Jakiego prezydenta potrzebuje Litwa? O książce Mažvydasa Jastramskisa „Mums reikia vado?”

Słaby czy silny prezydent? Arbiter, rozstrzygający spory czy narzucający swoją wolę przywódca? Wykonawca czy kreator polityki? Na takie pytania odpowiadają twórcy ustrojów, autorzy ustaw zasadniczych w państwach budujących swoje demokratyczne instytucje. Na Litwie obecny model prezydentury to z jednej strony efekt kompromisu między siłami zaangażowanymi w tworzenie konstytucji, z drugiej – późniejszej praktyki sprawowania funkcji prezydenta. Każdy z prezydentów Litwy starał się wypracować własny styl. O tych staraniach opowiada książka litewskiego politologa Mažvydasa Jastramskisa.

|

Saparmyrat Nyýazow – nazwiskiem pierwszego prezydenta Turkmenistanu rozpoczyna się książka poświęcona prezydentom… Litwy. Dla czytelników, którzy wezmą do ręki opracowanie Mums reikia vado? Prezidento institucija nuo Landsbergio iki Nausėdos („Trzeba nam wodza? Instytucja prezydenta od Landsbergisa do Nausėdy”) Mažvydasa Jastramskisa może to być niemałe zaskoczenie. Co twórca autorytarnego (niemal totalitarnego) systemu, panującego w Turkmenistanie, robi w książce poświęconej prezydenturze bądź co bądź demokratycznej Litwy? Autorowi chodzi o pokazanie pewnej skali, na której można umieścić różne modele. Na jednym biegunie znajduje się właśnie przywódca Turkmenistanu z praktycznie nieograniczoną władzą, na drugim – prezydent Niemiec, pełniący głównie funkcje reprezentacyjne. Pomiędzy nimi rozciąga się ogromna przestrzeń. I na niej autor próbuje znaleźć miejsce dla prezydenta Litwy. Mažvydas Jastramskis jest dziś jednym z wiodących litewskich politologów młodego pokolenia. Studiował w (u...

Pozostało jeszcze 95% artykułu.

Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!

Zyskaj dostęp do setek eksperckich artykułów poświęconych państwom regionu Morza Bałtyckiego.

WYBIERZ I ZAMÓW!

Dostęp jednorazowy

Zaloguj się