W sobotę mieszkańcy Rygi przedterminowo powędrują do urn wyborczych, by wybrać nową radę miejską. Choć ostatni kryzys polityczny na Białorusi nieco przysłonił tematykę samorządową, to aż do piątku piętnaście ugrupowań będzie prowadzić swoją stołeczną kampanię wyborczą, podczas której o wiele mniej mówi się o „łotewskiej” czy „rosyjskiej” Rydze, zaś o wiele bardziej o sprawach, które dotyczą wszystkich: komunikacji miejskiej, drogach i mostach, żłobkach, przedszkolach, „zielonej Rydze”, a także redukcji biurokracji i usprawnieniu administracji miejskiej. Wydaje się, że chyba znamy już nazwisko przyszłego mera, jednak wciąż nie wiemy, jaki kształt uzyska i jak stabilna będzie nowa koalicja rządząca miastem. Janusowe oblicze „Rygi Uszakowa” – Najgłupszą rzeczą, którą mógłbyś zrobić jako dziennikarz, to pisać o walce rosyjskojęzycznych z Łotyszami lub odwrotnie, w czym lubują się często zagraniczni dziennikarze – mówi mi moja ryska, rosyjskojęzyczna znajoma. Podział, który istotny jest w...
Pozostało jeszcze 96% artykułu.
Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!
Zyskaj dostęp do setek eksperckich artykułów poświęconych państwom regionu Morza Bałtyckiego.


