą partią w niepodległej Litwie pozostawała chrześcijańska („krikszczońska”) demokracja. Swoją drogą Sejm Ustawodawczy Litwy był o wiele bardziej kobiecy niż analogiczny twór w Polsce. W litewskim co dwudziesty przedstawiciel narodu był kobietą, w polskim – co setny.

Przeczytaj także:  Katoliczki, socjalistki, emancypantki. Historia praw kobiet na Litwie

Nowy prezydent Aleksandras Stulginskis

Aleksandras Stulginskis

Jednym z najważniejszych obowiązków Sejmu Ustawodawczego był wybór prezydenta Litwy. Wcześniej funkcję tę sprawował przez rok Antanas Smetona, lider Litewskiej Partii Postępu, która nie uzyskała ani jednego mandatu w parlamencie, głównie na skutek swoich zachowawczych poglądów co do reformy rolnej. Litewscy chłopi pragnęli jej bowiem jak kania dżdżu, dlatego zaufali „wrażliwej socjalnie i narodowo” chadecji. Początkowo trzeba było wybrać prezydium Sejmu. 18 maja 1920 r. uchwalono statut Sejmu Ustawowego, który regulował pracę parlamentu. Jego przewodniczącym został Aleksandras Stulginskas (chadek), zaś wiceprzewodniczącymi dr Jonas Staugaitis (ludowiec) i ksiądz Justinas Staugaitis (chadek). Stulginskas okazał się zwolennikiem „litewskiej Litwy”. Jak wspomina w jednym ze swych artykułów prof. Krzysztof Buchowski, marszałek Sejmu w inaugurującym przemówieniu podkreślił narodowy charakter tworzącego się państwa. „Najlepszym świadectwem tego, że Litwa nie jest krajem mieszanym narodowościowo— stwierdził—stały się wyniki wyborów. Pokazują one, że bez względu na zróżnicowanie partyjne, na litewskie listy padło 91,9% głosów”.

Przeczytaj także:  Dzień był mglisty i pochmurny. 99 lat temu uchwalono niepodległość Litwy

Stulginskis, jeden z trzech prezydentów międzywojennych, wybrany na tę funkcję 19 czerwca 1920 r., urodził się w 1885 r. niedaleko Taurogów w rodzinie ziemiańskiej. Kształcił się m.in. w Akademii Teologicznej w Kownie, jednak nie zdecydował się na stan duchowny, tylko poświęcił się agronomii. Przed wybuchem wojny pisywał artykuły do prasy litewskiej na temat rolnictwa, podczas okupacji niemieckiej działał zaś w ruchu pomocy ofiarom wojny, prowadził kursy dla nauczycieli, a także drukował swoje teksty w prasie. Gdy powstała niepodległa Litwa w 1918 r. został jednym z liderów chadecji, jego podpis widnieje pod aktem niepodległości z 16 lutego. Był współautorem memorandum do prezydenta Thomasa Woodrowa Wilsona o uznanie litewskiej państwowości przez Stany Zjednoczone. W maju 1920 r. został przewodniczącym Sejmu, a krótko później także prezydentem wybranym na trzyletnią wówczas kadencję (taką krótką kadencję głowy państwa, ze słabymi kompetencjami, przewidziała w swojej ustawie zasadniczej także Łotwa; Estonia w ogóle zrezygnuje w owym czasie z urzędu prezydenta). Urząd ten będzie sprawował aż do 1926 r., gdy obejmie go ludowiec Kazys Grinius. Stulginskis pozostanie zaś jedną z ikon przedwojennej litewskiej niepodległości, obecnie jest patronem ulic, szkół czy innych instytucji. Umrze już w czasach sowieckich w 1969 r.

Posłowie Sejmu Ustawodawczego pod pomnikiem poległych za wolność Litwy w Kownie. Maj 1922 r.

Prace Sejmu

Na urząd premiera litewska konstytuanta wybrała ludowców Ernestasa Galvanauskasa, następnie zaś Kazysa Griniusa.

Sejm Ustawodawczy odbył prawie trzysta posiedzeń, na których przyjęto około 300 aktów prawnych: ustaw, ich uzupełnień i zmian. 3 sierpnia 1920 r. przyjęto podstawowe założenia reformy rolnej – przejęcie 15% posiadłości ziemskich przekraczających 550 ha i 30% powyżej 880 ha. 14 sierpnia uchwalono ustawę o uwłaszczeniu lasów i jezior. 1 sierpnia 1922 r. przyjęto pierwszą konstytucję niepodległej Litwy (znalazły się w niej nawet mgliste obietnice praw dla mniejszości narodowych). W ustawie zasadniczej stwierdzono, że państwo litewskie jest niezależną republiką demokratyczną, której najwyższa władza należy do narodu, zaś stolicą pozostaje „okupowane przez Polaków” Wilno. 15 lutego 1922 roku Sejm uchwalił ustawę o reformie rolnej, na którą naciskały w gruncie rzeczy wszystkie partie polityczne, 9 sierpnia – ustawę o walucie, która wprowadziła do obiegu lita, zaś 11 sierpnia uchwalono ustawę o Banku Litwy.

24 marca 1922 r. potwierdzono status Uniwersytetu Litewskiego w Kownie (od 1930 r. Uniwersytetu Witolda Wielkiego).

Prezydium Sejmu Ustawodawczego

Polacy w Sejmie

Na początku artykułu wspomnieliśmy o trzech frakcjach litewskich, trzeba jednak podkreślić, że w Sejmie Ustawodawczym reprezentowane były także mniejszości narodowe: Żydzi, Polacy oraz Niemcy. Dwie pierwsze narodowości stworzyły kolejne dwie frakcje, ogółem będzie ich pięć. Polakom udało się wybrać swoich posłów, zostali nimi ks. Bronisław Laus, Adolf Grajewski i Antoni Śnielawski, każdy z nich reprezentował inne środowisko (odpowiednio księżowskie, ziemiańskie i robotnicze), gdyż polska mniejszość na Litwie Kowieńskiej, o czym się w Polsce zapomina, była jednak wewnętrznie zróżnicowana.

Na polską listę oddano 33 tys. głosów, co stanowiło 4,86% ogółu. Dodajmy, że gdyby w międzywojennej Litwie obowiązywał próg wyborczy, swoich posłów miałaby jedynie mniejszość żydowska. Polacy od początku podkreślali swoją lojalność wobec rodzącego się państwa. Podczas posiedzenia z 22 maja 1920 r. poseł Śnielawski zapewnił o lojalności Polaków wobec kraju, „który jest również Ojczyzną zamieszkałej tu odwiecznie ludności polskiej”. Poparł nawet reformę rolną „w rozsądnych granicach”, choć uderzała ona w polskich posiadaczy ziemskich. Jednocześnie Śnielawski opowiedział się za „zupełnym równouprawnieniem oraz zabezpieczeniem potrzeb kulturalnych i narodowych” mniejszości polskiej oraz sojuszem z odrodzoną Rzeczpospolitą Polską. Niestety Śnielawski, mimo pojednawczego tonu, wywołał irytację posłów litewskich, gdyż przemawiał w Sejmie po polsku, do czego miał formalnie prawo. Warto dodać, że języka litewskiego nie znali dobrze także przedstawiciele mniejszości niemieckiej i żydowskiej, wtedy jednak Litwinów najbardziej irytowali Polacy.

Szczególnie trudna okazała się sytuacja polskiej frakcji na jesieni 1920 r., gdy nastąpiła akcja Żeligowskiego i zajęcie Wilna przez polskie wojska. Jak pisze prof. Krzysztof Buchowski „z trybuny sejmowej oskarżono litewskich Polaków o wezwanie Żeligowskiego do zajęcia Kowna. Poseł Grajewski w imieniu polskiej frakcji odpierał te zarzuty „atakowany na trybunie wrzaskiem, stekiem obelg, tupaniem i gwizdaniem”. O nastrojach wymownie świadczy gwałtowne wystąpienie jednego z chadeckich mówców, który oskarżał Polaków, gdyż zauważył „ironiczny wyraz twarzy posłów frakcji polskiej w chwili krytycznej dla narodu, w jego ciężkich zapasach o wolność”. Jak wspomina Bohdan Paszkiewicz „posłowie polscy siedzieli na sali pod obstrzałem wrogich spojrzeń, złośliwych uwag, jadowitych docinków i okrzyków, z których najgłośniejszy był: Ważiok i Warszawa!, co oznaczało „wynoś się do Warszawy!”.

Ks. Bronisław Laus

Niestety Polacy brali udział w pracach Sejmu jedynie przez ponad rok. Na skutek bijatyk odbywających się w parlamencie – pobiciu posła Śnielawskiego, a także rzucenia krzesłem w księdza Lausa przez jednego z polityków litewskich oraz publicznego nazwania mniejszości polskiej „wszą naszego litewskiego narodu” (nawiązanie do nazwiska polskiego duchownego Bronisława Lausa, po niemiecku „Lause” to wesz), Polacy wycofali się z prac Sejmu. Do końca kadencji, czyli aż do 6 października 1922 r., polska frakcja nie uczestniczyła w obradach. Polacy wrócą do pracy w Sejmie dopiero w jego pierwszej kadencji, gdy znajdzie się w nim dwóch przedstawicieli polskiej społeczności: ks. Bronisław Laus i robotnik Kazimierz Wołkowycki.

Żydzi i Niemcy

Do 1923 roku społeczność niemiecka stanowiła niewielki ułamek mieszkańców Wielkiej Litwy, dlatego w Sejmie Ustawodawczym reprezentowana była przez jednego posła (Rudolfa Kindera, następnie zaś Oskara Büchlera). Początkowo Niemcy chcieli przekonać Litwinów o swej lojalności wobec państwa. Oskar Büchler nazwał zdradą narodową polskie memorandum do Ligi Narodów o położeniu Polaków na Litwie Kowieńskiej. Zostało to bardzo pozytywnie przyjęte przez Litwinów. Już po uznaniu międzynarodowym Litwy rząd w Kownie nie był tak chętny, by dawać szczególnie uprawnienia mniejszościom narodowym. Skonstruowano niekorzystną dla nich ordynację wyborczą, przez co w kolejnej kadencji Sejmu nie zasiadał żaden Niemiec.

Przeczytaj także:  Rachuby na współdecydowanie. Niemieccy parlamentarzyści przedwojennej Łotwy

Znacznie większą rolę odegrali w Sejmie Ustawodawczym Żydzi, których wybrano aż sześciu. Najznamienitszym ich przedstawicielem był Simonas Rozenbaumas, były poseł do Dumy Rosyjskiej. W czasie I wojny światowej stał na czele wileńskich syjonistów. Od 1919 do 1924 roku przewodniczył Litewskiej Radzie Żydowskiej. W 1918 zasiadł w Tarybie jako przedstawiciel mniejszości żydowskiej, później przez krótki okres sprawował funkcję wiceministra spraw zagranicznych, wziął udział w pracach delegacji litewskiej w Paryżu. W 1920 roku negocjował układ sowiecko-litewski, który skończył się m.in. oddaniem Litwie sporego kawałka Wileńszczyzny. W Sejmie Ustawodawczym włączył się w prace nad ustawą zasadniczą.

Wśród pozostałych posłów żydowskich do Sejmu Ustawodawczego znaleźli się m.in. Maks Sołowiejczyk, minister ds. żydowskich w trzech gabinetach litewskich, a także delegat na paryską konferencję pokojową jako przedstawiciel litewskich Żydów. We frakcji żydowskiej zasiedli także adwokaci Ozeris Finkelšteinas, Naftalis Fridmanas oraz dyplomata i były członek Taryby Nachmanas Rachmilevičius. Wspomnianym na początku tego tekstu rabinem w ławach Sejmu był Abraomas Popelis, absolwent jesziw w Ejszyszkach i Kownie.

***

Sejm Ustawodawczy trwał krótko, zaledwie dwa i pół roku, jednak nie był to najkrócej działający parlament wybrany w przedwojennej Litwie. Sejm I kadencji przetrwał zaledwie parę miesięcy, gdyż nie udało się w nim zbudować większości, zaś działalność Sejmu III kadencji, zdominowanego przez centrolewicę, została brutalnie przerwana przez zamach stanu Antanasa Smetony. Od 1927 do 1936 r. Sejm na Litwie się nie zbierał. W 1936 r. powołano w końcu do życia Sejm IV kadencji, jednak był on atrapą, nawet w porównaniu z sanacyjnymi parlamentami w Polsce czy parlamentem Estonii epoki Konstantina Pätsa.

Wybrany latem 1940 r. Sejm Ludowy zadecyduje o włączeniu Litwy w skład Związku Sowieckiego, będzie to już jednak zaledwie stalinowska „maszynka do głosowania”. Sejm Ustawodawczy idealny zaś nie był, skoro rzucano w nim krzesłami i publicznie wyzywano się, jednak dzięki niemu Litwini przetarli szlak demokracji. Mogą się teraz odwoływać do krótkiego okresu demokracji międzywojennej. Niektóre rozwiązania nie są do powtórzenia, takie jak zakaz publicznej sprzedaży alkoholu na miesiąc przed wyborami. Wszystko jest zresztą inne: uznane granice, położenie międzynarodowe Litwy, ordynacja wyborcza, wpływy kościoła katolickiego czy kształt ugrupowań politycznych.

Jedna rzecz jest trwała: spór polityczny, który będzie już do końca świata, bo to norma w demokracji, a także obecność w parlamencie kobiet i mniejszości narodowych. Należałoby się jednak zastanowić, czy ich reprezentacja jest równie godna, co przedwojennych działaczy polskich na Kowieńszczyźnie. To już jednak nie sprawa Przeglądu Bałtyckiego, bardziej wileńskich Polaków.

Korzystałem z materiałów dostępnych na stronie Sejmu Republiki Litewskiej (www.lrs.lt), artykułu autorstwa Augustinasa Šemelisa „Horse-cart campaigning and no alcohol. Lithuania’s first election 100 years ago” (lrt.lt), książki Vladasa Sirutavičiusa i Dariusa Staliūnasa „A Pragmatic Alliance: Jewish-Lithuanian Political Cooperation at the Beginning of the 20th Century”, jak również artykułów i książek prof. Krzysztofa Buchowskiego: „Polacy w Sejmach Litewskich 1920-1927” [w:] „Studia z Dziejów Rosji i Europy Środkowo-Wschodniej”, Tom XXXII , 1997; „Polacy w niepodległym państwie litewskim 1918-1940”, Białystok 1999.

Za pomoc w dostępie do wspomnień Bohdana Paszkiewicza „Pod znakiem Omegi” (Warszawa 2003) składam podziękowania Tomaszowi Błaszczakowi z Uniwersytetu Witolda Wielkiego w Kownie.

W 2010 r. współzałożyciel Programu Bałtyckiego Radia Wnet, a później jego redaktor, od lat zainteresowany Łotwą, redaktor strony facebookowej "Znad Daugawy", wcześniej pisał o krajach bałtyckich dla "Polityki Wschodniej", "Nowej Europy Wschodniej", Delfi, Wiadomości znad Wilii, "New Eastern Europe", Eastbook.eu, Baltica-Silesia. Stale współpracuje także z polską prasą na Wschodzie: "Znad Wilii", "Echa Polesia", "Polak na Łotwie". Najlepiej czuje się w Rydze i Windawie.

© Materiał chroniony prawem autorskim – wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy. Więcej informacji o prawach autorskich i zakup licencji.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz swój komentarz
Wpisz swoje imię tutaj