Piszemy o krajach regionu Morza Bałtyckiego

Rēzekne: koncertowe wybory

Cztery lata temu w wyborach w Rzeżycy (łot. Rēzekne) zdecydowanie wygrała „Zgoda” zdobywając prawie 50% głosów. W tym roku partia ma wszystkie atrybuty, aby utrzymać władzę w swoich rękach. Mer z listą dobrych osiągnięć, stabilny rosyjskojęzyczny elektorat, gigantyczne budowlane plany, rozbicie partii „łotewskich”. Czy naprawdę Rēzekne pod kierownictwem Aleksandrsa Bartaševičsa idzie w dobrym kierunku? Oponenci mówią o autorytarnym kierownictwie i wydatkach na autopromocję: niedługo przed wyborami mieszkańców miasta na bezpłatnym koncercie zabawiała będzie Laima Vaikule, a od kwietnia w Rēzekne wprowadzony zostanie bezpłatny transport publiczny.

Chcesz otrzymywać więcej informacji na ten temat? Subskrybuj nasz newsletter!
Raz w miesiącu otrzymasz na swoją skrzynkę zestawienie najważniejszych artykułów.

Po przyjeździe do Rzeżycy pojawia się dwojakie wrażenie. Z jednej strony rzucają się w oczy obiekty kulturalne i wyremontowane główne ulice, dostrzega się potencjał miasta przygranicznego. Lecz tuż obok zniszczone boczne ulice i ponure budynki byłych sowieckich gigantów przemysłowych. Poziom bezrobocia w mieście to 15%. Rēzekne otrzymuje milionowe euroszczepionki z funduszy spójnościowych.

Rēzekne wkłada dużo wysiłku w inwestowanie pieniędzy UE i realizację megaprojektów, jak 100-pokojowy hotel SPA. Pozwoli to miastu stać się znaczącym centrum turystyki regionalnej oraz przyciągnąć gości z Rosji i Białorusi. Zaplanowano również budowę Olimpijskiego Centrum Sportowego z basenem odkrytym.

3 czerwca o władzę w Rēzekne będzie walczyć około dziesięciu list wyborczych , w tym lokalni, regionalni oraz narodowi gracze. Portal Delfi odwiedził miasto pod koniec marca i spotkał się z kierownictwem rady miasta, politycznymi oponentami oraz przedsiębiorcami, aby opisać co się teraz dzieje w Rzeżycy i w jakim kierunku podążają zmiany.

Miasto potrzebuje restartu

Vjačeslavs Dubovskis

Jeżeli jesteś w Rēzekne w opozycji, to na całe cztery lata. Taka jest codzienność większości radnych. Jednym z nich jest młody przedsiębiorca Vjačeslavs Dubovskis, który nie ukrywa swoich ambicji, by stanąć na czele rady miasta i „zmienić sowiecki kierunek, w którym idzie Rēzekne, na postępowy i nowoczesny”. W wyborach w Rēzekne będzie wspólna lista trzech partii – Łotewskiego Zjednoczenia Regionów (Latvijas Reģionu apvienība), partii Na rzecz Rozwoju Łotwy (“Latvijas attīstībai”) oraz Alternatywy (“Alternative”), liderem której będzie Dubovskis.

„Jesteśmy w grupie około 20 aktywnych mieszkańców Rzeżycy, z których połowa, w tym ja, to bezpartyjni. Jesteśmy ekspertami w swojej dziedzinie, wiemy też co jest potrzebne miastu” – podkreśla Dubovskis.

Pytany o własne propozycje, polityk stanowczo podkreśla: „Przedstawimy postępową wizję rozwoju Rēzekne. Jestem specjalistą w branży IT, piszę pracę doktorską i widzę rozwój Rēzekne całkowicie inaczej, biorąc nowoczesne technologie i naukę jako podstawę. Taka nauka jak urbanistyka w mieście Rēzekne nie jest wykorzystywana. Jako młoda osoba, chciałbym nowego spojrzenia – postęp jest naszym przekazem. Zazwyczaj politycy apelują do poziomu emocjonalnego, my zaś będziemy opierać się o fakty.”

Swoją kampanię również dostosują do aktualnej sytuacji. Akcent podczas wyborów będzie położony na „Facebook”, bo tam jest większa liczba odbiorców, „Twitter” w Rēzekne właściwie nie funkcjonuje. Masowych akcji nie uda się zorganizować, dlatego że miasto się nie zgodzi. “W Rēzekne nie możemy otrzymać sali w “Gors” lub domu kultury, czy też zorganizować naszych akcji przedwyborczych na ulicach, bo na to nie otrzymamy zgody. W poprzednich wyborach również nie mieliśmy takiej możliwości” – skarży się radny.

Dubovskis podkreśla, że możliwości opozycji są dużo bardziej ograniczone niż w przypadku ugrupowania rządzącego. „Zawsze przed wyborami organizowany jest wielki bezpłatny koncert. Przed poprzednimi wyborami gościła u nas Polina Gagarina. Tym razem Laima Vaikule. Władze tym razem stawiają akcent na osoby starsze” – komentuje plany swoich politycznych oponentów Dubovskis.

Piramida władzy

Tę tezę potwierdzają również statystyki. Grupa wiekowa 18-25 lat w Rzeżycy liczy mniej niż 2 tysiące mieszkańców. Emerytów jest około 12 tysięcy, dlatego łatwo sobie wyobrazić, do kogo będą skierowane „bajki”  obecnej administracji, jak mówi opozycjonista. Lecz nie traci optymizmu, bo wierzy, że emeryci zrozumieją, że w mieście mieszkają ich dzieci i wnukowie. Dlatego trzeba głosować na postęp, przekonany jest Dubovskis.

„Dotrzemy ze swoim przekazem, damy im możliwość wyboru. Dla mnie polityka nie jest celem. Jako przedsiębiorca w branży IT, dobrze się czuję i bez polityki. Lecz widzę, że jeżeli nie będziemy rozwijać mojego rodzinnego miasta, będzie źle” – opowiada Dubovskis, który przyszłość miasta widzi w rozwoju technologii i przyciąganiu przedsiębiorstw IT.

Zapytany o politykę mera Aleksandrsa Bartaševičsa, opozycjonista jest bezceremonialny: „Rēzekne otrzymuje 4 miliony euro z samorządowych funduszy wyrównawczych. Średnia pensja w mieście rośnie, ale wolniej niż w całej Łotwie. Co roku zostajemy w tyle za Łotwą o 2%. Liczba przedsiębiorstw na 100 mieszkańców jest niska, a bezrobocie wynosi 15,7%. Wcześniej co prawda było 21%, lecz to się zmniejszyło, bo ludzie powyjeżdżali”.

Według Dubovskisa nieakceptowalne jest to, że samorząd nie myśli poważnie o zwiększeniu dochodów. Ale z wydatkami wszystko jest „w porządku” – bezpłatne koncerty, bezpłatna gazeta „Rēzeknes Vēstnesis”, bezpłatny transport publiczny, wymienia ironicznie Dubovskis. Polityk zgadza się, że uczniom i emerytom trzeba zapewnić bezpłatny przejazd, lecz czy jest sens w bezpłatnym transporcie dla wszystkich?

Lekarz Jāzeps Korsaks, inny opozycjonista, potwierdza słowa Dubovskisa. 4 lata temu został radnym z koalicyjnej listy, którą tworzyły Partia Łatgalska, Zjednoczenie Narodowe „Visu Latvijai!”-„Tēvzemei un Brīvībai/LNNK”, Partia Reform, Łotewska Partia Zielonych oraz Centrowa Partia Łotewski Związek Rolników.

“Moje poglądy na rozwój miasta są inne od poglądów bloku „Saskaņa” (“Zgoda”). Bezrobocie w mieście nadal jest wysokie. Liczba powstających miejsc pracy się nie zwiększa, a nawet się zmniejszyła. Likwidacja straży miejskiej, reorganizacja domu kultury, pieniądze tylko na samopromocję, lecz nie na rozwój” – wylicza Korsaks.

“W każdym momencie możesz zostać zwolniony bez żadnego wyjaśnienia. Musisz przemyśleć każdy krok, czy się spodoba “tatusiowi”. Tak było z komendantem straży miejskiej – ponownie objął obowiązki dopiero po decyzji sądowej. W konsekwencji straż miejska została zlikwidowana. Tylko po to, by pozbyć się osoby” – o obecnej piramidzie władzy opowiada Korsaks, który sam kiedyś także został zwolniony ze stanowiska ordynatora w szpitalu w Rēzekne. Później sąd uznał tę decyzję za nieuzasadnioną.

Pytany o plany polityczne Korsaks podkreśla, że stworzy koalicję, której podstawy będą podobne  do poprzednich – Zjednoczenie Narodowe, będzie również Partia Łatgalska oraz Jedność. Kandydatem na stanowisko mera będzie Edmunds Teirumnieks, który cztery lata temu był drugim radnym, który został wybrany z listy razem z Korsaksem.

“Bezpłatna gazeta “Rēzeknes Vēstnesis” wydawana w języku łotewskim i języku rosyjskim, jest prezentowana mieszkańcom jako kanał, w którym tłumaczy się decyzje rady, przyciąga turystów. W czasopiśmie opowiada się jednak tylko dobrze o decyzjach samorządu. Koncert Vaikule będzie kosztował 50 tysięcy euro i odbędzie się przed wyborami. Te pieniądze można byłoby zainwestować w sprawy praktyczne, aby miasto stało się atrakcyjniejsze” – opowiada Korsaks.

Letni basen

W mieście już rozpoczęła się budowa wielkiego basenu na świeżym powietrzu. Korsaks do tej inwestycji nastawiony jest sceptycznie: „Jak długo będzie można z niego korzystać? Tylko parę miesięcy latem. Na co zdecydują się ludzie – kąpać się w basenie w wodzie z chlorem czy w pobliskim jeziorze? Nikt nie był w stanie nam powiedzieć, ile będzie kosztowało utrzymywanie takiego basenu. Budują dla budowania, lecz trzeba pomyśleć co będzie za pięć lat. Nie ma długoterminowej wizji. Są pieniądze – budujemy!”

Basen buduje firma „Latgalija”, która należy do rodziny mera Bartaševičsa – jeszcze jedna charakterystyczna rzecz dla miasta. Jak zauważa większość miejscowych przedsiębiorców, ta firma regularnie otrzymuje zlecenia samorządowe. Badając informacje biura nadzoru zamówień oraz dane „Lursoft”, można stwierdzić, że „Latgalija” jest największym i jednym z najbardziej rentownych przedsiębiorstw regionalnych oraz regularnym zwycięzcą w regionalnych przetargach publicznych.

Korsaks opowiada, że dla niego niedopuszczalny jest również kierunek współpracy wybrany przez kierownictwo miasta. „Jeżeli spojrzeć na delegacje, dokąd wyjeżdżają przewodniczący, pracownicy, okazuje się, że większa współpraca jest z Rosją i Białorusią. Tak, musimy współpracować z tymi krajami, ale brakuje inicjatyw współpracy z krajami UE. Być może problem polega na znajomości języka albo nie mają świadomości, co robią. W ciągu czterech lat nikt z opozycji nie uczestniczył w tych delegacjach” – wskazuje opozycjonista.

Zapytany, czy widoczne są wyniki tych delegacji, Korsaks odpowiada lakonicznie – Rēzekne odwiedzają przedstawiciele tych państw, lecz nie da się powiedzieć, co daje taka współpraca. „Jeszcze przed zeszłymi wyborami Bartaševičs stwierdził, że inwestorzy z Rosji są gotowi budować elektrownię jądrową” –  ironizuje Korsaks.

Bartaševičs: Jest z czego być dumnym

Podpisanie umowy dotyczącej „Karty mieszkańca Rēzekne”. Zdj. Rada Miasta Rēzekne.

Aleksandrs Bartaševičs kieruje radą miejską w Rēzekne od 2009 roku. Spotkanie z „Delfi” odbyło się w jego gabinecie. Jest przyjacielski i pewny swojej przyszłości. Tylko co podpisana została umowa z lokalną firmą o wprowadzeniu zniżek dla właścicieli “Rēzeknieša kartes” („Karty mieszkańca Rēzekne”) – podobny program jest w Rydze, pozwala on właścicielom karty bezpłatnie jeździć transportem publicznym i daje zniżki w różnych sklepach i punktach usługowych.

Bartaševičs podkreśla, że dla niego to jest trudny czas, lecz nie z powodu wyborów. Zbliża się szereg wydarzeń: „5 maja w Rēzekne odbędą się wyczekiwane obchody stulecia Kongresu Łatgalskiego. Gośćmi będą przedstawiciele rządu, prezydent, premier, przewodnicząca parlamentu. Nie przypominam sobie, by kiedykolwiek wszystkie oczy w kraju były zwrócone na Rzeżycę”.

„Nie ma potrzeby zmieniać lidera, bo o naszej pracy w Rēzekne możemy mówić bez wstydu. Jest z czego być dumnym”  –  mówi Aleksandrs Bartaševičs.

Z prawdziwą dumą opowiada o planach samorządu, by pozyskać fundusze UE. „Będzie około 50 projektów, wiele związanych z infrastrukturą. Niektóre z nich są już w trakcie realizacji, inne są przygotowywane” – opowiada mer.

I to wszystko równolegle z wydarzeniami kulturalnymi – w tym roku samorząd zaplanował festiwale muzyczne, filmowe, święto miasta.

Odpowiadając na pytanie, czy będzie liderem listy partii w nadchodzących wyborach, Bartaševičs podkreśla: „Nie ma potrzeby zmieniać lidera, bo o naszej pracy w Rēzekne możemy mówić bez wstydu. Jest z czego być dumnym. Mieszkańcy Rēzekne zaczęli widzieć miasto z innej perspektywy – miasto ma przyszłość. Tak, w mieście jest bezrobocie, lecz wiemy jak z tym walczyć – stworzymy nowe miejsca pracy, przy pomocy środków z funduszy wyrównawczych.

Ambicje polityczne Bartaševičsa są mocno związane z Rēzekne: „Wrócić do Sejmu? Nigdy. To dawna historia. Zostawiłem Sejm, bo uważam, że praca w opozycji parlamentarnej, ponad dziesięć lat, jest trudna i nieskuteczna. Nie wiadomo, czy będą jakieś zmiany”.

Bartaševičs nie zgadza się, że zaplanowane wydarzenia to populizm przedwyborczy. Bezpłatny transport publiczny i “Rēzekniešu karte” to projekty gospodarcze, a nie tylko społeczne. Samorząd ma nadzieję, że wzrośnie liczba mieszkańców deklarujących korzystanie z karty.  „Do dzisiaj zgłosiło się już 300 nowych osób. W przyszłym roku zwiększymy dzięki temu przychody budżetowe. Tak, jesteśmy krytykowani za populizm, lecz tu nie ma mowy o populizmie. To są rozważne i gospodarczo uzasadnione kroki dla wspólnego dobra – aby w mieście wzrosła wewnętrzna dynamika. Planujemy pod koniec roku tysiąc zadeklarowanych osób. I to osiągniemy. Nie ma co do tego  wątpliwości” – mówi mer, broniąc programu o wartości 350 000 euro.

Co tyczy się uzależnienia finansów od systemu wyrównawczego, mer odpowiada: „Wiele samorządów w Łatgalii otrzymuje nawet większe kompensacje. Państwo posiada taki system i korzystamy z tej możliwości. Możemy na palcach jednej ręki policzyć, ile jest samorządów, które w ogóle nie otrzymały kompensacje z funduszu.”

Wyjaśniając pomysł samorządu, by zbudować basen na  świeżym powietrzu, mer wskazuje, że jest to większa inwestycja, w wyniku której zbudowane zostanie centrum sportowe – powstanie wewnętrzne lodowisko i jest wyliczone, że dzięki obiegowi ciepła między obiektami koszt będzie niższy. „Basen odkryty jest tańszy, będzie to miejsce rozrywki. Nasz basen będzie czynny w okresie letnim. Dzięki organizacji zawodów i gier popyt będzie wysoki. Basen odkryty to także atrakcja dla turystów” – uważa mer.

Wizualizacja budowanego centrum olimpijskiego. Zdj. Rada Miasta Rēzekne.

Samorząd rozpoczął rozpatrywać oferty budowy centrum olimpijskiego o wartości 17 milionów euro. Jest nadzieja na wsparcie finansowe ze strony rządu, dlatego że projekt będzie miał znaczenie dla całego regionu.

Atut Rzeżycy – turystyka

Jeden z kierunków rozwoju Rēzekne, to zdobycie pozycji regionalnego centrum turystycznego. „Planujemy zdobyć środki z funduszy strukturalnych. Tworzy się wielki hotel SPA.  Będzie to projekt pilotażowy, aby inni inwestorzy z czasem zwrócili uwagę i budowali podobne obiekty.  Teraz są prowadzone prace nad klastrem turystycznym” – opowiada mer.

W ciągu półtora roku samorząd planuje uporządkować jezioro Kovšu znajdujące się w granicach miasta. Powstaną tam ścieżki, kemping,  przystań dla łódek, a na nabrzeżu zbudowana zostanie restauracja. Samorząd ma zidentyfikowanego inwestora z Rosji, który mógłby wyłożyć kilka milionów euro w rozwój tego terenu.

„Nie mogę powiedzieć kim są inwestorzy, bo zasady programów UE przewidują, że po zbudowaniu hotelu będzie ogłoszony przetarg na wynajem. Wtedy najemca zainwestuje podobną kwotę w projekt lub kolejne projekty. Dzięki temu projektowi chcemy mieć 70-80 nowych miejsc pracy. Będzie to inwestycja warta około 5 milionów euro, wkład samorządu będzie na poziomie 15%. Badamy rynek, projekt będzie maksymalnie dostosowany do warunków Łatgalii” – opowiada o planach inwestycyjnych Bartaševičs.

Mer jest pewny powodzenia planów – wszystko powstanie w ciągu najbliższych trzech lat. W specyfikacji samorząd wskazał, że hotel ma mieć 100 pokoi, bo mniejszego nie ma sensu budować.

Na pytanie, kto będzie gościł w tym hotelu, mer stanowczo wskazał kierunek wschodni. „Jakich klientów tutaj widzimy? Oczywiście, że z Rosji i Białorusi! Mamy też dużo turystów z Polski. Jeżeli zbadamy z jakich państw turyści przyjeżdżają, zauważymy, że są też z Niemiec i Szwecji. Na dzień dzisiejszy najwięcej mamy turystów miejscowych, z Łotwy, dlatego planujemy co najmniej połowę zmienić na turystów zagranicznych. Usługi SPA w naszym regionie nie są rozpowszechnione, dlatego widzimy w tym potencjał” – opowiada Bartaševičs.

Turystyka w Rēzekne
W 2016 roku Rēzekne odwiedziło 31 450 turystów, w tym 10 338 turystów z zagranicy. Turyści zagraniczni pochodzili z Rosji (2552), Polski (1518), Niemiec (1146), Estonii (918), Litwy (895), Francji (312), Szwajcarii (292), Czech (291), Białorusi (216), USA (146), Wielkiej Brytanii (176), Holandii (168). Źródło: Rada miejska w Rēzekne.

„Turyści z Rosji przyjeżdżają na Łotwę, a pierwsza jest – Rzeżyca! Jeżeli zapewnimy jakość, problemów z ich zatrzymaniem nie będzie.” Na pytanie kto zostanie operatorem SPA, mer wskazuje, że „może to być jakiś operator sieciowy”.

Sankcje i Rosja

Bartaševičs nie jest zadowolony z obecnej sytuacji związanej z sankcjami nałożonymi na Rosję. „Nasz przedsiębiorca jest tak zahartowany, że dostosuje się, ale oczywiście nie sprzyja to rozwojowi. To nie sprzyja to dobru Rēzekne. Inwestorzy negatywnie patrzą na to, co się dzieje. Nie jest dobrze, jeśli nie możemy działać, kierując się własną korzyścią i potrzebą. Dbamy o to, by wyglądać w oczach partnerów dobrze, lecz nie dbamy o swoich przedsiębiorców.” Zapytany, czy sankcje powinny być zniesione, mer jest bezpośredni: „Moim zdaniem, oczywiście, że tak! Czy dołączając do sankcji nałożonych przez UE i USA wzmacniamy swoje bezpieczeństwo? Wątpię. Czy pomagamy przedsiębiorcom – nie, czy zwiększamy produkcję – nie”.

„Jesteśmy państwem niepodległym, musimy dbać najpierw o siebie, a nie o kogoś innego.”

Mera zmęczyły już nieustanne pytania o plany Rosji i możliwy konflikt militarny. „Ostatnio nieustannie przyjeżdżają dziennikarze z USA i nawet nie pytają mnie, lecz twierdzą, że Putin zaatakuje Łotwę, pytają czy się nie boimy. Próbują przekonać, że Putin się nie zatrzyma. Odpowiadam, że nie wierzę w to i nie widzę podstawy do ataku, lecz oni nieustannie próbują przekonać, że już za chwilę rozpocznie się wojna. Próbują sprzedać nam tę wojnę.”

Kiedy zapytaliśmy, czy III wojna światowa rozpocznie się w Rēzekne, Bartaševičs był kategoryczny: „Oczywiście, że nie! Uważam, że to jest wojna ideologiczna. Możemy stać się łatwą wymówką dla jakiegoś konfliktu. Ludziom, którzy próbują podsycać ten konflikt, nie zależy na naszej opinii na ten temat. Już mają przygotowane odpowiedzi.”

Zapytany, o to czy Rzeżycę też dzieli tak zwane głosowanie narodowościowe (Łotysze głosują na łotewskie partie, Rosjanie na rosyjskie – przyp. Przegląd Bałtycki), Bartaševičs stwierdził, że jego wyborcy zasadniczo są rosyjskojęzyczni: „Dobrze o tym wiemy i próbujemy zadowolić wyborców. Lecz to nie świadczy o tym, że lekceważymy innych. Jesteśmy świadomi tego, że aby miasto rozwijało się nie można dzielić mieszkańców na grupy.”

Samorząd przykłada także dużą wagę do lokalnego życia religijnego, bo wartości chrześcijańskie są ważne dla pojednania społecznego i postępu. „Rēzekne jest miastem zintegrowanym, nie istnieją tu konflikty pomiędzy ludźmi. Razem możemy obchodzić święta 9 maja, jak również dni pamięci represji sowieckich. Pod tym względem mamy spokój” – podsumowuje Bartaševičs.

Biznes w Rzeżycy: ostrożny optymizm

Kierowniczkę specjalnej strefy ekonomicznej w Rēzekne (RSEZ) Sandrę Ežmale zapytaliśmy, dlaczego na to miasto należy postawić wybierając lokalizację dla biznesu. Ežmale podkreśla, że położenie przy granicy wschodniej oraz na skrzyżowaniu korytarzy tranzytowych daje dostęp do rynków zagranicznych o liczebności ponad 500 milionów konsumentów w UE oraz 275 milionów w Rosji i państwach postsowieckich.

Specjalna strefa ekonomiczna w Rēzekne
Obrót pieniężny firm w 2016 roku wyniósł około 78 milionów euro. W porównaniu z rokiem 2009 obrót pieniężny wzrósł o 53 miliony euro. Najwięksi pracodawcy: „Verems” – 340, „Leax Rēzekne” – 139, „Magistr Fiskevegn Group. MFG” – 87 zatrudnionych.

RSEZ wybierają wielkie, średnie i małe przedsiębiorstwa z kapitałem miejscowym lub zagranicznym. Główne branże – obróbka drewna, obróbka metalu, logistyka i magazynowanie. „Około trzeciej części wszystkich przedsiębiorstw to firmy łotewskie, np. AS „Latvijas Finieris”, filia „Verems”, której całkowite inwestycje to 54 milionów euro” – opowiada Ežmale. Natomiast inwestycje kapitału zagranicznego pochodzą z różnych państw, nawet ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich, które zainwestowały w „New Fuels” 1,7 miliona euro. Obecny jest również kapitał ze Szwecji, Cypru, Norwegii, Polski oraz Rosji.

W RSEZ funkcjonuje obecnie osiemnaście firm. Co roku dołączają dwie nowe firmy, ale jedna kończy współpracę.

„Nie należy inwestycji dzielić na kapitał wschodni i zachodni, bo w rzeczywistości to kapitał międzynarodowy. Dla firm, które pochodzą z Rosji, RSEZ stwarza pierwsze wsparcie w UE, natomiast to, co przekonuje inwestorów zachodnich, to bliskość rynku rosyjskiego” – mówi Ežmale.

„Na Łotwie  wszystkie wielkie magistrale transportowe biegną w kierunku Rygi, natomiast przez RSEZ idą korytarze tranzytowe, które łączą Rosję z Europą i na odwrót. W ten sposób  Rzeżyca jest świetnym wyborem dla tych firm, dla których te korytarze są ważne.”

Ežmale przyznaje, że polityczna niestabilność na świecie utrudnia w ostatnich latach zwiększanie inwestycji zarówno na Łotwie, jak i w Europie.

W 2016 roku było mniejsze zainteresowanie, nawet zapytań o informacje było mniej. W tym roku mieliśmy zapytania z Włoch, Litwy, Rosji. Poprzednio zainteresowanie ze strony rosyjskich firm było mniejsze” – mówi Ežmale. Niedawno z RSEZ skontaktowała się również firma z Azerbajdżanu, która rozważa możliwość ekspansji swojej działalności zlokalizowanej Ukrainie także poza granice tego kraju. Jedną z branych pod uwagę lokalizacji jest Rēzekne.

Specyficzny czar Łatgalii

Tymczasem przewodnicząca stowarzyszenia przedsiębiorstw w Rzeżycy Aija Vanaga wskazuje, że podstawą gospodarki miasta jest sektor publiczny. Największym pracodawcą jest szpital w Rēzekne, przedszkola, szkoły podstawowe i średnie. Są też wielkie firmy produkcyjne – “Rēzeknes gaļas kombināts” („Rzeżycki kombinat mięsny”), a także przedsiębiorstwa obróbki drewna i metalu.

“Tendencja, którą obserwujemy, jest taka, że przedsiębiorstwa idą w kierunku robotyzacji. Jeżeli wcześniej pracowało przy czymś dziesięć osób, to teraz tylko dwie” – mówi Vanaga.

Zapytana, w jakiej branży należy teraz szukać możliwości biznesowych, Vanaga podkreśla, że na czasie jest rękodzieło i rzemiosło: “Jednak nie zauważam, żeby ludzie legalizowali swoją działalność. Kiedy obowiązywał podatek dla mikroprzedsiębiorstw, to wielu małych przedsiębiorców legalizowało swoją działalność, bo były to proste, jasne zasady. Mam poczucie, że wracają oni teraz do gospodarczej szarej strefy.”

Niektórzy to co wyprodukują sprzedają na targach, lecz swojej działalności nie rejestrują. Vanaga uważa, że cała sytuacja w Rēzekne nie jest aż tak fatalna, bo ludzie wracają, a wielki wkład w rozwój miasta wniosły wielkie obiekty infrastrukturalne, sala koncertowa “Gors”, Wschodnio-Łotewskie Centrum Usług Kreatywnych “Zelmuļs”. “Nie musisz jechać do Rygi, aby uczestniczyć w wyjątkowych wydarzeniach kulturalnych, do tego ceny nieruchomości są niższe” – opowiada Vanaga.

Dobre, wyremontowane trzypokojowe mieszkanie kosztuje 35 tys. euro, dom od 50 tys. euro. „Nie potrzebujesz już Rygi, bo z rozwojem technologii możesz pracować zdalnie. Jakość życia jest inna, zwłaszcza rodzin z dziećmi” –  twierdzi Vanaga.

Jako perspektywiczne branże Vanaga wymienia przemysł high-tech, natomiast turystyka to loteria, zależy od obiektów i ich oferty. “Na tle sąsiednich miast jesteśmy atrakcyjni, pytanie kogo przyciągamy, jak jesteśmy postrzegani. Rzeżyca ma specyficzny łatgalski czar. Tu jest inny styl, który wyróżnia Rēzekne i daje niepowtarzalną łatgalską atmosferę – fantastyczna przyroda, ludzie, gościnność – to również nasze argumenty marketingowe, to również możemy sprzedawać“ – podsumowuje Vanaga.

 

Pierwotnie tekst opublikowano w kwietniowym wydaniu łotewskojęzycznego portalu Delfi. Jest to jeden z cyklu artykułów dotyczących wyborów lokalnych na Łotwie, które odbędą się 3 czerwca. Tłumaczenie z języka łotewskiego Brigita Meija, współpraca Tomasz Otocki.

W Przeglądzie Bałtyckim ukażą się także inne teksty o łotewskich wyborach lokalnych.

 

Zdjęcie tytułowe: Sala koncertowa „Gors”. Zdj. Valsts kanceleja / Flickr / CC.

Polub nas na Facebooku!