Pożycz mi swoją harfę, Vanemuine,
Wspaniała opowieść porusza mi serce.
Ze skarbu starych czasów
Pragnę zaśpiewać pieśń.
Obudźcie się głosy szarej przeszłości!
Poruszcie się tajemnicze słowa,
Które o lepszych czasach śpiewacie
I o uroku piękniejszych dni!
Chodź, mądra córko pieśniarza,
Szybko oddal się od jeziora Endla!
Zbyt długo już w srebrnym lustrze
Swoje jedwabne włosy czesałaś.
Pomóżcie mi oddać jej szary cień,
Obrazować dawno zanikłe cechy
Dzielnych bohaterów, potężnych czarowników
Oraz wypraw syna Kaleva![1]
W XIX wieku bracia Grimm zbierali niemieckie baśnie, starając się odtworzyć ich jak najbardziej pierwotny charakter. Joachim Lelewel dokonał tłumaczenia skandynawskiej Eddy, zaś Adam Mickiewicz zainspirowany ludowymi obrzędami związanymi z dniem zadusznym stworzył część II Dziadów. Popularność zaczęły też zdobywać eposy narodowe. Wielu uczonych z państw, które do tej pory jeszcze takowego utworu nie posiadały, powzięło zamiar jego stworzenia. W Polsce rolę tę spełnił Pan Tadeusz Adama Mickiewicza, oparty na kulturze szlacheckiej. Elias Lönnrot, zbieracz fińsko-karelskich pieśni (run), opracował epopeję pt. Kalevala (Kraina Bohaterów[2]), w oparciu o pieśni ludowe. Pierwsze wydanie Kalevali ukazało się w 1835 roku. Za przykładem Finów wkrótce podążyli Estończycy.
Badania estońskiego folkloru
Ważną rolę w badaniu estońskiego folkloru odegrali bałtyccy Niemcy, którzy przeważali wśród miejscowej inteligencji. Wśród Niemców, nazywanych estofilami, szczególnie popularne były idee romantyczne. Ferdinand Johann Wiedemann, językoznawca, ugrofinista, opracował słownik estońsko-niemiecki. Folklor wyspy Ozylia (obecnie Saaremaa) badał Johann Wilhelm Ludwig von Luce. Johann Heinrich Rosenplänter wydawał w Parnawie pismo naukowe Beiträge zur genauern Kenntniß der ehstnischen Sprache poświęcone językowi estońskiemu. W jednej z jego prac po raz pierwszy wspomniano o ludowym bohaterze-olbrzymie, Kalevipoegu, który miał stać się w przyszłości główną postacią eposu[3].
Spośród etnicznych Estończyków – budzicieli estońskiej tożsamości, warto przypomnieć trzy nazwiska: Kristjana Jaaka Petersona, Friedricha Reinholdza Kreutzwalda oraz Friedricha Roberta Faehlmanna. Germańskie brzmienie ich nazwisk było następstwem procesów zachodzących na początku XIX wieku: chłopom (a do tej grupy należała większość Estończyków) nadano nazwiska po zniesieniu poddaństwa, a wymyślanie ich powierzono niemieckiej szlachcie. Niekiedy dokonywano bezpośredniego tłumaczenia nazwisk na estoński, jak w przypadku F.R. Kreutzwalda, który po estońsku nazywał się Vidri Rein Ristimets[4]. To właśnie on stał się głównym twórcą przyszłego estońskiego eposu, choć na początku pracował nad nim przede wszystkim F.R. Faehlmann.
Faehlmann z zawodu był wykładowcą medycyny, a później lektorem języka estońskiego. Z jego inicjatywy na uniwersytecie w Dorpacie[5] w 1838 roku założone zostało Estońskie Towarzystwo Naukowe (est. Õpetatud Eesti Selts, niem. Gelehrte Estnische Gesellschaft), które powzięło za cel badanie przeszłości i teraźniejszości ludu estońskiego, jego języka…
Prenumeruj, wspieraj i czytaj bez ograniczeń!
Dołącz do naszej społeczności. Dzięki prenumeracie rozwijamy portal i publikujemy nowe artykuły.
Patron
17 zł miesięcznie
- Dostęp do 1190+ tekstów Premium
- 100 Monet na start i 15 co miesiąc
- 5% stałej zniżki w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Wspierasz niezależne dziennikarstwo!
Przyjaciel
27 zł miesięcznie
- Dostęp do 1190+ tekstów Premium
- 200 Monet na start i 30 co miesiąc
- 10% stałej zniżki i bezpłatna dostawa w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Dzięki Tobie możemy się rozwijać!
Roczna
149 zł rocznie
- Dostęp do 1190+ tekstów Premium
- 100 Monet na start i co roku
- 5% zniżki w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Wspierasz niezależne dziennikarstwo!
Na zawsze
799 zł jednorazowo
- Dożywotni dostęp do wszystkich tekstów Premium
- 500 Monet na start
- 5% zniżki w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Dzięki Tobie możemy się rozwijać!
Twoja organizacja potrzebuje jednego lub wielu dostępów?
Poznaj ofertę dla firm i instytucjiCzytelnicy o Przeglądzie Bałtyckim
Robicie dobrą robotę, tylko się nie zniechęcajcie!
Bardzo podoba mi się Wasza strona. Są na niej bardzo ciekawe artykuły o regionie, małych miastach i kulturze, którymi bardzo się interesuję. Pomaga mi ona również w nauce polskiego :) Dziękuję!
Z zainteresowaniem czytam Wasz portal - świetna robota!
Przegląd Bałtycki jest super. Jedno z niewielu sensownych mediów o krajach nadbałtyckich.


