Nie jest to zarzut, autorzy książki przecież od początku uprzedzają, że podróżujemy na kresy, więc niekoniecznie znajdziemy informacje o łotewskich dainach, pisarzu i polityku Rainisie czy Arvo Pärcie. Koper i Stańczyk chętnie oprowadzą nas jednak po kresowej historii, opowiedzą o znamienitych rodach Platerów i Borchów, znanej łodzianom Katarzynie Kobro, zaprowadzą pod krzyż na Słobódce w Dyneburgu, upamiętniający wspólne wyzwolenie Łatgalii przez wojska polsko-łotewskie. Znajdziemy tutaj nawet krótki wywiad z dyrektorką szkoły polskiej im. Józefa Piłsudskiego w Dyneburgu Haliną Smułko. Autorzy sporo miejsca poświęcają bowiem Polakom nad Dźwiną, co nie dziwi w przypadku książki „kresowej”. Przeczytaj także: Polsko-łotewskie braterstwo broni: "Operacja Zima" 1920 roku Podróż zaczyna się od Dyneburga, od wspomnianej Słobódki, gdzie oprócz omówienia operacji „Zima” znajdziemy ciekawą anegdotę o Władysławie Broniewskim, później idziemy tropem rodziny Platerów, gdzie czeka na nas odwo...
Pozostało jeszcze 89% artykułu.
Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!
Zyskaj dostęp do setek eksperckich artykułów poświęconych państwom regionu Morza Bałtyckiego.


