Historia dawnych linii kolejowych w południowej Estonii

-

Planując zwiedzanie Estonii, zazwyczaj pomijamy możliwość urozmaicenia sobie wyjazdu poprzez wybór transportu kolejowego. Kiedy spojrzymy na mapę funkcjonujących obecnie połączeń zobaczymy, że Estonia nie jest kolejową Mekką. System obejmuje jedynie 1219 kilometrów torowisk, z których ledwie 219 jest zelektryfikowana (stan na 2019 rok) i to jedynie w obrębie aglomeracji Tallinna. Czy zawsze tak było? Jak w przeszłości wyglądała mapa kolejowa Estonii? Gdzie możemy jeszcze natknąć się na ślady dawnych torowisk, które łączyły południowe rubieże kraju z Łotwą?

Ani sieć torów, ani współczesna siatka połączeń pasażerskich w Estonii nie jest imponująca, ale wydaje się optymalna, zwłaszcza, że większość relacji zaczyna się lub kończy w stolicy kraju. Z Tallinna dojedziemy do Tartu, Narwy czy Viljandi. Jeszcze do niedawna były możliwe połączenia z Pärnu. Ten fragment od 2018 roku jest zamknięty z uwagi na budowę znacznie ważniejszej inwestycji kolejowej, a dokładnie Rail Baltiki łączącej Polskę z Litwą, Łotwą i Estonią. Budowniczowie tego projektu zakładają, że pociągi wrócą na popularną trasę do estońskiego kurortu dopiero w 2026 roku. Pomimo, że wydaje się, iż obecnie nie wykorzystuje się potencjału kolei w Estonii dostatecznie, to jest jednak wiele światełek w tunelu, które spowodują, że sytuacja ta się wkrótce odmieni. Tak to wygląda obecnie i tak będzie się rozwijać w najbliższej przyszłości, a jak wyglądała mapa kolejowa Estonii przed laty?

Warto na samym początku wspomnieć o historii kolei w tej części Europy. Obszar dzisiejszej Estonii był jednym z ostatnich w Europie (i ostatnim z państw bałtyckich), który uzyskał pierwsze połączenie kolejowe. Dokładnie w 1870 roku ukończono budowę linii z Paldiski przez Tallinn i Narwę do Petersburga. Estonia zdołała „wyprzedzić” w kolejowym pościgu jedynie obszary takich dzisiejszych państw jak: Mołdawia (1871), Bośnia i Hercegowina (1872), Północna Macedonia (1873), Czarnogóra (1901), Islandia (1913) i Albania (1917). Z uwagi na to, że Estonia w XIX wieku była częścią Imperium Rosyjskiego, na linie kolejowe na tych ziemiach układano w szerokim rozstawie tj. 1524 mm. Podobny rozstaw, tzw. rosyjski, spotkamy jeszcze oczywiście w Rosji oraz w Finlandii. Ciekawostką jest fakt, że Łotwa i Litwa posiadają torowiska nieco węższe, bo 1520 mm.

Dworzec w Surju, ok. 1900 r. Zdj. Eesti Ajaloomuuseum SA / muis.ee.

Dworzec w Surju w 2013 r. Zdj. Tibukonn / Wikimedia Commons / CC BY-SA 3.0.

Po wybudowaniu pierwszego połączenia kolejowego z Paldiski do Petersburga ruszyły lawinowo budowy kolejnych torowisk. W 1876 roku powstała nitka z Tapa do Tartu łącząca uniwersyteckie miasto z Tallinnem i resztą carskiej Rosji. Następnie w 1889 roku została ukończona olbrzymia inwestycja tamtych czasów – budowa kolei warszawsko-petersburskiej. W ramach jej powstała odnoga z Rygi do rosyjskiego Pskowa. Linia ta mijała po drodze takie estońskie miasta jak Valga i Võru. Wszystkie linie były budowane w wyżej wspomnianym szerokim rozstawie szyn. Pod koniec XIX wieku zaczynała zyskiwać jednakże na popularności także kolej wąskotorowa, której siatka gęstniała aż do II wojny światowej.

Mapa wszystkich (w tym historycznych) linii kolejowych w Estonii. Rys. Tanel-x / Wikimedia Commons.

Południowa część Estonii uzyskała pierwsze połączenie kolejowe w 1896 roku i była to właśnie kolej wąskotorowa. Linia łączyła wówczas Valgę z Pärnu, wiodąc przez łotewską miejscowość Rujena oraz estońską Mõisaküla. W tej drugiej dobudowano jednocześnie odnogę prowadzącą do Viljandi. Fakt ten jest o tyle ciekawy, że przyglądając się mapie powstałych wtedy torowisk, można śmiało stwierdzić, że pod koniec XIX wieku tereny od Pärnu przez Viljandi aż po Valgę były lepiej skomunikowane z Rygą i obszarem dawnej Liwonii, niż jak współcześnie intuicja chciałaby podpowiedzieć, z Tallinnem. Viljandi doczekało się bezpośredniej nitki (także wąskotorowej) do późniejszej stolicy kraju w 1901 roku, natomiast Pärnu musiało czekać aż do 1928 roku! Ciekawostką jest, że po wybudowaniu z łotewskiej Rujeny torowiska do Rygi, była możliwa bezpośrednia podróż pomiędzy Tallinnem a stolicą Łotwy. I takie połączenie istniało do roku 1992.

Dworzec w Mõisaküla ok. 1920 r. Zdj. Viljandi Muuseum.

Dworzec w Mõisaküla, 2013 r. Zdj. Tibukonn / Wikimedia Commons / CC BY-SA 3.0.

Po uzyskaniu niepodległości przez Estonię boom na inwestycje kolejowe nie malał. Powstawały kolejne linie, najczęściej w rozstawie wąskotorowym. Prawdziwą ciekawostką była niewielka linia kolejowa, która powstała na wyspie Saaremaa jeszcze w trakcie I wojny światowej i łączyła Kuressaare z Tõnija, a docelowo miała prowadzić do portu promowego w Orissaare. W południowej części kraju również zaczęły powstawać kolejne linie. Z niewielkiej wioski Riisselja znajdującej się nieopodal Parku Narodowego Soomaa poprowadzono wąskotorową kolej do nadmorskiej miejscowości Ikla na granicy estońsko-łotewskiej, która biegła oczywiście dalej na teren południowego sąsiada. Tym samym przed II wojną światową Estonia posiadała technicznie aż 3 możliwości połączeń Tallinna z Rygą – przez Tartu i Valgę (to funkcjonuje do dzisiaj), przez Viljandi i przez Iklę.

Dworzec w Sigaste ok. 1910 r. Zdj. Eesti Ajaloomuuseum SA / muis.ee.

Warto pochwalić przedwojenną politykę inwestycyjną. W 1939 roku estońskie koleje przewiozły ponad 12 milionów pasażerów. W użytku było ponad 1200 kilometrów linii szerokotorowych i 900 kilometrów wąskotorowych. Na trasach działało 145 lokomotyw i 5,5 tysiąca wagonów towarowych. Porównując te wartości do dzisiejszego stanu, to współcześnie kolei w każdej z kategorii jest o połowę uboższa.

Powojenna rzeczywistość nie była tak łaskawa dla miłośników podróży kolejowych. Zmierzch kolei wąskotorowej na południu i zachodzie Estonii przyszedł nie ubłaganie. Już w latach 50. XX wieku zawieszono kursowanie pociągów na Saaremie. Najwięcej zamknięć dokonano w latach 60. i 70. Całkowitej izolacji komunikacyjnej uniknęły te regiony kraju, dokąd dojeżdżały pociągi kursujące po szerokich torach. Zatem zachowana została m.in. główna linia z Tallinna do Tartu i Narwy, czy bocznica w stronę Keila. Ba, w tallińskiej aglomeracji linie kolejowe zostały nawet zelektryfikowane jako pierwsze!

Pocieszeniem w tamtych czasach była przebudowa części linii kolejowych, aby wszystkie pociągi kursowały tylko po szerokich torach w rozstawie „rosyjskim”. Dzięki tym inwestycjom utrzymano działanie linii do Viljandi czy Pärnu.

Pomimo zawieszenia kilkunastu połączeń w ciągu 30 lat, w czasach sowieckich udało się odnieść sukces frekwencyjny. Tylko w roku 1980 koleje w Estonii przewiozły prawie 36 milionów pasażerów. Biorąc pod uwagę, że wówczas kraj zamieszkiwało zaledwie 1,5 miliona osób, jest to wynik imponujący.

Co się działo na południu Estonii? Odcinek torów z Viljandi dalej na południe do granicy republiki został zamknięty i rozebrany w 1973 roku. Za to przymierzano się do przebudowy linii z Pärnu przez Mõisaküla i dalej na Łotwę. Po poszerzeniu torowiska pociągi nadal kursowały między krajami. Nie trwało to długo, bo pasażerowie mogli podróżować koleją na Łotwę jedynie przez 12 lat (w latach 1981-1992). Pociągi towarowe kursowały po tym odcinku jeszcze do 2002 roku, a tory rozebrano 7 lat później. Drugą transgraniczną trasę przez Iklę rozebrano w 1975 roku. Estonia i Łotwa zdawały się wtedy od siebie w pewnym sensie „oddalać”. Podobny los, ale na szczęście tylko pod względem połączeń pasażerskich, podzieliła linia z Valgi przez Võru do Pskowa w Rosji. Od 2001 roku na tym odcinku spotkać można tylko sporadyczne składy towarowe.

Głównymi argumentami za zamykaniem poszczególnych połączeń były względy finansowe. Większość tras była nierentowna, a rządzący nie mieli wizji (oraz pieniędzy), aby odbudować kolei w kraju. Estończycy do dzisiaj bardzo utyskują na brak niektórych tras, jak chociażby do popularnego kurortu nad morzem Haapsalu, gdzie znajduje się najdłuższy drewniany zadaszony peron w Europie. Od 1995 roku do uzdrowiska nie kursuje już żaden pociąg, a linia została rozebrana.

Czy po dawnych liniach kolejowych coś pozostało? Jak najbardziej. Rozbiórki poszczególnych linii nie były, na szczęście, „totalne”. W większości przypadków pozostawiono nasypy kolejowe, budynki dworców nadal istnieją w większych wsiach i miasteczkach, a przy nich także krótkie odcinki nierozebranych torów. Dla osób, których interesuje turystyka kolejowa, pogranicze estońsko-łotewskie ma do zaoferowania bardzo dużo.

Klimat podróży kolejowej poczujemy przybywając do Estonii linią kolejową z Rygi go Valgi. Valga stanowi obecnie punkt przesiadkowy dla podróżnych, jak i przeładunkowy dla transportu towarowego. W Koidula na południowo-wschodnim odcinku granicy z Rosją znajduje się olbrzymi wielotorowy węzeł oraz stacja z budynkami administracyjnymi. Jedno z najmniejszych miasteczek kraju, Mõisaküla, także jest ciekawym punktem niestandardowych wycieczek. Przez dekady miasto rozwijało się, jako skrzyżowanie szlaków kolejowych – obecnie nie jeździ tutaj nic, ale zachował się oryginalny budynek dworca, symboliczny wagon na starym torowisku oraz dawne perony. Podobne pamiątki przeszłości spotkamy w miasteczkach Kilingi-Nõmme, Antsla czy w Võru. Warto spieszyć się zwłaszcza do tego ostatniego, gdzie budynek dworca jest drewniany i przypomina klimat dawnych, prowincjonalnych budynków z czasów carskiej Rosji.

Miłośnicy kolei, chociaż nie mają obecnie wielkiego wyboru, to mogą wybrać się na przejażdżkę jedną z dwóch linii prowadzących przez najbardziej odludne i odizolowane części kraju. Pierwsza z nich prowadzi z Tallinna do Viljandi. Warto zatrzymać się na stacji Olustvere, która znajduje się poza zabudowaniami wsi niedaleko malowniczego Suure-Jaani. Stary, drewniany budynek dworca nadal stoi. Mimo, że od dawna kasa nie jest otwarta, to prowincjonalna atmosfera z wyżyny Sakala udzieli się każdemu. Druga podróż wiedzie z Tartu w kierunku południowo-wschodnim. Do wspomnianego przejścia granicznego w Koidula regularnie kursuje kilka pociągów dziennie. Po drodze przejeżdża się przez jedne z najgęściej zalesionych obszarów Estonii. Niesamowity widok można zastać chociażby na stacji Ilumetsa (w luźnym tłumaczeniu „Pięknolas”), gdzie w samym środku dzikiej głuszy zastaniemy zadbany budynek dworca, w którym obecnie są wydzielone mieszkania, a życie biegnie swoim tempem.

Ilumetsa. Zdj. Jakub Zygmunt.

Jaka przyszłość czeka estońską kolej? Na horyzoncie bardzo wyraźnie majaczy już budowa Rail Baltica, która jest największą inwestycją kolejową w Estonii (jak i pozostałych krajach bałtyckich). Rozebrane niegdyś linie nie wrócą w najbliższych dekadach do ponownego użytku. Jest jednak jeden wyjątek, który być może stanie się jaskółką przynoszącą wiosnę. Na 2026 rok planowane jest ukończenie odbudowy i zelektryfikowanie połączenia kolejowego z Tallinna do Haapsalu. Obecnie pociągiem dojedziemy do Turba, które znajduje się niecałe 50 kilometrów od kurortu. Docelowo linia ma prowadzić do bałtyckiego portu w Rohuküla. Jest głęboka nadzieja, że po 30 latach od zamknięcia i rozebrania linii pojedziemy w tym malowniczym kierunku ponownie!

Tych „kolejowych jaskółek” jest więcej. Po zapaści kolei na przełomie XX i XXI wieku liczba pasażerów rokrocznie rośnie, dobijając do dwukrotności tego, co było w najgorszym 2002 roku. Estońska kolej powoli odbudowuje swoją markę również poprzez zmianę taboru na nowocześniejszy. Ceny biletów nie są już dużo wyższe od analogicznych połączeń autobusowych, a w wielu przypadkach nawet korzystniejsze. Wszystko wskazuje na to, że przy podróży do Estonii warto wybierać kolej. Nie tylko dla wygody, ale także dla możliwości kontaktu z malowniczą prowincją kraju często niezauważalną z okien samochodu czy autobusu.

Z pochodzenia Sądeczanin, z wykształcenia geolog, z pasji miłośnik państw bałtyckich (zwłaszcza Estonii) i górski wędrowiec, zawodowo "człowiek-orkiestra", w Internecie prowadzi bloga "Sądecki Włóczykij".

© Materiał chroniony prawem autorskim – wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy. Więcej informacji o prawach autorskich i zakup licencji.

Subskrybuj newsletter Przeglądu Bałtyckiego, żeby otrzymywać informacje o nowych artykułach.





ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz swój komentarz
Wpisz swoje imię tutaj