Ulmanis nie tak jednoznaczny Pierwszy rajd odbył się w 2005 r., gdy „Wszystko dla Łotwy” było niszową organizacją. Od tego czasu impreza rosła, zaś od 2013 r. organizowane są lokalne rajdy w poszczególnych okręgach, na które przyjeżdżają zarówno kierowcy samochodów, jak i motocykliści. Jadą w kolumnach, z wyeksponowanymi flagami narodowymi. Dwa lata temu w rajdzie w Rydze wzięło udział ponad dwustu uczestników, w Lipawie zaś prawie setka. Specjalne rajdy odbyły się także w Jełgawie i Valmierze. W zeszłym roku narodowcy rzucili hasło: „pomaluj Łotwę na czerwono-biało-czerwono”. To miała być odtrutka na świętowany parę dni wcześniej przez mniejszość rosyjską dzień zwycięstwa, na którym zamiast flagi łotewskiej pojawiają się wstążeczki georgijewskie, a niekiedy i czerwone flagi. W tym roku, jak deklarują organizatorzy, w rajdzie wzięło udział trzy tysiące uczestników. Imprezy odbyły się w kilkunastu miastach łotewskich, w tym w Jurmali, Lipawie, Bausce czy Saulkrasti. Przeczytaj także:&nb...
Pozostało jeszcze 94% artykułu.
Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!
Zyskaj dostęp do setek eksperckich artykułów poświęconych państwom regionu Morza Bałtyckiego.


