Piszemy o krajach regionu Morza Bałtyckiego

Litewska droga po ligę europejską

Bieżąca edycja europejskich pucharów jest niezwykle udana dla litewskich klubów piłkarskich. Wprawdzie Atlantas Klaipėda i mistrz kraju Žalgiris Vilnius odpadły już z rozgrywek, to w 3. rundzie eliminacji do Ligi Europejskiej zameldowali się dwaj pozostali reprezentanci Litwy – Sūduva Marijampolė i FK Trakai. Jest to sytuacja rzadka jeśli chodzi o państwa bałtyckie bowiem w ostatnich latach szybko odpadały z pucharów europejskich, a w 3. rundzie grały pojedyncze kluby.

Chcesz otrzymywać więcej informacji na ten temat? Subskrybuj nasz newsletter!
Raz w miesiącu otrzymasz na swoją skrzynkę zestawienie najważniejszych artykułów.

Litewskie drużyny są już jedynymi reprezentantami krajów bałtyckich na tym etapie rozgrywek. Co więcej, obydwie litewskie drużyny wygrały pierwsze mecze w trzeciej rundzie eliminacyjnej! FK Trakai u siebie pokonało 2:1 macedońską Shkëndiję Tetovo, która w zeszłej edycji 2016/2017 wyeliminowała polskiego reprezentanta – Cracovię Kraków. Już w 1. minucie Rosjanin Maksim Maksimow wyprowadził litewską drużynę na prowadzenie. W 40. minucie wyrównał Sténio Júnior, jednak w 52. minucie ponownie za sprawą Maksimowa FK Trakai wyszli na prowadzenie. Goście kończyli mecz w dziewięciu po otrzymaniu dwóch czerwonych kartek. Mimo wygranej zespół z Trok będzie musiał uważać w rewanżu w Macedonii, bowiem na stadionie LFF (Litewskiej Federacji Piłkarskiej) w Wilnie goście zdołali zdobyć bramkę, więc wystarczy, że w rewanżu wygrają 1:0 i przejdą dalej. Gospodarzy raz uratował także słupek. FK Trakai mają jednak szansę wywalczyć przepustkę do kolejnej rundy, więc mecz w Tetowie na pewno będzie ciekawy.

Sytuacja Sūduvy wygląda rewelacyjnie. Litewski zespół jest już jedną nogą w następnej rundzie, gdyż na Arvi Futbolo Arenie w Mariampolu rozbił 3:0 szwajcarski FC Sion, który był faworytem tego meczu. Szwajcarzy wielokrotnie występowali w europejskich pucharach, a w sezonie 2015/2016 grali nawet w fazie grupowej Ligi Europy. Litwini już w 3. minucie wyszli na prowadzenie po samobójczym trafieniu Paulo Ricardo, w 9. minucie fenomenalnym strzałem z pierwszej piłki po wybiciu głową obrońcy z ok. 18-19 metrów popisał się Paulius Janušauskas, zaś w 91. minucie Karolis Laukžemis, po rzucie rożnym i ogromnym zamieszaniu w polu karnym, stojąc na 11. Metrze, atomowym strzałem z pierwszej piłki ustalił wynik. Jeżeli w rewanżu Sūduva nie straci koncentracji to znajdzie się w 4. rundzie eliminacyjnej Ligi Europejskiej, co jest ostatnią prostą w walce o fazę grupową!

Warto także wspomnieć o drodze którą Sūduva i FK Trakai pokonały, aby znaleźć się tu, gdzie aktualnie są. Obie drużyny zaczynały od samego początku, czyli od pierwszej rundy eliminacyjnej. Klub z Mariampola mierzył się z białoruskim Szachtiorem Soligorsk, z którym po remisie 0:0 na Białorusi wygrał 2:1 u siebie. Troki z kolei dwa razy ograły szkocki St. Johnstone (2:1 w Szkocji i 1:0 u siebie). W drugiej rundzie eliminacyjnej doszło do sąsiedzkiego pojedynku między Sūduvą a łotewską FK Liepāją. Na Łotwie drużyna z Mariampola wygrała 2:0, zaś na Litwie zrewanżowali się Łotysze, lecz wygrali tylko 1:0 i odpadli z dalszej rywalizacji. FK Trakai los zesłał IFK Norrköping, czyli trzecią drużynę Szwecji, rywala nieco bardziej wymagającego. Pierwszy mecz ekipa Trakai przegrała na wyjeździe 1:2, lecz u siebie pokonała Szwedów takim samym stosunkiem bramek. Dogrywka nie przyniosła rozstrzygnięcia i zwycięzcę wyłoniły dopiero karne, które lepiej wykonywali Litwini. Konkurs “jedenastek” wygrali 5:3.

Reprezentanci Estonii i Łotwy

Drużyny z Łotwy i Estonii szybko odpadły z europejskich rozgrywek. Szczególnie martwi druga z rzędu kompromitacja mistrza Estonii. Rok temu Florę Tallinn wyeliminował mistrz Gibraltaru, w tym sezonie FC Infonet Tallinn za burtę Ligi Mistrzów wyrzucił najlepszy zespół Malty. Nõmme Kalju, który w poprzedniej edycji doszedł właśnie do 3. rundy eliminacji Ligi Europejskiej, opuścił kontynentalne rozgrywki już w 2. rundzie po wyeliminowaniu przez węgierski Videoton (0:3, 1:1). Jeszcze gorzej spisały się dwie najbardziej znane estońskie drużyny – Flora i Levadia. Wyeliminowały je odpowiednio NK Domžale ze Słowenii i Cork City z Irlandii. Fatalnie spisał się także łotewski Ventspils ulegając drużynie z Wysp Owczych.

Czy zatem litewskie drużyny mają szansę zmienić przygnębiający, szary obraz występów bałtyckich klubów w europejskich rozgrywkach? Wygrane pierwsze mecze napawają optymizmem, zwłaszcza pogrom w wykonaniu Sūduvy. Warto pamiętać także, że za każde wyeliminowanie przeciwnika przyznawane są od UEFA premie pieniężne, które są bezcennym zastrzykiem gotówki dla będących z reguły w nie najlepszej kondycji finansowej bałtyckich klubów. Wyniki losowania IV rundy eliminacyjnej nie są jeszcze znane, ale jak pokazuje przykład Sūduvy, nie należy bać się silniejszych przeciwników. Rewanże odbędą się 2 sierpnia w Szwajcarii i 3 sierpnia w Macedonii.

 

Zdjęcie tytułowe: Mecz FK Sūduva – FC Sion wygrany przez gospodarzy 3:0. Zdj. FK Sūduva / Facebook.

Polub nas na Facebooku!