Przeczytaj także: „Mam na imię Marytė”, Alvydas Šlepikas – recenzja Kalniete jest łotewską europosłanką, która urodziła się w Togurze na Syberii w rodzinie zesłańców. Polityk zabiera czytelnika w podróż w czasie, w której przewodnikiem są losy jej dziadków i rodziców. Tłem dla niewyobrażalnie tragicznych losów rodziny jest historia kraju, który znalazł się w kleszczach dwóch totalitaryzmów. Wstępem dla najbardziej dramatycznych i wzruszających rozdziałów historii jej rodziny są czasy pierwszej wojny światowej i szczęśliwej niepodległości Łotwy. To wtedy przodkowie Kalniete budowali swój dobrobyt i żyli szczęśliwie. Wraz z nadejściem II wojny światowej i kolejno okupacji sowieckiej, niemieckiej i ponownie sowieckiej także rodzina Kalniete została wyrwana z błogiego snu jakim była niezależność kraju, pełna wolność i dobrobyt. Z całą siłą swojej irracjonalności totalitaryzm sowiecki skazał rodzinę matki Sandry Kalniete na zesłanie już w czerwcu 1941 roku, a więc w czasie pierwszej f...
Pozostało jeszcze 80% artykułu.
Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!
Zyskaj dostęp do setek eksperckich artykułów poświęconych państwom regionu Morza Bałtyckiego.


