Svalbard. Wspólne dobro ludzkości pod norweskim zarządem

Archipelag Svalbardu zajmuje niewiele ponad 61 tys. km2. Zamieszkuje go zaledwie 2500 mieszkańców, chociaż pozostaje otwarty dla przybyszów z całego świata. Do końca I wojny światowej nie pozostawał pod kontrolą któregokolwiek z państw. Za sprawą traktatu svalbardzkiego i wynikającego z niego unikalnego statusu, w okresie zimnej wojny wyspy stały się jedynym miejscem koegzystencji Zachodu i Związku Radzieckiego. Wspomniany traktat obowiązuje już ponad sto lat, jednak spory o prawa i dostęp do dóbr archipelagu toczą się do dziś.

|

Pod znakiem zapytania Trudno uwierzyć, że na początku XX wieku, u szczytu europejskiej ekspansji kolonialnej, gdziekolwiek uchował się skrawek ziemi nieprzynależący do żadnego państwa (łac. terra nullius). Szwecja, pozostająca od 1814 roku w unii personalnej z Norwegią, w 1871 roku zleciła zbadanie możliwości uzyskania poparcia międzynarodowego dla swoich roszczeń do wysp oddalonych ok. 800 km od Półwyspu Skandynawskiego. Tym samym Europa przypomniała sobie o istnieniu archipelagu i jego nieokreślonym statusie. Pomysł Sztokholmu, aby objąć kontrolę nad Svalbardem przy błogosławieństwie innych państw spotkał się z oporem carskiej Rosji, która domagała się zachowania dla tych wysp statusu ziemi niczyjej. Oba państwa potwierdziły ten stan rzeczy rok później. Wraz z pokojowym rozwiązaniem unii w 1905 roku, uniezależniona od Szwecji Norwegia przedsięwzięła własną kampanię na rzecz przyznania jej prawa do Svalbardu. Już dwa lata później zainicjowała rozmowy międzynarodowe na ten temat. W 190...

Pozostało jeszcze 96% artykułu.

Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!

Zyskaj dostęp do setek eksperckich artykułów poświęconych państwom regionu Morza Bałtyckiego.

WYBIERZ I ZAMÓW!

Dostęp jednorazowy

Zaloguj się