Od 2015 r. Estonia w zdecydowany sposób zwiększyła akcyzę na alkohol, co skutkowało masowymi zakupami na Łotwie. Estończycy zaczęli robić to samo co Finowie, jeździć do swojego południowego sąsiada. Gdy nowy rząd doszedł do władzy w 2019 roku, jedną z jego pierwszych decyzji było przecięcie tego. Chodziło o to, by przyciągnąć Finów do Estonii, zaś Estończyków odciągnąć od Łotwy. Niestety Łotwa zrobiła to samo, zaś Finlandia, która zamierzała zwiększyć akcyzę, zostawiła ją na tym samym poziomie. Ja uważam, że to głupota. Z akcyzą zrobiliśmy głupstwo, bo teraz wszędzie jest ona niska. Gdybyśmy nie obniżyli jej w 2019 r., wtedy alkohol byłby droższy i słabiej dostępny w Estonii. Ale wtedy Łotwa i Finlandia także miałyby wyższy podatek. A tak my rozpoczęliśmy ten zły trend. Gdy mowa o zdrowiu publicznym, zrobiliśmy ludziom złą przysługę – mówi w rozmowie z Przeglądem Bałtyckim Riina Sikkut, estońska polityk, od 2018 do 2019 r. minister pracy i zdrowia w pierwszym rządzie Jüriego Ratasa. Ri...
Pozostało jeszcze 96% artykułu.
Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!
Zyskaj dostęp do setek eksperckich artykułów poświęconych państwom regionu Morza Bałtyckiego.


