„Zgniły śledź”, „60 na 40”, czy „wielkie kłamstwo” to tylko wycinek taktyk i metod pracy rosyjskich propagandystów, które Aro opisuje w swoim reportażu. Wielu potencjalnych czytelników sięgając po książkę pewnie spodziewa się właśnie tego, że pozna działalność propagandową od kuchni. Wśliźnie się wraz z autorką do rosyjskiej farmy w podpetersburskim Olgino i przez ramię zajrzy rosyjskim copywriterom, specjalistom od SEO i ich menedżerom. Sama historia śledztwa Aro, które dało jej sławę jest jedynie odległym tłem dla całej książki. Jedynie czymś co jest przyczynkiem do całej historii. Reportaż „Trolle Putina”, choć porusza kwestie metodyki działań rosyjskiej machiny propagandowej, to jest raczej historią wojny autorki i kilku innych badaczy i aktywistów z Kremlem. Aro opowiadając o „taktyce 60 na 40” czy „zgniłym śledziu” zabiera nas w podróż między innymi do państw bałtyckich i na Ukrainę, do mroźnej Skandynawii i rozpolitykowanych Stanów Zjednoczonych i Zjednoczonego Królestwa. Tam cz...
Pozostało jeszcze 90% artykułu.
Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!
Zyskaj dostęp do setek eksperckich artykułów poświęconych państwom regionu Morza Bałtyckiego.


