„Geopolityczne trzęsienie ziemi”, jak skomentował plany przystąpienia Szwecji i Finlandii do Sojuszu Paktu Północnoatlantyckiego analityk PISM Wojciech Lorenz, motywuje do zainteresowania się tymi dwoma krajami nordyckimi. W równym stopniu, co ich formalne rozpoczęcie rozmów akcesyjnych do NATO, wszystkich mniej zaznajomionych z tą częścią Europy zaciekawić powinny również przyczyny, dla których oba te państwa, a przede wszystkim Finlandia, do czasu rosyjskiej inwazji na Ukrainę, decydowały się pozostać poza strukturami Sojuszu.
Od końca lutego w przestrzeni medialnej pojawiały się pytania o prawdopodobieństwo realizacji scenariusza fińsko-radzieckiej wojny zimowej w latach 1939-1940 w konflikcie rosyjsko-ukraińskim. Niejednokrotnie padało pojęcie „finlandyzacji” jako żądania Moskwy pod adresem Kijowa. Po trzech miesiącach wojny, już w zupełnie nowym kontekście, szczycące się dotychczas tak bohaterską obroną, co i tradycją neutralności, Helsinki, znalazły się na ustach wszystkich. Tym...
Pozostało jeszcze 92% artykułu.
Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!
Zyskaj dostęp do setek eksperckich artykułów poświęconych państwom regionu Morza Bałtyckiego.


