Niebinarność to wspólne określenie tożsamości płciowych, które nie mieszczą się w klasycznym podziale na dwie płcie. Osobom spoza społeczności LGBT+ najtrudniej jest zrozumieć właśnie istotę niebinarności, jak również przypisać ją do którejś z kategorii reprezentowanych przez akronim LGBT+. Do lat 90. ubiegłego wieku nie istniało nawet pojęcie niebinarności, choć osoby, które bez względu na płeć przypisaną im przy urodzeniu, nie identyfikują się ani jako męskie, ani jako żeńskie, zawsze istniały, co więcej, były w wielu krajach (np. Meksyku, Indiach, Indonezji) otaczane szacunkiem. Osoby niebinarne nie czują się ani kobietami, ani mężczyznami. Mogą być osobami apłciowymi (agender), neutralnymi płciowo (gender-neutral), płynnymi płciowo (genderfluid) lub utożsamiać się z więcej niż jedną płcią (np. bigender). Osoby niebinarne są jednocześnie osobami transpłciowymi (litera T), ponieważ istnieje u nich niezgodność między płcią zdefiniowaną przy urodzeniu a tożsamością płciową. Osoby niebinarne mają różną ekspresję zewnętrzną i używają różnych, zgodnych z własnymi odczuciami, zaimków. Język estoński jest pod tym względem wygodny, ponieważ nie występują w nim rodzaje – bez użycia imienia trudno określić czy zwrot dotyczy kobiety czy mężczyzny. W języku angielskim osoby niebinarne najczęściej używają w liczbie pojedynczej formy ,,they, them” zamiast żeńskiej lub męskiej. Zawierając znajomość z osobą niebinarną, grzecznie jest zapytać: jakich zaimków używasz? Do dobrego tonu należy również podawanie w mediach społecznościowych zaimków obok nazwiska (np. Susan Smith – she/her (lub he/him, they/them). Według raportu ILGA-Europe, spośród krajów bałtyckich najbardziej przyjazna osobom LGBT+ jest Estonia. W tegorocznym rankingu opartym na 74 kryteriach związanych z przepisami prawa i polityką wobec społeczności LGBT+ w 49 krajach Europy i Środkowego Wschodu, Estonia zajęła 24. miejsce, podczas gdy Litwa i Łotwa – odpowiednio 35. i 36. Rosnąca akceptacja dla środowisk LGBT+ jest w krajach bałtyckich, podobnie jak we wszystkich krajach Europy Środkowo-Wschodniej, zjawiskiem stosunkowo nowym. Relacje seksualne pomiędzy osobami tej samej płci były uznawane za przestępstwo przez Estonię i Łotwę jeszcze do roku 1992, a przez Litwę o rok dłużej. Teraz jednak, po 30 latach, sytuacja jest zupełnie inna, choć, jak mówią osoby, z którymi rozmawiam, daleka jeszcze od doskonałości. W Estonii od 2016 roku można zarejestrować związek cywilny osób tej samej płci, dozwolona jest również adopcja dziecka partnera. Formalne uzgodnienie płci jest dozwolone bez konieczności przeprowadzenia korekty chirurgicznej, wymaga jednak przyjmowania hormonów i zaakceptowania przez komisję lekarską. Estonia, podobnie jak pozostałe kraje bałtyckie, nie przyjęła jeszcze stosowanego w części krajów unijnych przepisu, zgodnie z którym literą X można oznaczyć w dokumencie tożsamości płeć, która nie jest…
Treść dostępna dla prenumeratorów
Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!

