Mieszkańcy Meklemburgii-Pomorza Przedniego wybrali antyestabliszmentowo. Dwie partie populistyczne – Alternatywa dla Niemiec oraz postkomunistyczna Partia Lewicy – zdobyły w tym landzie aż 36% głosów. Gdyby Bundestag meblowali tylko mieszkańcy tego północno-wschodniego regionu „koalicja Jamajka”, czyli sojusz CDU, liberałów i Zielonych, o którym się obecnie dyskutuje na poziomie federalnym, nie miałaby większości, zaś „wielka koalicja” CDU i SPD wisiałaby na włosku.
Formalnym zwycięzcą w Meklemburgii-Pomorzu Przednim wciąż jest CDU Angeli Merkel, która od lat startuje do Bundestagu w jednym z okręgów Pomorza Przedniego. Chrześcijańscy demokraci uzyskali 33,1% głosów w landzie i zdobyli wszystkie sześć mandatów bezpośrednich. SPD, która w 2016 roku wygrała przekonująco wybory do landtagu, w niedzielę znalazła się na czwartym miejscu z wynikiem 15,1%. Alternatywa dla Niemiec mogła liczyć na 18,6% głosów i drugie miejsce, co jest nieco gorszym wynikiem niż w wyborach regionalnych rok temu...
Pozostało jeszcze 82% artykułu.
Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!
Zyskaj dostęp do setek eksperckich artykułów poświęconych państwom regionu Morza Bałtyckiego.


