Stefan Fassbinder urodził się w Monachium, uczęszczał do szkoły podstawowej w Algierze, później do gimnazjum w Ulm. Studiował na Albert-Ludwigs-Universität Freiburg oraz Uniwersytecie Aix-Marseille w Aix-en-Provence we Francji. W 1996 roku uzyskał doktorat. W 1999 roku podjął pracę jako historyk w Pomorskim Muzeum Krajowym w Greifswaldzie. W tym mieście zaangażował się także w sprawy społeczne i polityczne. W 2004 roku znalazł się wśród założyciel Greifswaldzkiego Związku na rzecz Rodzin. W 2009 roku został członkiem rady miasta (Bürgerschaft), gdzie był szefem frakcji Zielonych. W 2015 roku został wybrany w II turze nadburmistrzem Greifswaldu, z poparciem SPD, Zielonych, Partii Lewicy oraz Partii Piratów, wygrywając większością 15 głosów z kandydatem CDU. Ma żonę i czwórkę dzieci, rodzinnie związany jest z Rainerem Wernerem Fassbinderem, legendą niemieckiego kina, reżyserem, scenarzystą, producentem, a także aktorem. Tomasz Otocki, Przegląd Bałtycki: Pierwsze pytanie chciałbym zadać o niedawną decyzję Senatu Uniwersytetu w Greifswald. Chodzi o pozbycie się imienia Ernsta Moritza Arndta z nazwy uczelni. To postanowienie było bardzo mocno krytykowane przez dwie partie prawicowe: CDU i Alternatywę dla Niemiec, politycy lewicowi wypowiadali się z kolei bardzo ostrożnie. Interesuje mnie Pańskie zdanie jako nadburmistrza, ale także jako historyka, który przez pewien czas pracował w Pomorskim Muzeum Krajowym w Greifswald. Czy przemianowanie zarządzone przez Senat jest dobrym krokiem? Czy można oceniać ludzi, którzy żyli w XVIII czy XIX wieku obecnymi standardami? Stefan Fassbinder, nadburmistrz Greifswaldu: Od czasu, gdy zamieszkałem w Greifswaldzie, przeżyłem wiele debat poświęconych Arndtowi. Obecna dyskusja była już czwartą, po tych przeprowadzonych w 1998 roku oraz latach 2001-2002 i 2009-2010. Ciągle pojawiająca się debata unaoczniła jedno: Ernst Moritz Arndt jest jako patron do tego stopnia kontrowersyjny, że bardziej on dzieli społeczność uniwersytecką niż łączy. Oczywiście, uniwersytet z pewnością nie doszacował, jak wielkie emocjonalne znaczenie będzie miało to głosowanie i jakie wywoła oddziaływanie wśród mieszkańców Greifswaldu. Decyzja była w wielkim stopniu dyskutowana wewnętrznie, także wysłuchanie społeczne odbyło się tylko w ramach uczelni. Być może dobrą decyzją byłoby dać możliwość włączenia się do dyskusji ludziom spoza uniwersytetu. Mimo tego decyzja, by usunąć imię Ernsta Moritza Arndta z nazwy uniwersytetu, od początku była przewidziana jako autonomiczna decyzja uczelni. Władze miasta akceptują rezultat głosowania. Wraz ze skreśleniem imienia Ernsta Moritza Arndta uniwersytet nazywa się znów tak jak nazywał się przez 486 lat. Wraz z rektorką uniwersytetu władze miejskie chcą zaproponować szereg spotkań na temat Ernsta Moritza Arndta oraz znaczenia nazwy uniwersytetu dla miasta. By pozostać przy tematyce światopoglądowej. W zeszłym roku śledziłem ciekawą…
Treść dostępna dla prenumeratorów
Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!

