Kultura biznesowa w Estonii

-

Polska i Estonia nie są dla siebie najważniejszymi partnerami handlowymi czy inwestycyjnymi, ale sieć relacji i współpracy gospodarczej pomiędzy krajami jest coraz gęstsza i intensywniejsza. Dystans pomiędzy Polską a Estonią jest niewielki, są liczne podobieństwa kulturowe, ale trzeba pamiętać, że występują także różnice. Jak wygląda kultura biznesowa w Estonii?

Kulturze biznesowej w Estonii najbliżej do wzorców nordyckich. Jest to wynik transformacji gospodarczej przy dużym udziale kapitału nordyckiego, która nastąpiła po odzyskaniu przez Estonię niepodległości w 1991 roku. Wejście szwedzkich, duńskich czy fińskich przedsiębiorstw do Estonii nie było przypadkowym zjawiskiem – było następstwem tak ich dużego potencjału gospodarczego, jak i bliskości geograficznej i kulturowej krajów nordyckich.

Przeczytaj także:  Polsko-estońska współpraca gospodarcza

Porównując kulturę biznesową w Estonii i w Polsce, przedsiębiorca zauważy, że większość zwyczajów, konwenansów i przyjętych standardów jest podobna, ale występują także różnice. „Jeśli chodzi o kulturę to powiedziałbym, że nie ma dużych różnic. W regionie bałtyckim mamy bardzo podobną kulturę. Nie są to takie różnice jak w porównaniu z Singapurem czy Wietnamem” – wyjaśnia Roman Lossman, prezes estońskiej spółki Tavex posiadającej oddział w Polsce.

Te drobne różnice ujawniają się zwłaszcza w takich aspektach jak punktualność, komunikacja bezpośrednia czy znaczenie nowych technologii.

Punktualność i terminowość

Podejście do czasu zmienia się w Europie, najczęściej, w zależności od równoleżnika: im dalej na północ, tym terminy są skrupulatniej przestrzegane. Estonia położona jest kilkaset kilometrów na północ od Polski. Chociaż i w języku polskim, i w języku estońskim istnieje powiedzenie „czas to pieniądz”, wydaje się, że to Estończycy lepiej go liczą.

„Jedna rzecz, o której słyszałem, ale której nie doświadczyłem to spóźnienia – ponoć można się spóźnić do 15 minut. W Estonii należy być na czas. W tym aspekcie jesteśmy bardziej restrykcyjni” – wyjaśnia Lossman. „W Estonii jest zawsze zimno, więc chcemy robić wszystko szybciej, wrócić do domu i przed kominkiem pić grzane wino” – żartuje prezes spółki Tavex.

Przeczytaj także:  Roman Lossman: Tavex zmienia polski rynek wymiany walut

W takich okolicznościach na umówione spotkanie biznesowe z estońskimi przedsiębiorcami należy stawić się na czas. Warto przybyć 5-10 minut wcześniej, by uniknąć spóźniania i przygotować się do spotkania. Jeśli zdarzy się wypadek losowy, który jednak uniemożliwi przybycie na czas – warto zadzwonić, by uprzedzić i przeprosić za spóźnienie.

Poszerzając nieco rozważania nad czasem, należy zauważyć, że kiedy już potwierdzone zostaną wszelkie ustalenia i rozpocznie się realizacja wspólnych przedsięwzięć, estońscy partnerzy będą oczekiwać przestrzegania terminów, a my możemy spodziewać się czasowej realizacji zadań i zleceń po ich stronie.

Komunikacja personalna

Estończycy to formaliści w relacjach biznesowych. Po przybyciu na spotkanie przywitamy się z estońskimi partnerami uściskiem dłoni i – na pierwszym spotkaniu – wymianą wizytówek. Zbyt bliski kontakt fizyczny może budzić u estońskich partnerów poczucie dyskomfortu – stojąc czy siedząc należy zachować dystans odpowiadający długości wyciągniętej ręki.

Pomimo tego, że tytuły zawodowe i naukowe nie są specjalnie istotne, przedstawiając uczestników spotkania warto pamiętać o zachowaniu kolejności odpowiadającej hierarchii podległości. W sytuacjach formalnych Estończycy zwracają się do partnerów używając nazwisk lub tytułów i nazwisk, a więc zwracanie się po imieniu na spotkaniu biznesowym raczej będzie nie na miejscu.

W bezpośrednich kontaktach – co głoszą też stereotypy – Estończycy są raczej zachowawczy, mało emocjonalni, nie gestykulują. Zachowanie powagi nie jest jednak oznaką wrogości czy negatywnej oceny przedstawianych propozycji, a właściwie jest emanacją północnej specyfiki estońskiego charakteru. Taki sposób bycia wpływa także na ich percepcję innych ludzi – nadmierne emocjonowanie się czy podnoszenie głosu może być odebrane negatywnie i może podważać zaufanie. Przez wiele lat estoński sektor usług – zwłaszcza gastronomia, hotelarstwo, handel – zmagał się z negatywną opinią właśnie za sprawą bezemocjonalności czy nawet pewnej oschłości kelnerów, hotelarzy i ekspedientów. To wszystko co prawda bardzo się zmieniło, ale czasem nadal można odnieść takie nieprzyjemne wrażenie w sklepie czy innym punkcie usługowym.

Estończycy mentalnie są raczej sceptyczni, dlatego wyrażając opinie często posługują się określeniami takimi jak „normalnie” czy „nieźle” – jednak takie wydawać by się mogło obojętne określenia w estońskiej kulturze często nacechowane są pozytywnie. Także nieco dłuższa chwila milczenia nie musi być niezręczną ciszą, a krótką przerwą na przemyślenie słów czy propozycji. Poważniejsze decyzje mogą wymagać kilku dni namysłu i analizy.

Natomiast w relacjach prywatnych wspomniana cisza może oznaczać pewien komfort przebywania ze sobą czy nawet sympatii. Inną oznaką rodzącej się zażyłości może być… ironiczny, często niewybredny dowcip przełamujący wszelkie tabu i stereotypy na temat swój lub partnera w dyskusji.

Pragmatyzm i bezpośredniość

Po rozpoczęciu spotkania, zwłaszcza nie znając wcześniej partnerów, raczej nie ma co liczyć na „small talk”. Jeśli jednak spotkanie rozpocznie się od rozmowy na przypadkowy temat, to zapewne dotyczyć będzie pogody – to chyba najbardziej naturalny temat, bo w Estonii pogoda często się zmienia. Biznes i polityka mogą być tematem przy lunchu lub kolacji biznesowej. W żadnej sytuacji tematem nie będą sprawy rodzinne – jest to zapewne efekt po części wspomnianej wcześniej zachowawczości, a po części dosyć skrupulatnego oddzielania pracy od życia prywatnego.

Prowadząc rozmowy czy prezentując ofertę, należy używać konkretów, nie odbiegać od meritum, nie przesadzać z marketingowym językiem. Także zadając pytania należy być precyzyjnym – inaczej odpowiedź może być równie ogólna co pytanie. Mówi się, że słowa mają dla Estończyków znaczenie, a jeśli zapewnią, że coś zrobią to tak uczynią.

Estończycy świetnie posługują się językiem angielskim, ale doskonałe wrażenie robi znajomość podstawowych zwrotów w języku estońskim. Sympatię można sobie zaskarbić także znajomością estońskiej kultury i kraju. Wdając się w polemiki dotyczące przeszłości i przynależności kulturowej należy pamiętać, że Estończycy często widzą siebie w nordyckim kręgu kulturowym. Powiązanie Estonii z kulturą rosyjską może być źle odebrane. Także ustawienie kraju w jednym szeregu z Litwą i Łotwą może nie wzbudzić entuzjazmu – Estonię i pozostałe kraje bałtyckie dzieli historia, kultura i język.

Dress code

Kluczowe określenia dla stroju biznesowego w większości sytuacji to elegancki i schludny. Na spotkaniach biznesowych w Estonii, identycznie jak w innych krajach europejskich, preferowany jest strój formalny. Mężczyźni powinni zakładać ciemne garnitury, krawat i dobre buty. Kobiety marynarki i spódnice lub spodnie. Formalnego stroju wymaga także spotkanie w restauracji, na koncercie czy w teatrze. To o czym należy pamiętać to akcesoria: w Estonii często zmienia się pogoda i często pada, więc należy być na to przygotowanym. Zimą należy pamiętać o szaliku, rękawiczkach i czapce, a przez pozostałą część roku – o parasolu.

Konwenanse związane ze spotkaniami biznesowymi i strojem mogą się różnić w zależności od wielkości firmy i branży, w której działa. W ostatnich latach w Estonii powstało wiele start-upów. Firmy związane z nowoczesnymi technologiami często wzorują się na amerykańskiej kulturze biznesowej, zwłaszcza tej wywodzącej się z Doliny Krzemowej. To w połączeniu z młodym wiekiem twórców start-upów powoduje, że w tego rodzaju firmach spotkania mogą przebiegać w swobodniejszej atmosferze, a strój może być mniej formalny.

Cyfryzacja

Estonia należy do najbardziej zinformatyzowanych krajów na świecie. Nowoczesne rozwiązania to nie tylko narzędzia pracy, ale coś co wpływa na styl życia i funkcjonowanie przedsiębiorstw, a po części także na kulturę biznesową. „Na pewno to czym polski biznesmen byłby zaskoczony w Estonii to skala cyfryzacji, szybkość załatwiania spraw” – mówi Roman Lossman.

Cyfryzacja przyzwyczaiła estońskich przedsiębiorców do załatwiania spraw przez Internet: tak tych związanych z obowiązkami wobec państwa, jak też nawiązywania i rozwijania współpracy biznesowej. Każdy Estończyk w swoim dowodzie ma zaszyty podpis cyfrowy, który pozwala składać wszelkie deklaracje, wysyłać oświadczenia i podpisywać umowy bez ruszania się sprzed komputera czy nawet ze smartfonem w ręce. Taki – obowiązujący od wielu lat – sposób działania może być pozytywnym zaskoczeniem dla polskich przedsiębiorców.

© Materiał chroniony prawem autorskim – wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy.

Kazimierz Popławski
Kazimierz Popławski
Redaktor naczelny Przeglądu Bałtyckiego i prezes Fundacji Bałtyckiej. Absolwent Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu Warszawskiego. Interesuje się Estonią, regionem Morza Bałtyckiego oraz Europą Środkową i Wschodnią. Prowadzi również portal estoński Eesti.pl.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here