Kaido Höövelson urodził się 5 listopada 1984 roku w Ebavere, niewielkiej wiosce w regionie Lääne-Virumaa. Całe dzieciństwo spędził na estońskiej prowincji. Jego rodzina zajmowała się rolnictwem, w związku z czym Kaido od najmłodszych lat był przyzwyczajony do ciężkiej pracy i trudów życia na wsi. Kiedy miał 16 lat zmarł mu ojciec, wtedy aby zarobić na życie, podjął pracę ochroniarza w nocnym klubie. Wkrótce jednak jego los się odmienił. Jak rozpoczęła się przygoda Kaido ze sportem? Zanim zajął się na poważnie trenowaniem sumo, w czasach szkolnych grał w koszykówkę i walczył w judo. W 2000 roku do sumo zachęcili go Riho Rannikmaa, ówczesny trener judo oraz Kazuo Kurazono, jeden z przedstawicieli japońskich organizacji sumo. Szybko okazało się, że młody adept ma talent do sportu. Po kilku latach udało mu się wyjechać do Japonii i na zaproszenie tamtejszej Federacji Sumo zagrać w zawodowej lidze. Oficjalnie kariera Kaido rozpoczęła się w maju 2004 roku i odtąd Estończyk występował na ringu pod japońskim imieniem Baruto Kaito, które nadano mu od przymiotnika „bałtycki”. Sumo jest narodowym sportem Japonii o bogatej tradycji sięgającej aż VIII wieku. Do dzisiaj zachowane zostały wielowiekowe ceremoniały i ściśle określone tradycje. Sumici walczą na okrągłym ringu (dohyō) o średnicy 4,55 metra, którego granice wyznacza okrąg ze słomy ryżowej. Zawodowe sumo jest podzielone na sześć lig: jonokuchi, jonidan, sandanme, makushita, jūryō i makuuchi. zwodnicy grający w ostatniej z nich dostają jeden z sześciu tytułów mistrzowskich, poczynając od najniższej rangi to: maegashira, komusubi, sekiwake, ōzeki i yokozuna. Zawody sumo odbywają się sześć razy w roku, co dwa miesiące, w różnych miastach Japonii. Aby zawodnik mógł awansować do wyższej ligi lub uzyskać lepszy tytuł mistrzowski musi wygrać określoną liczbę walk. O krok od yokozuna Kiedy Kaido zaczynał karierę od najniższej ligi jonokuchi w 2004 roku, nikt nie spodziewał się, że w tak ekspresowym tempie dotrze do najwyższej makuuchi. Zajęło mu to niespełna dwa lata. Przypieczętował swój sukces podczas zawodów w Osace, w marcu 2006 roku, kiedy to osiągnął rezultat 15 walk wygranych – 0 przegranych. Był to zaledwie czwarty raz w całej historii sumo, kiedy zawodnik wygrał turniej z takim wynikiem. Od 1963 roku nikt poza nim nie powtórzył takiego wyczynu. Zdawało się, że estoński mistrz pójdzie w najbardziej prestiżowej lidze po najwyższy tytuł mistrza jak burza. Niestety problemy zdrowotne, w tym zapalenie wyrostka robaczkowego, spowolniły nieco te plany. Niemniej w kolejnych latach rodacy Baruto mieli dalej powody do dumy. Estończyk prawie do końca…
Treść dostępna dla prenumeratorów
Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!

