Pierwsi „Bałtowie” na amerykańskich parkietach Arvydas Sabonis. Zdj. Ken Hackman / Wikipedia / CC. Na przełomie lat 80. i 90. pojawiali się w NBA zawodnicy z Litwy, Łotwy, a nawet Estonii, którzy odgrywali mniej lub bardziej istotne role w swoich ekipach. Najbardziej znanym z nich był legendarny Arvydas Sabonis, który choć wybrany w drafcie w 1985 przez Atlanta Hawks, a rok później przez Portland Trail Blazers, z powodu ograniczeń wiekowych i kontuzji na swój debiut w NBA musiał zaczekać aż do 1995 roku. O Sabonisie słyszał praktycznie każdy człowiek związany z NBA i którego wielu ekspertów uważa za najlepszego Europejczyka występującego w tamtych czasach w lidze. Jeszcze przed Sabonisem do NBA trafił równie utalentowany Šarūnas Marčiulionis, który najlepsze występy zaliczył w Golden State Warriors. Obaj zawodnicy trafili do Galerii Sław NBA wysoko podnosząc poprzeczkę kolejnym zawodnikom z tego regionu Europy. Godni następcy Choć kolejne „bałtyckie” nabytki drużyn NBA nie osiągnęły poziomu prekursorów, wystarczy wspomnieć chociażby o wychowanku Atletasa Kowno i późniejszej legendzie aktualnych mistrzów NBA (Cleveland Cavaliers), czyli Žydrūnasie Ilgauskasie, by stwierdzić, że nie byli to amatorzy. Numer 11, który należał do Ilgauskasa został zastrzeżony przez organizację ze stanu Ohio. Sam „Big-Z” stracił jednak litewski paszport, kiedy zdecydował się na przyjęcie amerykańskiego obywatelstwa. Ponad 500 spotkań w najlepszej koszykarskiej lidze świata rozegrał ryżanin Andris Biedriņš, który dorobił się miejsca w zestawieniu wszech czasów… zawodników NBA najgorzej wykonujących rzuty osobiste. Zaletą Łotysza była jednak gra na tablicach – w swoim najlepszym sezonie w barwach Golden State Warriors notował średnio ponad jedenaście zbiórek w meczu! W tym czasie litewska diaspora w NBA była dużo liczniejsza. Linas Kleizy występował w Denver Nuggets i Toronto Raptors, a Darius Songaila był zawodnikiem aż pięciu drużyn NBA (Sacramento Kings, Chicago Bulls, Washington Wizards, New Orleans Hornets, Philadelphia 76ers). Grubo ponad setkę meczów dla Indiana Pacers i Golden State Warriors rozegrał Šarūnas Jasikevičius – legenda litewskiej koszykówki, a obecnie trener Žalgirisu Kowno. Kilkanaście spotkań na parkietach NBA rozegrał Arvydas Macijauskas (New Orleans/Oklahoma City Hornets), Martynas Andriuškevičius rozegrał kilka meczów w Cleveland Cavaliers. Wysyp talentów znad Bałtyku W ostatnich latach za Wielką Wodą pojawiła się grupa niezwykle utalentowanych obywateli Litwy i Łotwy, którzy nierzadko są kluczowymi ogniwami swoich zespołów. „Weteranami” wśród nich są Jonas Valančiūnas oraz, znany z występów w Asseco Prokomie Gdynia, Donatas Motiejūnas. Obaj litewscy koszykarze pojawili się w NBA w 2014 roku. Valančiūnas, grający na pozycji środkowego, został wybrany z piątym…
Treść dostępna dla prenumeratorów
Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!

