Specjalista od obronności Gdy kilka lat temu relacjonowałem dla czytelników Przeglądu Bałtyckiego „Europride” w Rydze, pierwszym mieście byłego Związku Sowieckiego, w którym w ogóle odbyła się taka impreza (Rinkēvičs pewnie zaprotestowałby przeciwko takiemu określeniu, dla większości Łotyszy ich kraj był do 1990 roku „pod okupacją sowiecką”; tak samo wydarzenia z czasów II wojny światowej określa dyplomacja łotewska, protestując, gdy z Łotwy próbuje się uczynić kraj poradziecki), podczas nabożeństwa w kościele anglikańskim na starówce spotkałem byłego księdza luterańskiego Mārisa Santsa, prywatnie ojca dwójki dzieci, którego w 2002 roku wyrzucono z kościoła luterańskiego za homoseksualizm. Przeczytaj także: Tęczowa Ryga. Czy Łotwa się zmienia? Przeczytaj także: Społeczność LGBT w krajach bałtyckich. Po transformacji trochę łatwiej – Rozumiem po polsku, ale nie rozmawiam – uśmiechnął się do mnie Sants, czterdziestolatek z kolczykiem w uchu. Rozmawialiśmy wtedy o tym, jak cię...
Pozostało jeszcze 93% artykułu.
Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!
Zyskaj dostęp do setek eksperckich artykułów poświęconych państwom regionu Morza Bałtyckiego.


