Rząd Jüriego Ratasa przeszedł przez tyle afer, że nawet jedna czy dwie z nich, te najmniejsze, jeszcze dwa, trzy lata temu zdmuchnęłyby taki gabinet z powierzchni ziemi. Tymczasem oni zniszczyli wizerunek międzynarodowy Estonii, jej reputację, naruszyli rządy prawa, poniżyli wiele osób czy grup społecznych. Mam na myśli ekologów, kobiety, Rosjan. Nic się nie stało. Jeśli nie zareagowalibyśmy jako opozycja i nie przedstawili wniosku o wotum nieufności, wtedy bylibyśmy współodpowiedzialni za kryzys zaufania w państwie. Podam przykład naszego rządu: jeden z ministrów ustąpił, bo powiedział coś złego o innym ministrze. Minister w pierwszym rządzie Ratasa Mihhail Korb ustąpił, bo krytycznie wypowiedział się o NATO. A teraz mamy sytuację o wiele gorszą, tego się nawet nie da porównać. I nie dzieje się nic – mówi w rozmowie z Przeglądem Bałtyckim przewodnicząca Partii Reform Kaja Kallas. Kaja Kallas urodziła się w 1977 roku w Tallinnie. W 1999 roku ukończyła studia prawnicze na Uniwersytecie ...
Pozostało jeszcze 95% artykułu.
Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!
Zyskaj dostęp do setek eksperckich artykułów poświęconych państwom regionu Morza Bałtyckiego.


