Australia rymuje się z „melancholia”. Recenzja książki Akviliny Cicėnaitė „Słownik języka angielskiego”

Bohaterka powieści "Słownik języka angielskiego" Akviliny Cicėnaitė, opublikowanej niedawno przez Wydawnictwo Marpress w przekładzie Agnieszki Rembiałkowskiej, snuje opowieść o swoim życiu naznaczonym emigracją, życiu męża, z pochodzenia Kanadyjczyka, również emigranta, opowieść o Australii trawionej przez pożary, jej historii i mieszkańcach. A przede wszystkim o języku angielskim, którym od lat mówi na co dzień, języku litewskim, który wciąż uważa za własny, a nawet o zapomnianym, poznanym kiedyś, języku polskim.

|

Gdyby zajrzeć do interaktywnej mapy, która pozwala nanieść kontury krajów i kontynentów na inne, by porównać ich rozmiary, wizualnie zniekształcone na mapach z odwzorowaniem kartograficznym Gerarda Merkatora, okazuje się, że Australia jest niewiele mniejsza od Europy. Podróż z Sydney do Broken Hill, w którą rusza główna bohaterka książki Akviliny Cicėnaitė, to kilkanaście godzin samochodem w jedną stronę. Gorące, słoneczne Sydney, które miało być dla bohaterki – emigrantki z Litwy – drugim domem, i które przez pierwsze strony lektury jawi się jako bezpieczny raj, szybko okazuje się ciasne i ograniczające. Globalna pandemia COVID-19 tylko pogłębia poczucie uwięzienia. Bohaterka podejmuje spontaniczną decyzję o podróży w głąb kontynentu i wraz z mężem rusza do miasta, które w XIX wieku słynęło z wielkiej kopalni cynku i ołowiu. Jaki jest prawdziwy cel podróży, albo raczej: jakie są jej prawdziwe pobudki? To jedno z głównych pytań, które popycha czytelnika do dalszej lektury. Słownik języ...

Pozostało jeszcze 80% artykułu.

Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!

Zyskaj dostęp do setek eksperckich artykułów poświęconych państwom regionu Morza Bałtyckiego.

WYBIERZ I ZAMÓW!

Dostęp jednorazowy

Zaloguj się