Piszemy o krajach regionu Morza Bałtyckiego

Młot i krzyż. Nowa historia wikingów – recenzja książki Roberta Fergusona

Epoka wikingów do dzisiaj rozpala wyobraźnię historyków, pisarzy, malarzy i zwykłych ludzi. W czasach średniowiecza waleczni Skandynawowie zdominowali północną Europę na 300 lat, zasiedlili Islandię i Grenlandię, zdobyli Anglię, Portugalię i Hiszpanię oraz przybyli do Ameryki Północnej kilkaset lat przed Krzysztofem Kolumbem.

Przeczytaj także:  Ciemnoskóry wiking i początki Islandii

W 2016 roku nakładem Wydawnictwa Dolnośląskiego ukazała się książka autorstwa Roberta Fergusona, znanego badacza historii i kultury Skandynawii. Młot i krzyż. Nowa historia wikingów to nowe spojrzenie na dzieje wojowników z północy – ich podboje, kulturę, architekturę i literaturę. Periodyzacja dziejów wikingów nie jest jednoznaczna, a historycy angielscy, norwescy, szwedzcy czy duńscy podają różne daty jako początek i koniec epoki wikingów. Na przykład dla Brytyjczyków początkiem jest rok 793, kiedy napadnięto miejscowość Lindisfarne. Zdaniem autora książki periodyzacja jest płynna, ale historię ludów skandynawskich łączy jedno – zaczyna się w czasach pogaństwa, a kończy chrześcijaństwem.

Jak w przypadku Wielkiego Księstwa Litewskiego, do którego sięgają Białorusini, Ukraińcy i Litwini, tak do spuścizny wikingów nawiązują Norwedzy, Duńczycy i Szwedzi. Historycy przełomu XIX i XX wieku reprezentujący każde z tych trzech państw starali się z pobudek ideologicznych klasyfikować okres wikingów jako złote czasy ich dziejów. Duńczycy dopiero co stracili na rzecz Prus Szlezwik i Holsztyn (1864 rok), a dawną kolonizacją Anglii chcieli odbudować poczucie siły. Norwegom zależało z kolei na podkreśleniu odrębności kulturowej ich kraju od Szwecji po uzyskaniu niepodległości w 1905 roku i na zaznaczeniu, że to oni skolonizowali Islandię i Grenlandię. Podniesienia na duchu potrzebowali także Szwedzi, którzy utracili Finlandię na rzecz Imperium Rosyjskiego.

Robert Ferguson w swojej książce z jednej strony konfrontuje źródła, na których opierali się dawniejsi historycy (np. sagi) sięgając do najnowszych badań w zakresie archeologii, dendrochronologii czy analizy DNA, z drugiej strony wysnuwa swoje własne przypuszczenia odnośnie wydarzeń związanych z wikingami. Kompleksowe opisanie dziejów ludów północy wymagałoby niewątpliwie wielu tomów, a nie jednej książki, autor prezentuje jednak czytelnikowi solidne kompendium wiedzy w ciekawy sposób. Opowieść rozpoczyna od opisu odkopanych ponad 100 lat temu łodzi na Rolvsøy, w Slagen i najciekawszej – z Osebergu (odnaleziona w 1904 roku, a zbudowana z drzew ściętych w 820 roku). Ich budowa i wyposażenie przyniosły wiele ważnych odkryć nie tylko w zakresie budownictwa łodzi, ale również aspektów kulturowych, jak pochówek wikingów, ich choroby, ubiór czy wierzenia. Ferguson sporo miejsca poświęca pogańskiej kulturze regionu, która przez stulecia była zwalczana przez Kościół, momentami do tego stopnia, że groziło to nieprzetrwaniem do naszych czasów m.in. poezji staronordyckiej. Rozdział II został poświęcony legendom i mitologii skandynawskiej, ówczesnym świętom, czy na przykład kultem konia jako symbolu potencji i płodności. Jak pisze sam autor „pogaństwo ziem północnych wykształciło bogatą kulturę. Skandynawowie epoki wikińskiej mieli własną kosmologię i astronomię, własnych bogów, strukturę społeczną, formę rządów i własne wyobrażenia na temat tego, jak należy żyć i umrzeć”.

Wiele uwagi, co zrozumiałe, Robert Ferguson poświęcił podbojom wikingów. Przyczyn ekspansji było wiele i nie wszystkie były takie same dla wikingów norweskich i szwedzkich. Wspólnym powodem niewątpliwie była bieda panująca w Skandynawii. Ekspansja na Anglię i Zachód wynikała też m.in. z faktu coraz bardziej rosnącego w siłę państwa Merowingów. Wschodnia Europa kusiła z kolei Swewów (szwedzkich wikingów) żyznymi ziemiami, bogactwem oraz rzecznymi szlakami handlowymi prowadzącymi do zamożnego Bizancjum. Swoją obecnością wikingowie odcisnęli piętno na Anglii i Irlandii, Islandii i Grenlandii, wyspie Man, a nawet muzułmańskiej wówczas Hiszpanii i Portugalii (Emirat Kordoby). Tak jak wśród Anglików, tak i pomiędzy Arabami wikińskie drakkary wywoływały strach i trwogę, co ukazują liczne kroniki arabskie i angielskie. Wolna od wikingów nie okazała się i wschodnia Europa, czego dowodzą dzieje chociażby Księstwa Kijowskiego czy Księstwa Połockiego.

Czasy pogańskie zaczęły odchodzić powoli do przeszłości wraz z Haraldem Sinozębym, który na kamieniu z Jelling kazał wyryć, że „zdobył dla siebie całą Danię i Norwegię, a Duńczyków uczynił chrześcijanami” oraz Haakonem Mądrym, który schrystianizował Norwegię. Proces chrystianizacji, jak i w innych regionach Europy, był powolny acz systematyczny. Niewątpliwie walka za wiarę niejednokrotnie stawała się dobrym argumentem do podbojów, intryg dworskich czy eliminacji konkurencji do tronu, czego przykładem był Olaf Zły, który chciał zjednoczyć kraj w imię jednej religii. Najdłużej chrystianizacji opierały się północne regiony Skandynawii. Dyskusja na temat chrystianizacji ludów Skandynawii toczy się do dzisiaj. Część badaczy uważa, że byli to niemieccy biskupi związani z archidiecezją hambursko-bremeńską, inni że dokonali jej misjonarze z Anglii sponsorowani przez Olafa Tryggvasona i Olafa Haraldssona. W 1104 roku powstała pierwsza archidiecezja w Lund, papież uznał bowiem, że ludy Północy ostatecznie wyszły z mroków pogaństwa, a skandynawski Kościół okrzepł na tyle, że zwierzchnictwo archidiecezji hambursko-bremeńskiej stało się zbędne. Symbolem upadku dawnej kultury (pogańskiej) i zastąpienia jej nową (chrześcijańską) stała się wyprawa norweskiego króla Sigurda I zwanego Krzyżowcem, który w 1108 roku jako pierwszy koronowany europejski władca wyprawił się do Ziemi Świętej. Wraz z chrześcijaństwem zaczęła odchodzić epoka wikingów.

Spośród skandynawskich nacji epoki wikingów niewątpliwie najmniej informacji jest o Szwedach. Wśród Swewów i Gotów poezja skaldyczna nie była kultywowana tak mocno, jak w Norwegii czy Islandii, chociaż zachowało się sporo kamieni runicznych. Robert Ferguson odkrywa przed czytelnikiem świat dawnych wikingów w sposób bardzo ciekawy i momentami wręcz pasjonujący. Książka ta jest tym bardziej ciekawa dla polskiego czytelnika, że wikingowie wpłynęli też na funkcjonowanie plemion i pierwszych państw słowiańskich, a wiele elementów kultury i obyczajów północnych Słowian i wikingów było podobnych.

 

Chcesz otrzymywać więcej informacji na ten temat? Subskrybuj nasz newsletter!
Raz w miesiącu otrzymasz na swoją skrzynkę zestawienie najważniejszych artykułów.

 

Zdjęcie tytułowe: Hełmy wikingów. Zdj. Helgi Halldórsson / Flickr / CC.

Polub nas na Facebooku!