Jerzy Grzybowski: łotewscy Białorusini nie zaprzestali aktywności nawet w czasach okupacji niemieckiej. Część 2

|

Kiedy Niemcy wchodzą na Łotwę w 1941 roku, hołdują zasadzie „dziel i rządź” wobec mniejszości. Kierując się zimną polityczną kalkulacją chcą wykorzystać nacjonalizm białoruski do swoich celów, by ułatwić sobie zarządzenie podbitym obszarem. W generalnym okręgu Łotwa działa wtedy Białoruski Komitet Narodowy, przekształcony później w Zrzeszenie Białoruskie. Na jego czele stoi Kastuś Jezawitau. Organizacja zabiega o tworzenie formacji zbrojnych złożonych z Białorusinów oraz obsadzenie Białorusinami stanowisk w administracji pomocniczej w niektórych gminach Łatgalii. Powstaje 35 białoruskich szkół podstawowych oraz dwie szkoły średnie. Jeśli porównujemy sytuację mniejszości białoruskiej w okresie dyktatury Ulmanisa i w latach 1941-1944, to trzeba jednoznacznie powiedzieć, że zmieniła się ona na lepsze właśnie za czasów okupacji. Oczywiście wiemy, jaki los spotkałby tę mniejszość, gdyby III Rzesza wygrała wojnę - mówi w rozmowie z Przeglądem Bałtyckim prof. Jerzy Grzybowski, badacz historii...

Pozostało jeszcze 95% artykułu.

Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!

Zyskaj dostęp do setek eksperckich artykułów poświęconych państwom regionu Morza Bałtyckiego.

WYBIERZ I ZAMÓW!

Dostęp jednorazowy

Zaloguj się


NEWSLETTER

Zapisz się na newsletter i otrzymaj bezpłatną 30-dniową prenumeratę Przeglądu Bałtyckiego!


×