List premierów i ostra debata w Bundestagu Jak donosił polskojęzyczny portal „Deutsche Welle” Bundestag odesłał w piątek do prac w komisjach projekt uchwały autorstwa niemieckich Zielonych, wzywający rząd Angeli Merkel do wycofania politycznego wsparcia dla gazociągu Nord Stream 2. W projekcie możemy przeczytać: „Bundestag wzywa rząd federalny, by bezzwłocznie zdystansował się od gazociągu Nord Stream 2 i powstrzymał jego dokończenie za pomocą odpowiednich środków”. Przy okazji w parlamencie odbyła się ostra debata na temat projektu, która ukazała jedno: choć spora część niemieckich posłów jest za zawieszeniem budowy gazociągu, to ten ostatni ma wciąż wielu zwolenników, nie tylko wśród polityków Lewicy oraz Alternatywy dla Niemiec, a więc tradycyjnie prorosyjskich partii. Za Nord Stream występuje choćby wielu działaczy CDU ze wschodnich Niemiec. Tak się składa, że wczoraj doszło także do podpisania wspólnej deklaracji burmistrza Berlina, a także premierów Saksonii, Saksonii-Anhalt, Turyngii, Brandenburgii i Meklemburgii-Pomorza Przedniego, wzywającej do kontynuacji budowy rurociągu. Deklaracji, na którą oburzyli się niemieccy Zieloni, współrządzący we wszystkich tych krajach z wyjątkiem Meklemburgii. Manuela Schwesig. Zdj. Thomas Fries / CC BY-SA 3.0 de. My tymczasem wróćmy do debaty w Bundestagu. Portal „Deutsche Welle” cytuje słowa szefowej Zielonych Annaleny Bearbock, które padły z trybuny: „Gazociąg Nord Stream 2 dzieli Europę, osłabia strategiczną suwerenność i jest sprzeczny z celami europejskiej polityki klimatycznej i energetycznej. To, że przez lata forsujecie ten niepotrzebny projekt, wbrew woli naszych wschodnioeuropejskich sąsiadów, jest naprawdę fatalne”. Parlamentarzystka odwołała się jednocześnie do sumień posłów Bundestagu. „Ubolewacie nad dramatycznym rozwojem sytuacji na Białorusi, wojną na Ukrainie, bombardowaniem szpitali i szkół w Syrii, próbami otrucia rosyjskich opozycjonistów, a jednocześnie poprzez polityczne poparcie dla tego gazociągu podkopujecie wszelkie sankcje i za pośrednictwem koncernu Gazprom wspieracie Kreml miliardami”. Wypowiedź Bearbock spotkała się z ostrą reakcją premierki Meklemburgii-Pomorza Przedniego Manueli Schwesig, nazwaną przez niemiecki „Nord Kurier” „Wut-Rede”, czyli „wściekłą mową”. „Mówimy tu o wielkim projekcie infrastrukturalnym, który nie jest tylko projektem rosyjskim, ale też leży w interesie Niemiec i zachodniej Europy”, odwoływała się do pragmatyzmu niemieckich polityków szefowa rządu tego północno-wschodniego landu. Jednocześnie zapytała retorycznie: „Czy wolicie gaz rosyjski czy też amerykański gaz łupkowy?”. Pytanie, które działa na wyobraźnię w kraju, w którym nie lubi się Donalda Trumpa. W reakcji na emocjonalną mowę Schwesig niemiecki brukowiec „Bild” nazwał ją „najgorliwszą towarzyszką Putina”, a także „lobbistką Kremla”. Wydaje się jednak, że socjaldemokratyczna polityczka niewiele sobie z tego robi. [irp posts="5324" name="Erwin Sellering ustąpił z funkcji premiera Meklemburgii. Na czele landu po…
Treść dostępna dla prenumeratorów
Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!

