Tom zaczyna się fizjologicznym cytatem z Internetu. Podano w nim cztery sierdzia (z prefiksami “w”, “śród”, “o” i “na”). Z polskiego słowa serce “d” czemuś wypadło, a w litewskim odpowiedniku (i łotewskim także) trzyma się całkiem nieźle. W tych sierdziach zaś lepiej słychać praindoeuropejskie pochodzenie tego wyrazu. Cytat o “sierdziach” brzmi jak żart o dzidologii bojowej (nauka ta rozkłada każdą dzidę na przeddzidzie, śróddzidzie i zadzidzie), ale w odniesieniu do spraw sercowych. A że każda książka poetycka jest trochę o sercu, to wiadomo. Ta zaś ze sprawami sercowymi poczyna sobie całkiem jawnie i unika w tym niezdrowych tonów. zuchwale marzę o błękitnym rześkim świetle o klawesynach, zamkach, o miękkych ścieżkach w lesie nie wątpię w swoje uczucia do nich jak i w to, że czuć będę ni mniej, ni więcej – samym sercem czerwonym, gorącym, dudniącym Tak poetka kończy wiersz („Chciałam biegać po cmentarzu”). Do kwestii serca jeszcze wrócę. Teraz zaś chciałem jeszcze powiedzieć coś o mot...
Pozostało jeszcze 89% artykułu.
Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!
Zyskaj dostęp do setek eksperckich artykułów poświęconych państwom regionu Morza Bałtyckiego.


