Początek sierpnia, piękny słoneczny dzień. Przechodzę koło Biblioteki Jagiellońskiej i myślę o tym, że już następnego dnia pojadę do Drycan. Oczywiście jazda nie była wcale taka prosta. Do miejsca urodzin Gustawa Manteuffla miałem podróżować via Warszawa z kilkoma przesiadkami. Najpierw była Ryga, do której dojechaliśmy z opóźnieniem, narażeni tym samym na dłuższe czekanie na kolejny transport do Rzeżycy (Rezekne). Na szczęście w ostatniej chwili udało się złapać autobus, którego kierowca już szykował się do odjazdu. Na miejsce dotarliśmy wieczorem. Przeczytaj także: Gustaw Manteuffel – historyk i etnolog Inflant Polskich Następnego dnia odwiedziliśmy Wielony i sąsiednie Warklany. Miejscowości niegdyś należące odpowiednio do Ryków i do Borchów. O dziejach tych miasteczek można przeczytać w Słowniku geograficznym Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich, więc nie będę mnożył bytów nad potrzebę. Odnotuję tylko, że w kryptach wielońskiej świątyni, ze zrozumiałych – konserwat...
Pozostało jeszcze 91% artykułu.
Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!
Zyskaj dostęp do setek eksperckich artykułów poświęconych państwom regionu Morza Bałtyckiego.


