Piret Pernik jest pracownikiem naukowym w Międzynarodowym Centrum Obronności i Bezpieczeństwa w Tallinnie, gdzie zajmuje się badaniami nad zagadnieniami prawnymi i strategicznymi związanymi z cyberbezpieczeństwem. Wcześniej pracowała w Ministerstwie Obrony oraz jako doradca przy Komisji Bezpieczeństwa Narodowego w estońskim parlamencie. Wykładała także stosunki międzynarodowe na Uniwersytecie Tallińskim. Kazimierz Popławski: Obawy o bezpieczeństwo są jednym z podstawowych czynników ograniczających szeroką implementację e-usług. Estonia jest jednak jednym z najbardziej zaawansowanych w tym zakresie państw, można tam nawet głosować online. Jak estoński rząd zdołał zdobyć zaufanie obywateli dla rozwiązań e-administracji? Piret Pernik: Rzeczywiście zaufanie jest kluczową sprawą w zakresie wymiany informacji i współpracy publiczno-prywatnej. Podkreślę dwa aspekty. Estończycy prawdopodobnie różnią się trochę w porównaniu do Niemców czy społeczeństw krajów środkowoeuropejskich, ponieważ, zgodnie z sondażami opinii publicznej, na przykład przeprowadzonym w 2014 roku przez Uniwersytet w Tartu, nasze społeczeństwo obawiało się o swoją prywatność online w dużo mniejszym stopniu niż inni Europejczycy. Zwłaszcza w przypadku ochrony danych prywatnych należy zauważyć, że Estończycy są pasywni, a nawet można powiedzieć, że ulegli wobec polityki zbierania danych przez administrację publiczną. 88% Estończyków uważa, że dzielenie się danymi personalnymi jest niezbędne, by korzystać z dobrodziejstw usług cyfrowych czy aplikacji. Co ciekawe, jednocześnie widzą oni w aplikacjach na smartfony największe zagrożenie dla swojej prywatności. Nie widzą także różnicy między zbieraniem danych przez sektory publiczny i prywatny. Organizacje, które cieszą się największym zaufaniem to instytucje z sektora zdrowotnego, szkoły, władze regionalne i sektor finansowy. Estończycy mniej ufają prywatnym przedsiębiorstwom, sklepom internetowym i telekomom. To zestawienie jest dla mnie szczególnie interesujące i paradoksalne, ponieważ dane medyczne – ze względu na wysokie ceny takich danych na czarnym rynku – są najbardziej atrakcyjnym celem dla cyberprzestępców. Jest także wiele doniesień dotyczących różnych wycieków danych, jak na przykład w Stanach Zjednoczonych. Oczywiście to zestawienie pokazuje odczucia społeczeństwa, a więc coś subiektywnego. Młodsze pokolenie, wbrew temu co zwykliśmy o nim myśleć w kontekście sposobu korzystania z technologii, uważa ochronę danych prywatnych za istotną. Chciałabym podkreślić, że to zaufanie jest również efektem polityki prowadzonej przez władze kraju: byliśmy w stanie wypromować system X-Road także w sektorze prywatnym – obecnie prawie 1000 instytucji korzysta z niego. W niektórych innych krajach każdy bank ma swój własny system logowania do swoich usług bankowych, tymczasem w Estonii odbywa się to za pośrednictwem X-Road i dowodów osobistych. Dowód tożsamości z warstwą elektroniczna jest obowiązkowy i 94% populacji posiada taką kartę. Są to bardzo bezpieczne rozwiązania, dane są szyfrowane, rząd nie ma…
Treść dostępna dla prenumeratorów
Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!

