Tutaj kończy się Estonia. Półwysep Sõrve na Saremie

Estonia to wyjątkowo wyspiarski kraj. W przeciwieństwie do Łotwy i Litwy najmniejsza z republik bałtyckich może pochwalić się zdumiewającą liczbą ponad dwóch tysięcy wysp i wysepek. Ile ich dokładnie jest, trudno policzyć (oficjalne dane wskazują na około 2300), ponieważ gros z nich to niezamieszkane skrawki lądu liczące kilkaset metrów lub kilka kilometrów kwadratowych powierzchni. Ranking największych wysp otwiera Sarema, której obszar wynosi 2673 kilometry kwadratowe, która jest też najludniejszą z estońskich wysp.

|

Do Kuressaare – stolicy Saremy i równocześnie jedynego miasta w regionie – przybywają co roku miliony turystów (w 2024 roku było to aż 3,8 miliona), którzy marzą o spokojnym wypoczynku nad brzegiem Bałtyku. Większość z tej liczby stanowią Estończycy, ale nie można zapomnieć, że Polacy także powoli zaczynają odkrywać Saremę. Jak podaje estoński nadawca publiczny, turyści znad Wisły załapali się do dziesiątki najchętniej goszczących tutaj narodów. Latem 2025 roku dominowali turyści z takich krajów jak Finlandia, Łotwa, Litwa, Niemcy, USA czy Wielka Brytania. Przyglądając się mapie Saremy, dostrzeżemy, że jest to wyspa o niezwykle poszarpanej i nieregularnej linii brzegowej. Południowy brzeg jest pełen piaszczystych plaż, a północny obfituje w urwiste klify. Jej zachodni kraniec stanowi natomiast część wyjątkowego Parku Narodowego Vilsandi, będącego istotnym miejscem gniazdowania oraz punktem na trasie migracji setek gatunków ptaków. Zupełnie inną krainę tworzy natomiast południowo-zachod...

Pozostało jeszcze 91% artykułu.

Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!

Zyskaj dostęp do setek eksperckich artykułów poświęconych państwom regionu Morza Bałtyckiego.

WYBIERZ I ZAMÓW!

Dostęp jednorazowy

Zaloguj się