Indeks artykułów

Nowy rok z Przeglądem Bałtyckim. Prenumerata 30% taniej!

Rozpocznij nowy rok z Przeglądem Bałtyckim - skorzystaj z 30% zniżki na prenumeratę i poznawaj razem z nami kraje bałtyckie i nordyckie!

Siarka, bagna i rowery. Jak najlepiej zwiedzać Park Narodowy Ķemeri na Łotwie?

Niewielkie bagienne stawiki z wodą o rdzawym kolorze i zapachu zgniłych jaj. Blisko pięć kilometrów drewnianych kładek rozrzuconych na gigantycznym torfowisku. Setki kilometrów kwadratowych powierzchni suchych lasów sosnowych i podmokłych borów. Jeziora lagunowe będące pozostałościami prehistorycznego Bałtyku. Wszystko to w Parku Narodowym Ķemeri zachwyci tak pieszego turystę, jak i miłośnika rowerowych przejażdżek.

„Heweliusz. Tajemnica katastrofy na Bałtyku”. Recenzja reportażu Adama Zadwornego

„Mayday, mayday! Jan Heweliusz” – rozlega się w eterze wczesnym rankiem 14 stycznia 1993 roku. Ciemno, do świtu pozostało jeszcze dobrych parę godzin. Woda w Bałtyku ma 2°C, a huragan siłę 12 stopni w skali Beauforta. Co stało za katastrofą promu: bezradność wobec żywiołu czy szereg zaniedbań wynikających z systemowego bałaganu w czasie transformacji w Polsce początku lat 90.? Na to i inne pytania stara się odpowiedzieć Adam Zadworny w reportażu pt. „Heweliusz. Tajemnica katastrofy na Bałtyku”.

Robert Trzaska: pamięć o polskich klubach w Wilnie przetrwała czasy sowieckie

Dla mnie, jako osoby urodzonej w Kongresówce, narodziny Polonii Wilno to swoisty fenomen. Odbieram to tak, że źródłem tego wydarzenia były dzieje polskich klubów z okresu międzywojennego wspominane przez lata w zaciszu domowym, zwłaszcza w okresie ZSRR. Zapewne pamiętano krótki, roczny epizod Śmigłego na najwyższym poziomie rozgrywkowym w II RP, gdzie w 1938 roku klub grał m.in. z Ruchem Chorzów i Pogonią Lwów. Wykorzystując odpowiednie warunki społeczno-polityczne początku lat dziewięćdziesiątych udało się stworzyć taki klub. Ba, na jego założycielskich obradach była najwybitniejsza polska lekkoatletka – Irena Szewińska – mówi w rozmowie z Przeglądem Bałtyckim polski urzędnik samorządowy, historyk sportu i publicysta Robert Trzaska.

Jānis Fabriciuss – kim tak naprawdę był? Czy centrum Windawy to rzeczywiście dobre miejsce na jego pomnik?

W lutym 2024 roku minęło 70 lat, odkąd w centrum Windawy stanął pomnik „znamienitego rodaka” – Jānisa Fabriciussa. Spogląda on na miasto, ubrany w mundur Robotniczo-Chłopskiej Armii Czerwonej (ten sam, który w zbiorowej pamięci mieszkańców Łotwy kojarzy się z mordami, grabieżą, gwałtem i czerwonym terrorem) oraz w czapkę ozdobioną gwiazdą (tak zwaną „budionnówkę”, w takich samych oddziały okupacyjne wkroczyły na Łotwę w 1939 roku). Nawet dziś, kiedy Federacja Rosyjska – spadkobierczyni Związku Radzieckiego – już od ponad dwóch lat rozdziera Ukrainę pełnoskalową inwazją, a kraje bałtyckie także znajdują się w strefie potencjalnego zagrożenia, ponad miastem, na miejscu honorowym, góruje echo propagandy radzieckiej.

Piekło kobiet. O filmie „Dziewczyna z igłą” Magnusa von Horna

Należy się pokłonić przed narracyjnym kunsztem Magnusa von Horna, który kilkakrotnie w Dziewczynie z igłą wprowadza do opowieści obietnicę lepszego życia, by zaraz potem rozbić bańkę złudzeń. Trudno w tym obrazie dopatrywać się nadziei; opowieść tonie w mroku. Dania z początków XX wieku jest tu kostiumem historycznym, w który ubrana jest opowieść o dużo bardziej uniwersalnym przesłaniu. Porządek, któremu musi poddać się główna bohaterka, to porządek infernalny, piekło, choć stworzone przez ludzi. Piekło kobiet.

Finlandia kontra Stalin, Stalin kontra reszta świata. Recenzja książki Kimma Rentoli

"Finlandia kontra Stalin" Kimma Rentoli to przenikliwa monografia naukowa, w której autor poszukuje odpowiedzi na pytanie, co spowodowało, że po drugiej wojnie światowej Finlandia nie podzieliła losów innych krajów Europy Wschodniej i Środkowo-Wschodniej i nie stała się ani republiką radziecką, ani państwem demokracji ludowej.

Goście z Estonii i Litwy na Międzynarodowym Festiwalu Literatury Odessa w Krakowie

Kraków gości dziesiątą edycję Międzynarodowego Festiwalu Literatury Odessa. Wydarzenie odbywa się w momencie, gdy cały świat upamiętnia trzecią rocznicę wybuchu wojny w Ukrainie. W festiwalu weźmie udział 22 pisarzy z 13 krajów, wśród nich także autorzy z krajów bałtyckich: Tomas Venclova z Litwy oraz Kristiina Ehin i Paavo Matsin z Estonii.

Wilno, czy ty pamiętasz mnie? Życie, twórczość i wileńskie wspomnienia Krzysztofa Cwynara

W 2019 roku za pośrednictwem dziennikarza radiowego Piotra Spottka mój polsko-litewski tomik "Wolność chmur / Debesų laisvė" trafił do rąk Krzysztofa Cwynara. Wiersze tak spodobały się artyście, że kilka miesięcy później poprosił mnie, abym zaprezentowała je na uroczystości zorganizowanej z okazji jego 77 urodzin w warszawskim Klubie Księgarza. I w taki oto sposób poznałam piosenkarza, którego uwielbiałam w młodości. Wśród gości imprezy było wielu ludzi ze świata muzycznego, m.in.: Ewa Śnieżanka, Lucyna Owsińska i lider zespołu Partita, Andrzej Frajndt.

Carl Julius Milde. Gotyk, romantyzm i… psychiatria

Szpital Świętego Ducha w Lubece jest być może najdłużej działającą instytucją socjalno-opiekuńczą na świecie. Ceglany obiekt w dzielnicy Koberg, uwieczniany chętnie przez niemieckich romantyków, do dziś budzi podziw i refleksję. Równie stary, a może nawet starszy budynek szpitalny znajdował się w nieodległym Hamburgu (Szpital Świętego Jerzego). W pełni potwierdzone informacje o obu placówkach pochodzą z II połowie XIII wieku. O ile lubecki powstał z inicjatywy kupców, ten ostatni stanowił fundację holsztyńskiego dynasty Adolfa III. Hrabia był uczestnikiem III wyprawy krzyżowej, a kwestie medyczne były mu bliskie o tyle, że z tej właśnie krucjaty przedostała się z Azji do Europy nieznana jeszcze wówczas choroba. Zaznaczmy już na wstępie, że średniowieczne szpitale tylko częściowo stanowiły placówki zdrowotne w nowożytnym rozumieniu. Fakt, że ówczesną Europę co rusz nawiedzały zarazy, nakazywał wzmocnić opiekę zdrowotną, której w sensie publicznym nie było. Obiekty nazywane szpitalami poza funkcjami lazaretów, leprozoriów, były i domami pielgrzyma[1], socjalnymi jadłodajniami, i noclegowniami dla biedoty, a nawet przytułkami dla osób starszych.